Od samego początku swego istnienia Towarzystwo Strażnica pozwalało czcić Jezusa, pomimo że uważało Go w hierarchii za drugiego po Ojcu. Dziś wiemy, że naucza inaczej, ale przypomnijmy owe dawniejsze nauki:

„[…] możemy właściwiej i więcej czcić i miłować Wszechmogącego Boga, podczas gdy nie odejmiemy nic ze czci i miłości, jaką uwielbiamy naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, w którym widzimy obraz Niebieskiego Ojca […]” (Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem, 1920, s. 35).

„[…] a ostatecznie «wszelkie stworzenie» pojmie, że Jehowa nader wywyższył Jednorodzonego Syna Swego, to jest do uczestnictwa ze sobą w Królestwie, i będzie mówiło: «Siedzącemu na stolicy (wszechświata – Jehowie) i Barankowi błogosławieństwo, i cześć, i chwała, i siła na wieki wieków» [Ap 5,13]. Nic więc dziwnego, że mamy powiedziane, że odtąd wszyscy ludzie będą czcili Syna, jak czczą Ojca, który tak wielce Go wywyższył – Ew. Jana 5:23” (Pojednanie pomiędzy Bogiem i człowiekiem, 1920, s. 38-39).

„Zazwyczaj modlitwy moje zanoszę do Ojca Niebieskiego i tylko w imieniu Pana Jezusa, lecz niekiedy zwracam się wprost do Jezusa, bo nie znalazłem w Piśmie Świętym nic przeciwko temu. Pismo Święte mówi, aby czcić Syna, tak jak czcimy Ojca” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania, 1947 [ang. 1917], s. 290).

„Pokazuje to, że czas płaczu minął i że nadszedł czas do śpiewania nowej pieśni na cześć i chwałę Jehowy i jego wzniosłego Króla” (Światło, 1930, t. I, s. 68).

„Bóg nie odwlókł tych błogosławieństw, ale wyznaczył słuszny czas na ustanowienie swego Królestwa pod władzą Chrystusa, na usprawiedliwienie swego imienia i błogosławienie wszystkim, którzy jego i jego Słowo czczą i wysławiają” (Życie i zdrowie, 1932, s. 47).

Jednak już od początku lat trzydziestych XX wieku Towarzystwo Strażnica zaczęło powoli odsuwać Chrystusa w cień. Przykładowo wymieniony powyżej podręcznik Światło zaczął nauczać o latach przed rokiem 1930 następująco:

„W owym czasie większy był kładziony nacisk na imię Jezusa aniżeli na imię Jehowy” (Światło, 1930, t. I, s. 18).

W tym czasie następował też proces ograniczania liczby czy usuwania ze śpiewników pieśni „sławiących Jezusa”:

„W śpiewniku wydanym przez lud Jehowy w roku 1905 było dwa razy więcej pieśni sławiących Jezusa niż wywyższających Jehowę. W śpiewniku z roku 1928 zamieszczono mniej więcej tyle samo pieśni wychwalających Jezusa, co wysławiających Jehowę. Jednakże w najnowszym śpiewniku wydanym w roku 1984, a po polsku w roku 1989, pieśni na cześć Jehowy jest czterokrotnie więcej niż pieśni o Jezusie” (Wspaniały finał Objawienia bliski!, 1993, s. 36).

Widzimy więc, że nie tylko zmniejszano stale ilość pieśni dotyczących Chrystusa, ale w końcu usunięto wszystkie „sławiące Jezusa” czy „wychwalające Jezusa”, a wstawiono tylko „o Jezusie”.

Temu procesowi sprzyjała okoliczność, że w pewnym momencie Towarzystwo Strażnica przychylało się do tego, by wcale nie śpiewać pieśni na zebraniach! Oto wspomnienia z tego czasu:

„Wprawdzie około roku 1938 w większości zborów zrezygnowano ze śpiewu na zebraniach, ale w roku 1944 przywrócono ten zwyczaj […]” (Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego, 1995, s. 241).

W 1944 roku wydano też nowy podręcznik zawierający tylko 62 pieśni, choć poprzedni, z 1928 roku, miał ich aż 337 (tamże).

W 1939 roku Towarzystwo Strażnica zmieniło nawet podtytuł „Strażnicy”, tzn. „Zwiastun Obecności Chrystusa”, na „Zwiastująca Królestwo Jehowy”, choć jeszcze pierwsze 4 numery z 1939 roku miały w tytule „Zwiastun Królestwa Chrystusa” (Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego, 1995, s. 724). Widać więc, że imię Jezusa rugowano ze wszystkich miejsc, z jakich się tylko dało.

Nie będziemy tu poruszać tematu modlitwy do Jezusa i jej zaniechania przez Świadków Jehowy, bo o tym pisaliśmy w osobnym artykule. Odsyłamy zainteresowanych do tego opracowania: Modlitwa do Jezusa i „Wnikliwe poznawanie Pism”

W 1950 roku, gdy Towarzystwo Strażnica wydało swój angielski Nowy Testament pod nazwą New World Translation of the Christian Greek Scriptures (Chrześcijańskie Pisma greckie w przekładzie Nowego Świata), nadal zapewne pozwalało oddawać cześć Jezusowi, bowiem tekst Hbr 1,6 oddało następująco:

„But when he again brings his First-born into the inhabited earth, he says: «And let all God’s angels worship him»”.

Tak przekazywały ten tekst również angielskie „Strażnice”: z 15 XI 1950, s. 449; z 1 VII 1951, s. 402; z 1 I 1954, s. 31; z 15 V 1954, s. 317; i z 15 XI 1970, s. 702, oraz np. książka z 1953 roku pt. New Heavens and New Earth (s. 28), a jej polski odpowiednik oddał to następująco:

„Lecz gdy znowu wprowadza swego Pierworodnego na zamieszkałą ziemię, mówi: «I niech go wielbią wszyscy aniołowie Boży […]» (Hebr. 1:4-13, NW)” (Nowe niebiosa i nowa ziemia, 1958, s. 27).

Także polska „Strażnica” z 1973 roku, która jest odpowiednikiem angielskiej z 15 XI 1970, s. 702, podała taki tekst:

„A gdy znowu wprowadzi swego Pierworodnego na zamieszkałą ziemię, powie: «I niech go wielbią wszyscy aniołowie Boży» (NW)” („Strażnica” rok XCIV [1973] nr 17, s. 22; por. „Strażnica” nr 2/1957, s. 22; za: ang. „Strażnica” 1 I 1954, s. 31).

Mniej więcej w tym samym czasie Towarzystwo Strażnica dokonało korekty w tekście własnego Nowego Testamentu (wydano angielskie edycje zrewidowane w 1970 i 1971 roku) i słowo „wielbią” (ang. worship) w Hbr 1,6 zastąpiło terminem „złożą hołd” (ang. obeisance). Oto ten nowy tekst:

„But when he again brings his Firstborn into the inhabited earth, he says: «And let all God’s angels do obeisance to him»”.

Wtedy już angielska „Strażnica” z 1 IV 1973, s. 215, przekazała ten tekst jak wspomniany wyżej Nowy Testament Świadków Jehowy (por. polska „Strażnica” rok XCIX [1978] nr 16, s. 15).

Po latach polski Nowy Testament Towarzystwa Strażnica oddał Hbr 1,6 następująco:

„I niech mu złożą hołd wszyscy aniołowie Boży [Hbr 1,6]” (Chrześcijańskie Pisma greckie w przekładzie Nowego Świata, 1994).

Prawdopodobnie korektę tę wprowadzono w 1971 roku, bo ową naukę zawiera już wydany w tym właśnie roku pierwszy słownik biblijny Towarzystwa Strażnica pt. Aid to Bible Understanding (Pomoc do zrozumienia Biblii, brak polskiej edycji, s. 1242).

Ciekawie też wygląda zestawienie tekstów z grecko-angielskich Nowych Testamentów Towarzystwa Strażnica z lat 1942 (wydany pierwszy raz w 1902 roku), 1969 i 1985, które różnie tłumaczą greckie słowo proskyneo z Hbr 1,6:

The Emphatic Diaglott, 1942 (wyd. przez Towarzystwo Strażnica od roku 1902)

The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, 1969

The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, 1985

Tłumaczenie słowo w słowo:

worship

Tekst za marginesem według NT B. Wilsona: worship

Tłumaczenie słowo w słowo:

obeisance

Tekst za marginesem wg NT Świadków Jehowy: worship

Tłumaczenie słowo w słowo:

obeisance

Tekst za marginesem wg NT Świadków Jehowy: obeisance

Wydaje się, że chociaż Towarzystwo Strażnica zmieniło w swej Biblii tłumaczenie wersetu Hbr 1,6, to jednak pod naporem faktów przyznaje, że greckie słowo proskyneo można oddawać poprzez polskie „cześć”. Okazuje się bowiem, że angielska Biblia Świadków Jehowy z referencjami (New World Translation of the Holy Scriptures – With References, 1984) podaje w przypisie, iż w tym wersecie można również umieścić angielskie słowo worship, czyli „cześć”, „uwielbienie”.

Cóż z tego, skoro w Hbr 1,6 dotyczy to aniołów, a Świadkowie Jehowy jako ludzie nie oddają czci i uwielbienia Jezusowi, które rezerwują tylko dla Jehowy. Oto ich słowa:

„Wypływa stąd dla nas bezsporny wniosek, że mamy czcić wyłącznie Boga (Mateusza 4:10). Nie wolno nam kalać czystego wielbienia oddawaniem czci czemukolwiek ani komukolwiek innemu (Izajasza 42:5,8)” (Wspaniały finał Objawienia bliski!, 1993, s. 314).

Tak więc Świadkowie Jehowy mogą oddawać Jezusowi tylko „hołd” (Hbr 1,6) i „szacunek” (J 5,23), natomiast jedynie Jehowie, prócz wymienionych, także „cześć”, którą nazywają też „wielbieniem” (Mt 4,10).

Ten pogląd podtrzymuje też wydany w 2006 roku (ang. edycja 1988) słownik biblijny Towarzystwa Strażnica pt. Wnikliwe poznawanie Pism – i tu zajmiemy się przedstawieniem jego opinii. Przeprowadzimy też z nim polemikę.

Ale na koniec jeszcze jedna uwaga. Otóż nie myślmy, że Świadkowie Jehowy zrównywali cześć dla Jezusa z czcią dla Jehowy, nawet gdy używali w Hbr 1,6 terminu „cześć”. Otóż Towarzystwo Strażnica – jak się wydaje – już w latach pięćdziesiątych XX wieku poczyniło rozróżnienie (poprzez słownictwo) czci dla obu tych Osób i trwało to aż do roku 1971. Uczyło ono, że Jezusa trzeba „czcić”, ale „wielbić” można tylko Jehowę (dziś te oba terminy używają zamiennie i tylko odnośnie do Jehowy). Oto tamta nauka:

„Zatem wielbienie musi być składane Jehowie Bogu, choć cześć, sława i wychwalanie powinny być przypisywane także uświetnionemu Jezusowi” („Strażnica” nr 2/1957, s. 22); por. tekst ang.: „Thus the worship was to be rendered to Jehovah God, although blessing, glory and praise were to be ascribed to the glorified Jesus” (ang. „Strażnica” z 1 I 1954 , s. 31).

Podobnie uczyła wydana jeszcze w 1965 roku broszura pt. Słowo – Kogo miał na myśli apostoł Jan?:

„Czcząc Syna okazujemy poszanowanie dla boskiej nominacji Syna na sędziego” (s. 36).

Zapewne dopiero wydanie w 1971 roku wspomnianego słownika pt. Aid to Bible Understanding (Pomoc do zrozumienia Biblii) spowodowało, że Towarzystwo Strażnica usystematyzowało swoje słownictwo na temat wielbienia, czci i hołdu (patrz s. 1242 i 1674). Wtedy też zniknęło rozróżnienie między „wielbieniem” i „czcią”, a dla Jezusa pozostał tylko „hołd”.

I jeszcze jedna uwaga. Otóż pomimo że w angielskich „Strażnicach” używano już od 1950 roku (np. w J 5,23) słowa „szanować” (ang. honor) zamiast „czcić” (ang. worship), to jednak w polskich „Strażnicach” tłumaczono je niejednokrotnie na „czcić”. Dokonywano tego rzekomo za tekstem angielskiej Biblii Towarzystwa Strażnica. Oto przykład:

„Dzieje to się w tym celu «aby wszyscy czcili Syna, właśnie jak czczą Ojca» – Jana 5:22, 23, NW” (Strażnica Nr 2, 1957 s. 22).

Oto zaś ten sam tekst z angielskiej „Strażnicy”:

„Thus, «all may honor the Son just as they honor the Father» – John 5:22, 23, NW” (ang. „Strażnica” z 1 I 1954, s. 31).

Świadczy to o tym, że albo Towarzystwo Strażnica dysponowało wówczas w Polsce słabymi tłumaczami, albo że polscy Świadkowie Jehowy nie nadążali za zmianami poglądów swojej organizacji.

Cześć dla Jezusa

Na początku jedna uwaga: Będziemy tu zamiennie stosować terminy „hołd” i „cześć” w odniesieniu do Jezusa, bo jedynie Towarzystwo Strażnica ma z tym jakieś trudności. Tylko wtedy, gdy wystąpi taka potrzeba, postaramy się uwidocznić różnicę między tymi słowami.

Rozpoczniemy nasz temat, podając zauważalną różnicę pomiędzy wcześniejszym słownikiem biblijnym Towarzystwa Strażnica a nowszym. Ten starszy, z 1971 roku, pt. Aid to Bible Understanding (Pomoc do zrozumienia Biblii), zawiera takie oto zdanie, którego brak i w angielskiej (1988) i polskiej (2006) edycji Insight on the Scriptures (Wnikliwe poznawanie Pism):

„If the rendering «worship» is preferred, then it must be understood that such «worship» is only of a relative kind” (Aid to Bible Understanding, 1971, s. 1242, hasło: Obeisance).

Zdanie to można przetłumaczyć następująco:

Gdyby przyjąć tłumaczenie «wielbić» [lub «czcić»], wtedy musi być rozumiane, że takie «wielbienie» [lub «cześć»] jest tylko względne”.

Powyżej opuszczonego fragmentu we Wnikliwym poznawaniu Pism padają słowa, które znajdują się również w starszym słowniku:

„Bez względu na to, jak przełożono owo greckie słowo, jego znaczenie musi harmonizować z resztą Pisma Świętego” (t. I, s. 826, hasło: Hołd).

Natomiast po tym opuszczonym fragmencie we Wnikliwym poznawaniu Pism znajduje się stwierdzenie:

„Sam Jezus stanowczo oświadczył Szatanowi: «Jehowę, twego Boga, masz czcić [forma słowa proskyneo] […]»”.

Widać więc, że starszy słownik biblijny Towarzystwa Strażnica dopuszczał „względne wielbienie” Jezusa, a nowszy już tego nie uwzględnił. Ciekawe, że „Strażnica” nr 2/1992, s. 23, jakby powróciła do tego porzuconego w 1988 roku przez nowszy słownik stwierdzenia i uczy następująco:

„Tak więc wszelka «cześć» oddawana przez aniołów Synowi Bożemu jest względna, gdyż za jego pośrednictwem jest składana samemu Jehowie”.

Natomiast jeszcze nowsza publikacja nie wspomina o „względnym wielbieniu” ale mówi:

„Jezus z pewnością odgrywa w czystym wielbieniu kluczową rolę, przez co zasługuje na szacunek i respekt […]. Ale cześć prawdziwi chrześcijanie słusznie oddają tylko Wszechmocnemu Jehowie Bogu” („Przebudźcie się!” nr 7/2000, s. 27).

O „względnym wielbieniu” nie mówi również, podobnie jak słownik Wnikliwe poznawanie Pism, inna znana książka Świadków Jehowy pt. Prowadzenie rozmów na podstawie Pism z 2001 roku (s. 128-129).

1. Oto definicja „czci”, jaką podaje słownik Świadków Jehowy (hasło: Oddawanie czci):

„Oddawanie czci. Oddawanie nabożnego szacunku lub hołdu” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. II, s. 237).

Później słownik ten podaje różne słowa hebrajskie i greckie, którymi Pismo Święte określa oddawanie czci.

Wymienia hebrajskie terminy:

– „awad […] oznacza «służyć» (Rdz 14:4; 15:13; 29:15)”;
-„hisztachawah, dosłownie: «kłaniać się» (Rdz 18:2) lub «składać hołd»”;
– „sagad (Iz 44:15, 17, 19; 46:6) oznacza przede wszystkim «paść na twarz»” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. II, s. 237).

Podaje też greckie słowa:

– „latreuo […], latreia kryją w sobie myśl o pełnieniu służby, przy czym nie chodzi zwykłe, prozaiczne posługi, lecz o świętą służbę”;
– „proskyneo jest greckim odpowiednikiem hebrajskiego hisztachawah i oznacza złożenie hołdu, a niekiedy oddawanie czci”;
– „terminy nawiązujące do oddawania czci pochodzą od wyrazów eusebeo, threskeuo oraz sebomai. […] eusebeo oznacza «żyć; postępować zbożnie» lub «czcić; okazywać szacunek»; […] threskeuo […] może oznaczać «formę oddawania czci» – właściwą bądź niewłaściwą […]; sebomai oznacza «oddawać cześć; czcić; szanować»” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. II, s. 237-238).

Co można powiedzieć o powyższych definicjach? Otóż na pierwszy rzut oka stwierdzenia te wyglądają pięknie i składnie. Szczególnie definicja „oddawania czci” wydaje się nam satysfakcjonująca, lecz jest jedno duże „ale”!

Tak się składa, że niestety – o czym się przekonamy – Towarzystwo Strażnica w stosunku do Jezusa nie stosuje wymiennie „oddawania czci” i „hołdu”, jak by to wynikało z powyższej definicji: „Oddawanie czci. Oddawanie nabożnego szacunku lub hołdu”. Zamienność tych terminów zastrzeżona jest u Świadków Jehowy, tylko gdy mowa jest o Bogu! Z tej definicji Towarzystwo Strażnica przydziela Jezusowi gdzie indziej tylko „szacunek” i „hołd”, natomiast Jehowie „cześć” i pozostałe określenia. O tym będziemy mówić poniżej.

Ciekawe też jest to, że omawiając to hasło na stronach 237-238, słownik ów nie wspomina wcale Chrystusa jako odbierającego cześć czy choćby hołd i szacunek. A przecież „Oddawanie nabożnego szacunku lub hołdu” powinno dotyczyć też Jezusa, który jest „Panem i Bogiem”(J 20,28; por. J 5,23, Ap 5,12-13).

Ponieważ omawiany słownik greckie terminy w powyżej cytowanym fragmencie odnosi tylko do Boga, wspomnijmy tylko przykładowo, gdzie są one zastosowane w stosunku do Chrystusa:

– latreuo, latreia – Ap 22,3 (Bóg i Baranek);

– proskyneo – Ap 5,14 (Bóg i Baranek), Hbr 1,6;

– eusebeo – 1 Tm 3,16;

– sebomai – w J 5,23 zastosowane jest do Jezusa i Ojca słowo greckie timao, ale w Mt 15,8-9 jest ono zamiennie użyte z gr. sebomai w odniesieniu do Boga: „Ten lud czci [gr. timao] Mnie wargami […]. Ale czci [gr. sebomai] Mnie na próżno” (Mt 15,8-9).

– threskeuo – choć słowo nie stosowane do Chrystusa, ale użyte w stosunku do aniołów (Kol 2,18), religii faryzeuszów (Dz 26,5) oraz Boga Ojca (Jk 1,26-27), co przyznaje omawiany słownik (t. II, s. 238).

Wydaje się, że Towarzystwo Strażnica starało się wyszukać w Biblii tylko słowa charakteryzujące cześć względem Boga, a „przeoczyło” te, które dotyczą Syna i Ojca razem. Czyżby miało to służyć jakimś ukrytym intencjom?

Oto niektóre inne terminy greckie, które pozostały jakby niezauważone przez omawiany słownik w tym haśle:

– doksadzo – „otaczać chwałą”, „wysławiać”, „uwielbiać” (J 11,4; 12,23; 13,31; 17,10; Łk 4,15); por. o Ojcu (J 13,31; 14,13; 15,8);

– eksomologeo – „wyznawanie”, że Jezus jest Panem (Flp 2,11); por. o Ojcu (Rz 14,11; 15,9);

– eulogeo – głoszenie Jezusa „błogosławionym” (Mt 21,9; 23,39; Łk 1,42b; 13,35); por. o Ojcu (Ef 1,3);

– eulogia – wołanie o „błogosławieństwo” dla Pana (Rz 15,29; Ap 5,12.13); por. o Ojcu (Hbr 6,7; Ap 5,13; 7,12);

– timao, time – „cześć”, „szacunek” dla Syna (J 5,23; Hbr 2,7.9; 2 P 1,17; Ap 5,12-13); por. o Ojcu (J 5,23; 8,49; 1 Tm 1,17; Ap 5,13; 7,12);

– fobos – „bojaźń” Pańska, Chrystusowa (2 Kor 5,11; Ef 5,21); por. o Ojcu (Dz 9,31; Rz 3,18; 2 Kor 7,1);

– fobeomai – „lękać się”, „czuć bojaźń” przed Chrystusem (Mt 9,8; Mk 11,18; Kol 3,22); por. o Ojcu (Łk 1,50; 1 P 2,17; Ap 14,7);

– endoksadzomai – „być uwielbianym”, „otaczanym chwałą” (2 Tes 1,10.12); por. o Bogu (Ps 89,8 – LXX).

– agapao – „miłować” (J 8,42; 14,15.21.23-24.28, 21,15-16; Ef 6,24; Jk 1,12; 1 P 1,8); por. o Ojcu (Mt 22,37; Mk 12,30; Łk 10,27; Rz 8,28; 1 Kor 2,9; 8,3; Jk 2,5; 1 J 4,10.20-21; 5,1-2).

Powiedzmy też przykładowo kilka słów o pierwszym greckim terminie doksadzo. Łk 4,15 mówi, że Jezus był „wysławiany przez wszystkich”. Lecz Biblia Towarzystwa Strażnica oddała te słowa jako „darzony przez wszystkich szacunkiem”, choć w stosunku do Boga używa tu słówka „wychwalany” (np. Łk 2,20; 5,25; 17,15). Nawet członki ciała mogą być według tej Biblii „otaczane chwałą” (1 Kor 12,26), a Syn Boży – nie (Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata, 1997). Ciekawe, że Świadkowie Jehowy w swym grecko-angielskim przekładzie Nowego Testamentu (The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures) w Łk 4,15, przy tłumaczeniu słowo w słowo, użyli słów being glorified, w oficjalnym zaś tekście angielskim tylko being held in honor.

Pamiętajmy też, że jeśli powyższe terminy czasem są stosowane wobec innych osób, to nie ma to wielkiego znaczenia, ponieważ wobec Jezusa używane są one w takim znaczeniu jak wobec Boga Ojca. Najwyraźniej ukazują to chyba teksty J 5,23 i Ap 5,12-13. Prawie identyczne są też słowa wysławiające Chrystusa i Boga w Flp 2,10-11 i Rz 14,11, a teksty J 8,49 („czczę Ojca”) i 2 P 1,17 („Otrzymał […] od Boga Ojca cześć […]”) mówią o wzajemnym okazywaniu sobie czci (gr. timao, time) przez Osoby Boże.

Na koniec zobaczmy w tabeli, jak wygląda porównanie oddawania czci Ojcu i Synowi:

Baranek według Ap 5,12

Bóg według Ap 7,12

„Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo”.

Baranekowi, prócz sześciu wspólnych z Ojcem przymiotów, przysługuje dodatkowo „bogactwo”, które Bóg posiada też wg Flp 4,19.

Patrz też wspólnie (Ojciec i Syn) dodatkowo kratos (Ap 5,13) – „siła, moc, potęga”. Ten termin grecki nie występuje w Ap 5,12 i 7,12.

Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków!”.

Bogu, prócz sześciu wspólnych z Synem przymiotów, przysługuje dodatkowo „dziękczynienie”, które Jezus otrzymuje też wg Łk 17,16.

Patrz też wspólnie (Ojciec i Syn) dodatkowo kratos (Ap 5,13) – „siła, moc, potęga”. Ten termin grecki nie występuje w Ap 5,12 i 7,12.

2. Oto co podaje omawiany słownik o hołdzie i kwestionowanej czci dla Jezusa (hasło: Hołd):

„Hołd. Wyrażenie swego podporządkowania przez złożenie pokłonu, uklęknięcie, upadnięcie na twarz lub w jeszcze inny sposób; również zwykłe okazanie szacunku. «Hołd» często jest trafnym odpowiednikiem hebrajskiego słowa hisztachawah i greckiego proskyneo” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. I, s. 824).

Dalej w długim fragmencie Towarzystwo Strażnica omawia różne formy hołdu i pokłonów w Starym i Nowym Testamencie oraz przedstawia sytuacje, gdzie użyte są powyższe hebrajskie i greckie słowa. Dotyczy to zwykłych ludzi, króla, osoby piastującej władzę, arcykapłana, proroka, starszego wiekiem krewnego, przybysza, fałszywych bogów i ich wizerunków, chrześcijan, aniołów, Boga prawdziwego i wreszcie Jezusa Chrystusa (t. I, s. 824-825).

Co można o tym powiedzieć? Otóż ten wstęp jest w słowniku Świadków Jehowy tylko przygotowaniem do zmniejszenia rangi greckiego słowa proskyneo (cześć, hołd, pokłon), użytego wiele razy w stosunku do Jezusa. Bo zapewne domyślamy się, że Towarzystwo Strażnica nie będzie zestawiać Jezusa, Syna Bożego oraz „Pana i Boga” (J 20,28) z Bogiem Ojcem, mówiąc o hołdzie, ale z innymi osobami, które wymieniliśmy powyżej.

My jednak, zgodnie z Biblią, będziemy łączyć Jezusa z Jego Ojcem w oddawanym im hołdzie, czy raczej w należnej Im czci. Tak będzie też w przypadku greckiego słowa proskyneo:

„«Zasiadającemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków!» […] Starcy zaś upadli i oddali pokłon [proskyneo]” (Ap 5,13-14) („cześć” – Nowy Testament ks. S. Kowalskiego, 1957; „najgłębszy hołd” – Nowy Testament. Współczesny Przekład, 1991).

Ciekawe, że Towarzystwo Strażnica w swym słowniku jakoś nie komentuje tekstu Ap 5,14, a jedynie wspomina, że „Jeśli […] uznać, że aniołowie «oddają cześć» Synowi, to w rzeczywistości za jego pośrednictwem oddają ją Jehowie Bogu […] (Obj 4:10, 11 […]; Obj 5:13, 14; 21:22)” (t. I, s. 826).

Oczywiście w tym wypadku to nie jest prawda, bo Chrystus w tym fragmencie (Ap 5,13-14) występuje obok swego Ojca i każdy z Nich odbiera cześć osobno. Nie ma tu więc mowy o pośrednictwie. Mało tego, Jezus nie jest pośrednikiem dla aniołów, lecz dla ludzi (1 Tm 2,5)!

Z satysfakcją trzeba stwierdzić, że w jednym, jedynym przypadku, tzn. w Ap 5,14, Biblia Towarzystwa Strażnica użyła słowo „cześć” w stosunku do Jezusa, ale pewnie tylko dlatego, że występuje On tam wraz z Ojcem. Oto ten fragment:

„starsi zaś upadli i oddali cześć” (Ap 5,14) (Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata, 1997);

„and the elders fell down and worshiped” (Ap 5,14) (New World Translation of the Holy Scriptures – With References, 1984).

Dziwne, czemu jednak Świadkowie Jehowy nie uznają owej „czci” dla Jezusa, a tylko „hołd”?

Nie tylko po zmartwychwstaniu cześć dla Jezusa jest zrównywana z czcią dla Boga. Wiemy to na przykładzie słów z J 5,23 („aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał”) i nawet jeśli odczytamy je jako „szacunek”, a nie „cześć”, to jednak ma on być identyczny dla Syna jak dla Ojca! Omawiany słownik jakoś nie poświęca uwagi temu wersetowi. Jego jedyny komentarz o nim jest następujący:

„Ponieważ to Jehowa Bóg wywyższył swego Syna, każdy, kto nie chce uznać Jezusa Chrystusa za nieśmiertelnego Króla królów i Pana panów, lekceważy jego Ojca. Syn zasługuje na szacunek i lojalne poparcie ze względu na swoją pozycję i dokonania (Jn 5:23; 1Tm 6:15, 16; Obj 5:11-13)” (t. II, s. 829, hasło: Szacunek).

Ani słowa tu o zrównywaniu szacunku dla Osób Bożych, a przecież wcześniej (J 5,19-22) mowa jest też o takich samych czynach Jezusa jak Ojca (sądzenie, wskrzeszanie, „to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni” – J 5,19).

Omawiany słownik czyni jeszcze tylko jedną aluzję do słów J 5,23:

„Na respekt zasługiwali ci, którzy występowali w imieniu Jehowy – prorocy, a zwłaszcza Syn Boży, Jezus Chrystus. […] por. J 5:23” (t. II, s. 592, hasło: Respekt).

Tu także nie zestawiono Syna z Ojcem, lecz z prorokami.

Czy rzeczywiście greckie słowo timao tłumaczone częściej jako „cześć”, ale też jako „szacunek”, ma wyłącznie znaczenie „szacunku”? Otóż nawet gdy bywa ono oddawane jako „szacunek”, to jednak w znaczeniu „czci”! Oto przykłady biblijne, dotyczące Chrystusa i Boga, gdzie termin ten występuje wymiennie ze słowami „chwała” i „cześć”. Cytujemy z Biblii Świadków Jehowy, w której użyto słowo „szacunek”:

„On bowiem jest poczytywany za godnego większej chwały [gr. doksa] niż Mojżesz, podobnie jak więcej szacunku [gr. time] niż dom zażywa ten, kto go buduje” (Hbr 3,3).

„Lud ten okazuje mi szacunek [gr. timao] swoimi wargami […]. Lecz na próżno mnie czczą [gr. sebomai]” (Mt 15,8-9; por. Mk 7,6-7).

Mało tego, cytowane słowa w Mt 15,8-9 i Mk 7,6-7 pochodzą z Iz 29,13, a tam Biblia Świadków Jehowy oddała je jako „wychwalają mnie” (za gr. timao) i „bojaźń” (za gr. sebomai). Dodajmy, że w greckim Starym Testamencie występują tu prawie identyczne słowa jak w Nowym Testamencie.

To co powiedzieliśmy powyżej o greckim słowie timao w J 5,23, dotyczy też Ap 5,12-13, bo i tam ono występuje (także w np. 2 P 1,17; J 8,49; Ap 4,9.11; 7,12).

3. Oto dalsze słowa o hołdzie i kwestionowanej czci dla Jezusa (hasło: Hołd):

„O złożeniu hołdu człowieczemu królowi wspomniał Jezus w pewnej przypowieści (Mt 18:26). Najprawdopodobniej tego rodzaju hołd złożyli astrolodzy Jezusowi jako «narodzonemu królowi Żydów»; taki też hołd rzekomo chciał mu oddać Herod, a szyderczo również żołnierze przed zawieszeniem go na palu. Bez wątpienia nikt z nich nie uznawał go za Boga czy bóstwo (Mt 2:2. 8; Mk 15:19)” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. I, s. 825).

Co powiemy o tych stwierdzeniach? Otóż zapytajmy, dlaczego słownik Towarzystwa Strażnica podaje, że hołd składany Jezusowi miał być „najprawdopodobniej” taki, jaki był złożony w przypowieści zwykłemu królowi? Widać tu jakąś niepewność autorów słownika, co do swego wniosku. I słusznie, bo Jezus to nie „zwykły król”, ale taki, którego „król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima” (Mt 2,3). Mało tego, to Król na którego obecność wskazywało nadzwyczajne zjawisko – gwiazda.

Prócz tego Herod wypytywał nie tylko o króla, ale o kogoś więcej, o Mesjasza (Mt 2,4)! Tego Króla-Władcę zapowiadał prorok (Mt 2,5-6). Fragment, który o Nim zacytowali uczeni Herodowi, nie wszystko jeszcze ukazał (Mi 5,1; por. Mt 2,6). Ale gdy przeczytamy dalsze słowa proroka Micheasza, dopiero wówczas zdamy sobie sprawę z tego, że mowa jest tu o oczekiwanym Mesjaszu:

„a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności […]; paść będzie mocą Jahwe, przez majestat Boga swego, Jahwe” (Mi 5,1-3).

Takiemu to Królowi mieli złożyć pokłon, cześć i hołd Mędrcy, a obawiał się Go Herod i cała Jerozolima. Czy można więc porównywać ten hołd z tym z przypowieści Jezusa? Chyba słownik Towarzystwa Strażnica pomylił się z tym swoim „najprawdopodobniej”.

Prócz tego, gdy mowa jest powtórnie o hołdzie Mędrców, to napisane jest, że prócz pokłonów złożyli mu oni dary (Mt 2,11). O nich zaś komentarz biblijny mówi następująco:

„Niektórzy są przekonani, iż wymienione dary mają charakter symboliczny: dla podkreślenia godności królewskiej (złoto) Dziecięcia, Jego pochodzenia Bożego i godności arcykapłańskiej (kadzidło) oraz Jego człowieczeństwa zapowiadając swą symboliką gorycz przyszłej męki, a przede wszystkim Jego pogrzeb (mirra)” (Ewangelia według św. Mateusza. Wstęp – Przekład z oryginału – Komentarz, ks. J. Homerski, Poznań – Warszawa 1979, s. 90).

Co do żołnierzy, którzy składali „Mu hołd” (Mk 15,19), to rzeczywiście nazywali Jezusa tylko „królem żydowskim” (Mk 15,18), ale już na krzyżu, gdy dojrzeli «znaki» (Mk 15,33; Mt 27,54), wraz z dowódcą powiedzieli: „Prawdziwie, Ten był Synem Bożym” (Mt 27,54; por. Mk 15,39). Wiemy zaś, że ewangeliczne określenie „Syn Boży” często jest równoznaczne z terminem „Bóg” (np. J 20,31; por. J 20,28); „Jednorodzony Syn Boży” (J 3,18); por. „Jednorodzony Bóg” (J 1,18). Widzimy więc, że żołnierze, choć nieświadomie i nieszczerze, ale złożyli Chrystusowi nie tylko hołd królewski, ale i oddali cześć Boską.

Dalsze omówienie tego tematu znajdziemy w drugiej części tego artykułu.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>