Wydaje się, że aż do wczesnych lat pięćdziesiątych XX wieku Towarzystwo Strażnica zezwalało swoim głosicielom modlić się do Jezusa. Trudno byłoby znaleźć w publikacjach z lat 1879-1950 (a nawet do 1960 r.) stanowczy zakaz zwracania się bezpośrednio do Chrystusa, choć i zachęt do tego od końca lat czterdziestych XX wieku w nich brakuje. Początkowo Towarzystwo Strażnica ustami swoich prezesów wyrażało takie oto opinie:

„Zazwyczaj modlitwy moje zanoszę do Ojca Niebieskiego i tylko w imieniu Pana Jezusa, lecz niekiedy zwracam się wprost do Jezusa, bo nie znalazłem w Piśmie Świętym nic przeciwko temu. Pismo Święte mówi, aby czcić Syna, tak jak czcimy Ojca” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania, 1947 [ang. 1917], s. 290).

„[…] aby świat dowiedział się i poznał, że należymy do Jezusa, i oby każdego z nas modlitwa była: «Panie Jezu! bądź dla mnie miłością i żywą rzeczywistością! Bardziej widzialnym dla oczu wiary […]»” (Niebiańska manna, czyli rozmyślania duchowe na każdy dzień w roku dla domowników wiary, 1905, tekst na 1 VI).

„Chwała Ci! za odkupienie! Tyś założył Kościół Swój; Przez krzyż dałeś przebaczenie, Chwała Ci, o Zbawco mój!” (Harfa Boża, 1929, s. 143).

„Pokazuje to, że czas płaczu minął i że nadszedł czas do śpiewania nowej pieśni na cześć i chwałę Jehowy i jego wzniosłego Króla” (Światło, 1930, t. I, s. 68).

„Bóg nie odwlókł tych błogosławieństw, ale wyznaczył słuszny czas na ustanowienie swego Królestwa pod władzą Chrystusa, na usprawiedliwienie swego imienia i błogosławienie wszystkim, którzy jego i jego Słowo czczą i wysławiają” (Życie i zdrowie, 1932, s. 47).

Jeszcze „Strażnica” nr 2/1957, s. 22, uczyła tak, jakby Świadkowie Jehowy mogli modlić się do Jezusa:

„Zatem wielbienie musi być składane Jehowie Bogu, choć cześć, sława i wychwalanie powinny być przypisywane także uświetnionemu Jezusowi”.

Później, choć Świadkowie Jehowy nie praktykowali już modlitw do Jezusa, to jednak uznawano, że Biblia wspomina takie modlitwy. Przykładowo jedna ze „Strażnic” przyznaje, że słowa z Dz 7,59 i Ap 22,20 to modlitwy:

„Księga Objawienia, napisana przez apostoła Jana, kończy się dwoma modlitwami (Obj. 22:20,21)” („Strażnica” rok CII [1981] nr 10, s. 3);

„Czy uczeń Szczepan nie skierował w modlitwie prośby wprost do Jezusa i czy podobnie nie postąpił apostoł Jan? – Istotnie, Szczepan tuż przed oddaniem ostatniego tchu powiedział: «Panie Jezu, przyjmij ducha mego!» (Dzieje 7:59, NP). Apostoł Jan zaś rzekł w modlitwie: «Amen! Przyjdź, Panie Jezusie» (Obj. 22:20)” („Strażnica” rok CII [1981] nr 10, s. 4; patrz też wcześniej o Dz 7,59 ang. „Strażnica” („The Watchtower”) z 1 II 1959, s. 96).

A jednak w powyższej publikacji napisano w tytule rozdziału:

Módlmy się za pośrednictwem Jezusa Chrystusa, lecz nie do niego („Strażnica” rok CII [1981] nr 10, s. 3).

Następnie Towarzystwo Strażnica posunęło się do zakwestionowania tego, że powyższe słowa są modlitwami:

„Jednakże gdy Szczepan czy też Jan ujrzeli w wizji Jezusa i do niego się zwracali, wcale nie były to modlitwy (Dz 7:56, 59; Objawienie 1:17-19; 22:20)” („Strażnica” nr 24/1994, s. 24).

Dziwnie zabrzmiało to zaprzeczenie, bowiem w swej angielskiej Biblii Towarzystwo Strażnica podało w przypisie, że w Dz 7,59 zamiast terminu appeal można użyć angielskich słów invocation lub prayer, co oznacza modlitwę (New World Translation of the Holy Scriptures – with References, 1984).

To samo podano w grecko-angielskim Nowym Testamencie (The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, 1985) i każdy zauważy, że omawiany termin grecki użyty w Dz 7,59 (epikaloumenon) jest prawie identyczny jak słowa w Dz 2,21 i Rz 10,13 (epikalesetai).

Natomiast o Ap 22,20 Towarzystwo Strażnica w swym komentarzu do Apokalipsy napisało:

„Tak więc razem z Janem żarliwie się modlimy: «Amen! Przyjdź, Panie Jezusie» [Ap 22:20]” (Wspaniały finał Objawienia bliski, 1993, s. 319). Por. „Jeżeli i my miłujemy Jezusa […], będziemy błagać razem z apostołem Janem: «Amen, przyjdź, Panie Jezu!»” („Strażnica” nr 14/1969, s. 11).

Mało tego, inna publikacja zaliczyła prawdopodobnie znów do modlitw zawołanie Szczepana z Dz 7,59:

„Ponadto modlili się za swoich wrogów i prześladowców (Mateusza 5:44; Dzieje 7:59,60)” („Przebudźcie się!” nr 4/1999, s. 4).

Temat modlenia się do Chrystusa poruszało niedawno kilka publikacji Towarzystwa Strażnica (np. „Strażnica” nr 24/1994, s. 23-25). Wszystkie zaprzeczają tego rodzaju modlitwie. Nauka obowiązująca dziś jest następująca:

„Warto zauważyć, że należy się modlić przez Jezusa, a nie do niego” („Strażnica” nr 21/ 1995, s. 5, przypis).

„Tym samym Jezus wykluczył możliwość zwracania się do jakiejś innej osoby, […] nawet do niego samego. […] A zatem modlitwy do kogokolwiek lub czegokolwiek poza naszym niebiańskim Ojcem nie są przez Niego wysłuchiwane, bez względu na to, jak szczerze są zanoszone” („Strażnica” nr 14/1996, s. 5).

Dodajmy tu, że śpiewnik Świadków Jehowy zawiera pieśni „na cześć Jehowy” i „o Jezusie” (Wspaniały finał Objawienia bliski, 1993, s. 36). Widać więc i tu, że nie ma w praktyce zwracania się do Syna Bożego.

Jednak choć Świadkowie Jehowy nie modlą się do Jezusa, to Towarzystwo Strażnica, komentując tekst Iz 11,10, napisało o swych głosicielach następująco: „Ludzie każdej narodowości zwracają się do Mesjasza. Dlaczego? Ponieważ odkąd zaczął panować, «stoi jako znak»” („Strażnica” nr 19/1992, s. 19).

Czy to nie jest jakiś objaw niekonsekwencji? A może termin „zwracają się” oznacza „kierują się” do Jezusa?

Negację modlitwy do Chrystusa podtrzymuje słownik biblijny Towarzystwa Strażnica wydany w 2006 roku (edycja ang. 1988) pt. Wnikliwe poznawanie Pism i tu zajmiemy się przedstawieniem jego opinii. Przeprowadzimy też z nim polemikę.

Modlitwa do Chrystusa

1. Oto, co podaje słownik Świadków Jehowy o modlitwie do Jezusa w haśle Modlitwa:

„Całkowicie bezpodstawne są twierdzenia, jakoby stosowane były modlitwy zanoszone do innych osób, np. do Syna Bożego. To prawda, że w sporadycznych wypadkach niektórzy zwracali się do Jezusa Chrystusa przebywającego w niebie” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. II, s. 86).

Co na ten zarzut można odpowiedzieć? Otóż nie takie „całkowicie bezpodstawne są twierdzenia, jakoby stosowane były modlitwy zanoszone […] do Syna Bożego”, skoro w „sporadycznych wypadkach” zwracano się do Chrystusa, jak przyznaje w następnym zdaniu cytowany słownik. Tu autorzy omawianej publikacji pewnie pogubili się i na dodatek zaczęli, jak się zdaje, kluczyć, odróżniając „modlitwę” od „zwracania się” do Jezusa. Nie wiem też, czemu mówią tylko o Chrystusie „przebywającym w niebie”, bo przecież dziesiątki razy zwracano się błagalnie do Syna Bożego będącego na ziemi. Czyż to się dla nich nie liczy?

Dla nas nie ma znaczenia, gdzie On przebywa, bo „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13,8). Do nas też On powiedział: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20).

Oto kilka przykładów z ziemskiego życia – ale nie tylko! – gdzie ludzie błagalnie, dziękczynnie i modlitewnie zwracali się do Niego:

„Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” (Mt 8,2);

„Panie, nie jestem godzien […], ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie” (Mt 8,8);

„Panie, ratuj, giniemy!” (Mt 8,25);

„Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i włóż na nią rękę, a żyć będzie” (Mt 9,19);

„Ulituj się nad nami, Synu Dawida” (Mt 9,27);

„Panie, ratuj mnie!” (Mt 14,30);

„Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida!” (Mt 15,22);

„Panie, zlituj się nad moim synem! […]” (Mt 17,15);

„A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: «Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie»” (Mt 21,9);

„Lecz jeśli możesz co, zlituj się nad nami i pomóż nam!” (Mk 9,23);

„Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” (Mk 9,24);

„Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” (Mk 10,47);

„Synu Dawida, ulituj się nade mną!” (Mk 10,48);

„Rabbuni, żebym przejrzał” (Mk 10,51);

„Mistrzu, Mistrzu giniemy!” (Łk 8,24);

„Przymnóż nam wiary!” (Łk 17,5);

„Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!” (Łk 17,13);

„Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23,42);

„Pan mój i Bóg mój” (J 20,28);

„Maranatha (Przyjdź, Panie nasz!)” (1 Kor 16,22);

„[…] nową pieśń śpiewają: «Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu, i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami, a będą królować na ziemi»” (Ap 5,9-10);

„A Duch i Oblubienica mówią: «Przyjdź!». A kto słyszy, niech powie «Przyjdź!»” (Ap 22,17);

„Dzięki składam Temu, który mnie przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary […]” (1 Tm 1,12);

„Niechże Pan użyczy miłosierdzia domowi Onezyfora […]. Niechaj mu da Pan w owym dniu znaleźć miłosierdzie u Pana!” (2 Tm 1,16-18).

Te dwa ostatnie teksty są o tyle charakterystyczne, że pierwszy jest przejawem dziękczynienia Apostoła wobec Jezusa, a drugi zawiera wstawiennictwo Pawła za Onezyfora do Chrystusa.

Pomijamy tu teksty Dz 7,59-60 i Ap 22,20, bo im poświęcimy uwagę w następnych punktach tego artykułu (patrz też tabela poniżej).

Dodajmy też, że wszystkie te prośby, dziękczynienia i wyznania wypowiadane były „z wiarą”, a ta jest podstawą modlitwy.

Ale aby ktoś nie pomyślał, że nie są one modlitwami, zestawimy tu przykładowo kilka z nich z fragmentami Psalmów, które były modlitwami Izraela.

Wezwania do Jezusa Psalmy
„Panie Jezu, przyjmij ducha mego” (Dz 7,59). „W ręce Twoje powierzam ducha mojego” (Ps 31,6; por. Łk 23,46).
„Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22,20). „Kiedyż do mnie przybędziesz?” (Ps 101,2).
„Boże, szybko przyjdź mi z pomocą!” (Ps 70,6; por. Ps 44,27; 80,3; 106,4).
„Panie, ratuj, giniemy!” (Mt 8,25). „Ratuj nas, Panie Boże nasz” (Ps 106,47).
„Panie, ratuj mnie!” (Mt 14,30). „O Panie, ratuj me życie!” (Ps 116,4; por. Ps 22,20).
„Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!” (Łk 17,13). „Panie, zmiłuj się nad nami” (Ps 123,3).
„Synu Dawida, ulituj się nade mną!” (Mk 10,48). „Panie, zmiłuj się nade mną!” (Ps 30,11; por. Ps 6,3; 31,10; 41,5; 51,3).
„Pan mój i Bóg mój!” (J 20,28). „[…] mój Boże i Panie!” (Ps 35,23; BT, wyd. 2).
„Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham […]. Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21,15-17). „Miłuję Cię, Panie, Mocy moja” (Ps 18,2);
„Miłuję Pana, albowiem usłyszał głos mego wołania” (Ps 116,1).

Nawet niewinna prośba „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił” (Łk 24,29), bez świadomości, że jest skierowana do Jezusa, nabiera charakteru modlitwy, gdyż prócz literalnego spełnienia: „Wszedł więc, aby zostać z nimi” (Łk 24,29), znajduje wypełnienie w słowach: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20).

Prośba „zostań z nami” (Łk 24,29) może przypominać słowa kierowane do Boga: „Nie opuszczaj nas!” (Jr 14,9), „Nie opuszczaj nas na zawsze” (Dn 3,34).

Ale to nie wszystko. Gdyby „całkowicie bezpodstawne” były modlitwy do Jezusa, to zapewne w Piśmie Świętym nie byłoby następujących Jego słów, które wypowiedział tuż przed swoją śmiercią i odejściem do nieba:

„O cokolwiek Mnie prosić będziecie w imię moje, Ja to spełnię” (J 14,14).

Prawdopodobnie werset ten jest dla Towarzystwa Strażnica bardzo niewygodny, bo ze słowem „Mnie” nie znalazł się on ani razu w jego publikacjach, przynajmniej od roku 1950. Nie poświęcano mu w takiej formie żadnej uwagi. Jedynie angielska Biblia Świadków Jehowy z referencjami (New World Translation of the Holy Scriptures – with References, 1984) podaje w przypisie do J 14,14, że słowo „Mnie” zawierają następujące rękopisy biblijne: P66, Kodeks synaicki, Kodeks watykański i W, Wulgata oraz przekłady syryjskie h i p. Zaznaczmy: są to bardzo wczesne i cenne rękopisy!

Dziś większość polskich Biblii zawiera słowo „Mnie” w J 14,14, i to takich, które przytacza często słownik Świadków Jehowy. Dotyczy to Biblii Tysiąclecia, Biblii poznańskiej, Biblii lubelskiej, NT ks. S. Kowalskiego, NT ks. Dąbrowskiego i przekładu ks. Dąbrowskiego z Wulgaty, Biblii ks. Jakuba Wujka, patrz też Pismo Świętego Nowego Testamentu i Psalmy. Przekład ekumeniczny z języków oryginalnych, Grecko-polski Nowy Testament. Wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi, tłum. ks. prof. dr hab. R. Popowski SDB, dr M. Wojciechowski, Warszawa 1993.

Jeśli więc oryginalny tekst J 14,14 zawierał termin „Mnie”, to stwierdzenie omawianego słownika, że modlitwy do Jezusa są „całkowicie bezpodstawne”, staje się przynajmniej dziwne.

Mało tego, grecko-angielski przekład Nowego Testamentu Towarzystwa Strażnica (The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures, 1985), tłumacząc tekst grecki „słowo w słowo”, umieszcza ang. słówko me (mnie) – ale już za marginesem, gdzie znajduje się oficjalny tekst Świadków Jehowy, ono znika.

Oto porównanie obu tekstów (interesujące nas słowo wyróżniliśmy kursywą):

Tłumaczenie J 14,14 „słowo w słowo” w The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures (1985) J 14,14 z ang. Biblii Towarzystwa Stra¿nica w The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures (1985)
If ever anything YOU should ask me in the name of me this I shal do. If YOU ask anything in my name, I will do it.

Jest też jeszcze jeden tekst (Iz 11,10), o którym wspomnieliśmy powyżej w związku z nauką Świadków Jehowy. Są to znamienne słowa: „do niego narody modlić się będą” (Iz 11,10, Biblia Wujka). Biblia Tysiąclecia (wyd. 2) oddała je następująco: „Do niego ludy przyjdą z modlitwą”, zaś Biblia poznańska podaje: „Narody do niego zwracać się będą”. Jeśli więc Świadkowie Jehowy – według ich własnej publikacji – na podstawie Iz 11,10 „zwracają się do Mesjasza” („Strażnica” nr 19/1992, s. 19), to czyż nam nie wolno tego robić?

2. Oto dalsze myśli słownika Towarzystwa Strażnica o modlitwie do Jezusa:

„Szczepan tuż przed śmiercią zawołał: «Panie Jezusie, przyjmij ducha mego» (Dz 7:59). Te niecodzienne słowa znajdują jednak wytłumaczenie w zaistniałych okolicznościach. Szczepan miał wtedy wizję «Jezusa stojącego po prawicy Boga» i najwyraźniej zareagował tak, jak gdyby znajdował się w jego obecności – ośmielił się przedstawić swą prośbę temu, którego uznawał za Głowę zboru chrześcijańskiego (Dz 7:55; Kol 1:18)” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. II, s. 86).

Cóż odpowiemy na te stwierdzenia omawianego słownika? Otóż te „niecodzienne słowa” wcale nie są takie niecodzienne, jeśli weźmiemy pod uwagę to, że są one jakby kopią słów Jezusa. Porównajmy oba wersety:

Panie Jezu, przyjmij ducha mego!” (Dz 7,59);

Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23,46).

Mało tego, istnieje też drugie zestawienie tekstów, które zamieszczamy, a o którym powiemy poniżej:

Panie, nie poczytaj im tego grzechu!” (Dz 7,60);

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią” (Łk 23,34).

Czy zawołanie Szczepana możemy tłumaczyć tylko jego wizją Chrystusa? Otóż wydaje się że nie, ponieważ w przypadku śmierci Jezusa nie mieliśmy do czynienia z taką wizją, co by potwierdzały Jego słowa: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27,46), a jednak Chrystus zwrócił się do Ojca w powyższych słowach. Prócz tego, gdy zwracamy się do Jezusa, nas dziś nie ogranicza konieczność widzenia Go, ponieważ Biblia mówi, że „według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy” (2 Kor 5,7).

Zastanawiające jest też stwierdzenie słownika, że Szczepan „ośmielił się przedstawić swą prośbę” Jezusowi. Przecież Chrystus jest Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi (1 Tm 2,5) i dopiero dziwne by było, gdyby zwrócił się bezpośrednio do Boga w obecności Pośrednika!

Wracając do zestawionych powyżej czterech tekstów, zauważmy, że w obu parach pojawia się „Pan” i „Ojciec”. To powinno nam wskazać, że słowa, które Chrystus kierował do swego Ojca, chrześcijanie zaczęli zastosowywać do Pana Jezusa. Tymczasem Towarzystwo Strażnica, omawiając w słowniku modlitwę Szczepana, pominęło tekst Dz 7,60: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu!”. Spytamy zaraz: dlaczego?

Otóż dlatego, że nie wiadomo, na jakiej podstawie Towarzystwo Strażnica w swej Biblii wstawiło w Dz 7,60 imię Jehowa: „Jehowo, nie policz im tego grzechu”. A przecież nie jest to cytat ze Starego Testamentu, którym czasem zasłaniają swe zabiegi Świadkowie Jehowy. Co więcej, myśl o wstawiennictwie za prześladowców jest dziełem Chrystusa, który według Łk 23,34 modlił się za nich: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”. Szczepan, uczeń Jezusa, od niego przejął tę naukę, a nie ze Starego Testamentu (por. Mt 5,44). Zgodnie ze wcześniejszymi swymi słowami „Panie Jezu, przyjmij ducha mego!” (Dz 7,59), również gdy upadł na kolana, zawołał do Chrystusa: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu!” (Dz 7,60).

Takie rozumienie tego tekstu potwierdzają nam pisarze wczesnochrześcijańscy. Przykładowo Orygenes (ur. 185) pisał:

„Jeśli powinniśmy tak postępować względem świętych ludzi, to o ile bardziej winniśmy składać dzięki Chrystusowi, który z woli Ojca wyświadczył nam tyle dobrodziejstw! Winniśmy Go też błagać, jak to uczynił Szczepan: «Panie, nie poczytaj im tego grzechu» [Dz 7,60]. Naśladując zaś ojca lunatyka, mówimy: błagam, «Panie, ulituj się» [Mt 17,15]; albo nad synem, albo nade mną samym, albo nad kim innym” (O modlitwie, 14,6). Por. Tertulian (ur. 155), O cierpliwości, 14; Cyprian (ur. 200), O pożytku cierpliwości, 16.

Na koniec przypomnijmy fragment omawianego słownika: „Te niecodzienne słowa [Dz 7,59] znajdują jednak wytłumaczenie w zaistniałych okolicznościach”.

Otóż trzeba tu dodać, że mnóstwo innych chrześcijan, którzy z wiarą oddawali życie za Jezusa, znalazło się w podobnych okolicznościach jak Szczepan, szczególnie w pierwszych wiekach. Wielu z nich, ginąc, zapewne posłużyło się słowami pierwszego męczennika, do czego zachęcał ich i nas np. Orygenes (patrz powyżej).

3. Oto, co dalej mówi omawiany słownik o modlitwie do Chrystusa:

„Również apostoł Jan na koniec Objawienia rzekł: «Amen! Przyjdź, Panie Jezusie» (Obj 22:20). Ale i tę wypowiedź objaśnia kontekst: Jan w pewnej wizji usłyszał, jak Jezus mówi o swym przyszłym przyjściu, a powyższymi słowami wyraził pragnienie, by tak się rzeczywiście stało (Obj 1:10; 4:1, 2; 22:16, 20). Zachowanie Jana i Szczepana niewiele różniło się od rozmowy, którą ten ostatni przeprowadził z pewną istotą niebiańską w wizji opisanej w Objawieniu (Obj 7:13, 14; por. Dz 22:6-22)” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. II, s. 86).

Co odpowiemy na te uwagi słownika Towarzystwa Strażnica? Otóż nigdzie w Biblii nie ma warunku, że do Jezusa możemy zwracać się tylko podczas „wizji”. Nigdzie nie pisze też w Nowym Testamencie, że Jan i Szczepan zwracali się do Chrystusa tylko dlatego, że Go widzieli. Przecież nawet Świadkowie Jehowy modlą się do Jehowy, a nigdy Boga nie zobaczyli. Czyżby była tu jakaś niekonsekwencja ze strony Towarzystwa Strażnica?

Jeśli omawiany słownik rzeczywiście uważa, że zachowanie Jana i Szczepana „niewiele różniło się od rozmowy”, to dlaczego w innych publikacjach Świadkowie Jehowy piszą, że teksty Ap 22,20 i Dz 7,59 są modlitwami? Przypominamy te słowa:

„Tak więc razem z Janem żarliwie się modlimy: «Amen! Przyjdź, Panie Jezusie»” (Wspaniały finał Objawienia bliski, 1993, s. 319);

„Ponadto modlili się za swoich wrogów i prześladowców (Mateusza 5:44; Dzieje 7:59, 60)” („Przebudźcie się!” nr 4/1999, s. 4).

Nie wiadomo też, czemu Towarzystwo Strażnica porównuje zawołania Jana i Szczepana, ze zwróceniem się Apostoła do jednego ze Starców (święci ST; Ap 7,13-14), które – nawiasem mówiąc – potwierdza to, że można się zwracać i do świętych! Raczej modlitwy tych uczniów Pańskich można przyrównać do fragmentów z Psalmów, jak to ukazaliśmy powyżej w tabeli:

„Boże, szybko przyjdź mi z pomocą!” (Ps 70,6; por. Ps 31,3; 40,14; 70,2; 71,12; 101,2);

„W ręce Twoje powierzam ducha mojego” (Ps 31,6; por. Łk 23,46).

Ciekawe, że tekst „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego” (Łk 23,46) omawiany słownik zalicza do modlitw, a słowa „Panie Jezu, przyjmij ducha mego!” (Dz 7,59) uważa, jak widzimy powyżej, za rozmowy. Wnikliwe poznawanie Pism (2006) podaje:

„[…] przykładał on dużą wagę do modlitwy i całkowicie polegał na swym niebiańskim Ojcu (Łk 3:21; 6:12-16; 11:1; 23:46)” (t. I, s. 1231). Por. „Łukasz notuje słowa ostatniej modlitwy Jezusa: «Ojcze, w twoje ręce powierzam ducha mego» (Łk 1:10 […] 23:46)” (Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne, 1998, s. 193; por. „Strażnica” nr 11/2001, s. 9; nr 3/1997, s. 18).

Mało tego, w Ap 7,13-14 jest dialog osób, a w Dz 7,59 jego brak. Czy więc są tu jakieś podobieństwa?

Również nie wiadomo czemu przywołano tekst Dz 22,6-22, ponieważ opisuje on wpierw objawienie się Jezusa Szawłowi oraz ich rozmowę, a później spotkanie Pawła z Ananiaszem oraz ich dialog. Ten pierwszy fragment wskazuje na możliwość zwracania się do Chrystusa, choć rzeczywiście spotkanie Apostoła z Jezusem jest tu specyficzne. Przecież niejednego z nas „powalił na drodze życia” (jak Szawła) Chrystus, a my wtedy z pokorą zwracaliśmy się do Niego: „Co mam czynić, Panie?” (Dz 22,10).

4. Oto co na zakończenie podaje słownik Świadków Jehowy o modlitwie do Chrystusa:

„Nic nie wskazuje na to, by po wniebowstąpieniu Jezusa uczniowie zwracali się do niego w innych okolicznościach. Dlatego apostoł Paweł napisał: «We wszystkim niech wasze gorące prośby zostaną przedstawione Bogu w modlitwie i błaganiu wraz z dziękczynieniem» (Flp 4,6)” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. II, s. 86).

Cóż powiemy na te stwierdzenia słownika Towarzystwa Strażnica? Na początek wyrażamy zdziwienie, że omawiana publikacja stara się odróżnić Chrystusa z czasu „po wniebowstąpieniu” od Jezusa „przed wniebowstąpieniem”. Wiemy przecież, że „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki” (Hbr 13,8).

W dalszych stwierdzeniach Towarzystwo Strażnica mija się z prawdą! Dlaczego? Między innymi dlatego, że Nowy Testament podaje przykłady zwracania się do Jezusa „po wniebowstąpieniu”. Oto one:

Cały Kościół według Apokalipsy woła: „A Duch i Oblubienica mówią: «Przyjdź!»” (Ap 22,17).

Każdy chrześcijanin ma wołać: „A kto słyszy, niech powie: «Przyjdź!»” (Ap 22,17).

Między innymi, inspirowany tymi zawołaniami Apokalipsy, dziś Kościół podczas Mszy św. wypowiada do Chrystusa słowa:

„Głosimy śmierć Twoją Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale” (por. 1 Kor 15,3-4; Ap 22,17.20).

Oto kolejne dowody na to, że po wniebowstąpieniu zwracano się do Chrystusa.

Paweł, nie będąc pod wpływem wizji (!), wypowiedział prawie identyczne słowa jak Jan w Apokalipsie, a mianowicie aramejskie Maranatha (1 Kor 16,22), co Biblia Świadków Jehowy oddała po polsku jako „Przyjdź, nasz Panie!” (Pismo Święte w przekładzie Nowego Świata, 1997).

Ciekawe, że Towarzystwo Strażnica jakoś nie komentuje ostatnio tego wersetu. Natomiast słowami „Maranatha. Amen” kończy się jedna z modlitw zamieszczona w Didache (10,6), a Świadkowie Jehowy piszą o tym dziele następująco:

„Jednym z najwcześniejszych pozabiblijnych zbiorów zasad wiary chrześcijańskiej jest Didache, czyli Nauka dwunastu apostołów. Zdaniem niektórych historyków dzieło to, składające się z 16 krótkich rozdziałów, pochodzi sprzed roku 100 n.e. Jego autor jest nieznany” („Strażnica” nr 3/1992, s. 19).

W innym fragmencie Apostoł Paweł składa dziękczynienie Synowi Bożemu:

„Dzięki składam Temu, który mnie przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary […]” (1 Tm 1,12).

Nadmieńmy tu, że Towarzystwo Strażnica, aby ten ostatni werset pozbawić charakteru modlitewnego, w jednej ze swych publikacji przeniosło jego treść z Jezusa na Boga Ojca (!):

„Ponadto napisał on, że jest wdzięczny Bogu za to, iż «uznał go za godnego zaufania i wyznaczył do usługiwania» (1 Tym. 1:12)” („Strażnica” rok CII [1981] nr 22, s. 18).

W kolejnym fragmencie Paweł wstawia się u Jezusa za Onezyforem i jego domem:

„Niechże Pan użyczy miłosierdzia domowi Onezyfora […]. Niechaj mu da Pan w owym dniu znaleźć miłosierdzie u Pana!” (2 Tm 1,16-18).

Jan napisał, że nawet w niebie, gdzie jest Bóg, mamy do czynienia z kultowym zwracaniem się do Chrystusa, czego wyrazem jest śpiewana Jemu pieśń:

„I taką nową pieśń śpiewają: «Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu, i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami, a będą królować na ziemi»” (Ap 5,9-10).

Dodajmy tu, że według Starego Testamentu „nowa pieśń” śpiewana jest Bogu (Iz 42,10; Ps 96,1; 98,1; 144,9), a tu widzimy, że dzieli się On chwałą z Chrystusem. Nawiasem mówiąc, ta nowa pieśń odniesiona do Jezusa, sprawia małą trudność komentarzowi Świadków Jehowy do Apokalipsy:„Wprawdzie 24 starszych śpiewa tu nową pieśń Jezusowi, a nie Jehowie, ale zasada pozostaje ta sama” (Wspaniały finał Objawienia bliski, 1993, s. 87).

Również w Apokalipsie mamy odnotowany pewien rodzaj prośby do „Władcy” i jeśli skierowana jest ona do Chrystusa, to mamy tu kolejny przykład modlitwy do Niego:

„Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?” (Ap 6,10).

Wspomnijmy tu tylko, że Jezus „Władcą” nazwany został w Ap 1,5, „Świętym” – w Ap 3,7, a „Prawdziwym” – w Ap 19,11. Natomiast jako „Sędzia” występuje wielokrotnie w Apokalipsie np. Ap 19,11; por. Dz 10,42.

Kolejne głosy ludzi (i aniołów) kierowane do Chrystusa i Jego Ojca, oraz na cześć tych osób Bożych znajdują się również w Apokalipsie:

„I głosem donośnym tak wołają: «Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie, i u Baranka»” (Ap 7,10);

„[…] powstały donośne głosy mówiące: «Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków»” (Ap 11,15; patrz też Ap 12,10).

I jeszcze jedna modlitwa. Przy wyborze Macieja na Apostoła zachowane są takie oto słowa:

„I tak się pomodlili: «Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś […]»” (Dz 1,24).

Otóż Towarzystwo Strażnica, aby przypadkiem ktoś nie odniósł tego tekstu do Pana Jezusa, wstawiło w tym wersecie imię „Jehowa” zamiast „Pan”. Tymczasem ci, którzy twierdzą, że to modlitwa do Jezusa, przypominają, że w Nowym Testamencie Chrystus wielokrotnie nazywany jest Panem, np. trzy wersety wcześniej: „Pan Jezus” (Dz 1,21). Prócz tego, pomimo że Ojciec dał Mu Apostołów (J 17,11), to jednak sam ich wybierał (Mt 4,19), może więc i dobierał także, gdy jednego zabrakło. On również, jak Bóg Ojciec, „zna serca” (Ap 2,23; 1 Kor 4,5; J 2,25). Ciekawe, dlaczego Towarzystwo Strażnica wstawiło imię Jehowa w tym konkretnym wersecie? Czy dlatego, że pada w nim słowo „modlitwa”? Zaznaczmy też, że fragment ten nie jest cytatem ze Starego Testamentu, który by zawierał tetragram JHWH.

Nie tylko ludzie modlą się do Jezusa, ale cześć oddają Mu również aniołowie („Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży!” – Hbr 1,6), ale tym zagadnieniem zainteresujemy się w osobnym artykule o czci, hołdzie i pokłonach dla Chrystusa.

Cóż powiedzieć o słowach: „niech wasze gorące prośby zostaną przedstawione Bogu w modlitwie”? Otóż można zapytać: Czy to, że Jezus jest Bogiem (J 20,28) dla Towarzystwa Strażnica nie jest ważne? Prócz tego nikt z nas nie kwestionuje modlitwy do Boga Ojca.

Wyrażamy też zdziwienie, że Świadkowie Jehowy, nazywając Chrystusa „Pośrednikiem” (1 Tm 2,5) i „Rzecznikiem Jehowy” (Wnikliwe poznawanie Pism, 2006, t. II, s. 974), nie mogą się do Niego zwracać dziękczynnie czy błagalnie!

Po tym wszystkim ciśnie się na usta pytanie: Od kogo mamy brać przykład w sprawie modlitwy do Jezusa? Od Szczepana i Jana czy od Towarzystwa Strażnica?

Zaznaczmy też, że omawiany słownik w sprawie modlitwy do Jezusa nie odwołuje się wcale do świadectw pisarzy wczesnochrześcijańskich. Jest ich tak wiele, że musimy zainteresowanych odesłać do osobnego artykułu pt. Modlitwa do Jezusa i cześć dla Niego według pism wczesnochrześcijańskich (patrz: www.trinitarians.info). Przytoczymy tu tylko jedno pogańskie świadectwo o modlitwie do Jezusa, które zawiera publikacja Towarzystwa Strażnica. „Strażnica” rok XCII (1971) nr 21, s. 18, cytuje pismo Pliniusza do Trajana o chrześcijanach ze 112 roku:

„[…] zbierali się w ustalony dzień przed świtem, wspólnie modlili się do Chrystusa”.

Ciekawe, że omawiany słownik nie przytacza tego fragmentu z dawniejszej publikacji Świadków Jehowy, pisząc o modlitwie do Jezusa!

Najdziwniejsze jest to, że słownik Towarzystwa Strażnica nie zawiera tak istotnego tematu jak „wzywanie imienia Jezusa” czy „imienia Pańskiego”. Ponieważ nie omawia on tego zagadnienia, więc i my poprzestaniemy tylko na podaniu pewnego minimum.

Przedstawiamy tu zbiór najważniejszych tekstów biblijnych, które mówią o modlitwie do Chrystusa, pokłonach i czci dla Niego, wzywaniu Jego imienia oraz o zwracaniu się do Jezusa o pomoc. Oto one:

Mt 2,2; 2,11; 8,2; 8,8; 8,25; 9,18; 9,19; 9,27; 9,38; 12,21; 14,30; 14,33; 15,22; 15,25; 17,6; 17,14-15; 20,20; 20,30; 20,33; 21,9; 28,9; 28,17;

Mk 1,40; 3,11; 5,6-7; 5,33; 7,25-26; 9,23-24; 10,17; 10,47-48; 10,51;

Łk 4,15; 5,8; 5,12; 7,38; 7,44; 8,47; 10,17; 17,13; 17,16; 23,42; 24,52;

J 5,23; 9,38; 14,14; 20,28;

Dz 3,6; 4,11-12; 7,59-60; 9,14-17; 19,17; 21,13; 22,16;

Rz 9,5; 10,9; 10,13;

1 Kor 1,2; 16,22;

2 Kor 12,8-10;

Flp 2,9-11;

Ef 1,21; 5,14; 5,19-20;

2 Tes 1,10; 1,12;

1 Tm 1,12; 2,5; 6,16;

2 Tm 1,16-18; 4,18;

Hbr 1,6; 3,3; 13,8; 13,21;

1 P 3,22;

2 P 3,18;

1 J 4,15; 5,13-14;

Ap 5,8-10; 5,12-13; 7,10; 11,15; 12,10; 22,17; 22,20.

Por. też fragmenty mówiące o tym, że i inni, nieupoważnieni, na wzór chrześcijan wzywali imienia Jezusa: Mt 2,8; 7,21-20; Mk 15,19; Dz 19,13.

Omówienie niektórych powyższych wersetów zainteresowany znajdzie w mojej książce pt. W obronie wiary. Pismo Święte a nauka Świadków Jehowy, innych sekt i wyznań niekatolickich w rozdziale Imię Chrystusa (opublikowana na też na www.trinitarians.info).

Na zakończenie jeszcze raz przypatrzmy się zebranym w tabeli różnym opiniom Towarzystwa Strażnica, które ukazywaliśmy powyżej. Czy Dz 7,59 i Ap 22,20 są modlitwami, czy też nie?

„Strażnica” rok CII (1981) nr 10, s. 4 „Strażnica” nr 24/1994, s. 24 „Przebudźcie się!” nr 4/1999, s. 4
„Czy uczeń Szczepan nie skierował w modlitwie prośby wprost do Jezusa i czy podobnie nie postąpił apostoł Jan? – Istotnie, […] (Dzieje 7:59, NP). Apostoł Jan zaś rzekł w modlitwie: […] (Obj. 22:20)”. „Jednakże gdy Szczepan czy też Jan ujrzeli w wizji Jezusa i do niego się zwracali, wcale nie były to modlitwy (Dz 7:56, 59; Objawienie 1:17-19; 22:20)”. „Ponadto modlili się za swoich wrogów i prześladowców (Mateusza 5:44; Dzieje 7:59, 60)”; por. „[Jan] żarliwie prosił w modlitwie: «Przyjdź, Panie Jezusie» […]” („Strażnica” nr 6/2007, s. 3).

Inne wątpliwości na temat modlitwy do Jezusa i „wzywania Jego imienia”, przedstawiane przez Świadków Jehowy w pozostałych publikacjach i odpowiedzi na nie, są rozwiane w rozdziale Imię Chrystusa w mojej książce W obronie wiary. Pismo Święte a nauka Świadków Jehowy, innych sekt i wyznań niekatolickich (opublikowana też na www.trinitarians.info). Tu zajęliśmy się tylko tymi zarzutami, które przedstawia omawiany słownik.

Zaznaczamy też, że kwestię czci dla Jezusa omówimy w osobnym artykule, bowiem słownik Towarzystwa Strażnica odnosi się do niej w innym haśle.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>