Nowacjan (200-258) – to pisarz wczesnochrześcijański, prawie niewspominany przez antytrynitarian w związku z nauką o Trójcy Świętej. Przykładowo, Świadkowie Jehowy w latach 1950-2005 napomknęli o nim zaledwie dwa razy (w 1992 i 1993 r.), a przecież to on napisał dzieło, które zawierało w tytule słowo „Trójca”.

Owszem, został on w 251 r. wykluczony ze społeczności Kościoła, gdy go wybrano antypapieżem, ale wcześniej był cenionym chrześcijaninem, który napisał ok. 240 r. traktat O Trójcy. W nim między innymi polemizuje zarówno z tymi, którzy twierdzili, że Jezus jest tylko i wyłącznie człowiekiem, jak i z tymi, którzy nauczali, że Ojciec i Syn to ta sama osoba.

Omówimy poniżej następujące tematy związane z zawartością dzieła Nowacjana:

1) zrodzony, a nie stworzony i odwieczny Syn Boży;

2) Bóstwo Chrystusa;

3) osobowość i Bóstwo Ducha Świętego;

4) Trójca Święta.

1. Zrodzony, a nie stworzony i odwieczny Syn Boży

W piśmie Nowacjana Jezus jest dziesiątki razy nazwany „zrodzonym” z Ojca, ale ani razu „stworzonym”, jak nauczają dzisiejsi antytrynitarianie. Trudno tu wszystkie te fragmenty przytoczyć, ale wypiszemy najistotniejsze. Świadkowie Jehowy w swych cytowanych poniżej publikacjach nawet nie wspomnieli o zrodzeniu Syna w nauce Nowacjana.

Oto jego nauka:

„On zatem, ponieważ został zrodzony z Ojca, jest zawsze w Ojcu. Tak zaś mówię, abym dowiódł, że nie jest nienarodzony, lecz zrodzony. Otóż kto jest przed wszelkim czasem, musi być pojmowany, że zawsze był w Ojcu. Nie można bowiem przypisywać czasu Temu, który istnieje przed czasem. On bowiem jest zawsze w Ojcu, gdyż tylko wtedy Ojciec jest zawsze Ojcem” (O Trójcy Świętej, 31,184).

„Z Niego, kiedy tak zechciał, Słowo narodziło się jako Syn, które nie jest pojmowane jako dźwięk uderzanego powietrza czy ton mocnego głosu wydobywanego z wnętrzności, lecz rozpoznany w istocie poprzez moc okazaną przez Boga. Tajemnicy Jego świętego i boskiego narodzenia nie poznał ani apostoł, ani nie poznali prorocy, ani nie poznał anioł, ani nie zrozumiało stworzenie; są one znane jedynie Synowi, który poznał tajemnice Ojca” (O Trójcy Świętej, 31,183).

„Jest bowiem wielkim niebezpieczeństwem, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, Pana wszystkiego i władcę świata, któremu zostało wszystko poddane i przyznane przez Ojca, przez którego wszystko powstało, wszystko zostało stworzone, wszystko zostało urządzone, Króla czasów i wszystkich wieków, Księciu wszystkich aniołów, przed którym nie istniało nic z wyjątkiem Ojca, nazywać jedynie człowiekiem i odmawiać Mu w tych rzeczach Boskiego autorytetu. Ta bowiem obelga heretyków będzie się odnosiła także do samego Boga Ojca, jeśli Bóg Ojciec nie mógł zrodzić Syna Boga” (O Trójcy Świętej, 11,57).

„Zatem gościem u Abrahama nie był Ojciec, lecz Chrystus i wtedy nie był ujrzany Ojciec, lecz Syn; ujrzany został Chrystus. Słusznie zatem Chrystus jest i Panem, i Bogiem, który nie inaczej został ujrzany przez Abrahama, jak tylko ponieważ jako Bóg Słowo został zrodzony z Boga Ojca przed samym Abrahamem” (O Trójcy Świętej, 18,106).

„Teraz zaś kimkolwiek On jest, nie jest z siebie, ponieważ nie jest niezrodzony, lecz jest z Ojca, ponieważ jest zrodzony, czy to jest więc Słowo, czy to jest Moc, czy to jest Mądrość, czy to jest Światło, czy to jest Syn. I kimkolwiek On jest z tych przymiotów, dopóki nie jest skądinąd, jak już wyżej powiedzieliśmy, niż z Ojca, zawdzięczając swój początek swemu Ojcu, nie mógł uczynić niezgody w boskości przez liczbę dwóch bogów. On wziął początek poprzez narodzenie z Tego, który jest jedynym Bogiem” (O Trójcy Świętej, 31,189).

„Jest zatem Bogiem, lecz zrodzony w ten sposób, aby był Bogiem. On jest także Panem, lecz zrodzony w tym celu z Ojca, aby był Panem” (O Trójcy Świętej, 31,191).

„O ile Pismo ogłasza Chrystusa także Bogiem, tak również owego Boga ogłasza człowiekiem. […] Albowiem nie tylko przedstawia, że On jest Synem Bożym, lecz i Synem człowieka […]. Jak bowiem sama natura nakreśliła, że należy wierzyć, iż jest człowiekiem, kto jest z człowieka, podobnie ta sama natura nakazuje, że należy wierzyć w Boga, który jest z Boga. Zaiste, jeśliby nie był Bogiem, podczas gdy jest z Boga, już nie będzie człowiekiem, chociażby byłby z człowieka” (O Trójcy Świętej, 11,59).


Patrz też poniżej podrozdziały Syn mniejszy od Ojca? i Pierworodny wszelkiego stworzenia (Kol 1,15) w rozdziale Bóstwo Chrystusa.


2. Bóstwo Chrystusa

W piśmie Nowacjana są dziesiątki tekstów mówiących o Bóstwie Chrystusa. Trudno je tu wszystkie przytaczać, jednak najważniejsze zacytujemy, szczególnie te, które omawiają interesujące nas wersety biblijne. Właściwie należałoby odesłać zainteresowanych do przestudiowania całego dzieła Nowacjana, które zawiera 31 rozdziałów, w większości poświęconych omówieniu Bóstwa Chrystusa w polemice z antytrynitarianami tamtych czasów.

Świadkowie Jehowy, wymieniając Ireneusza (ur. 130-40), Hipolita (ur. przed 170), Orygenesa (ur. 185), Cypriana (ur. 200) i Nowacjana, napisali:

„Co prawda ten i ów pod pewnymi względami zrównuje Ojca z Synem, ale pod innymi uważa Syna za istotę podporządkowaną Bogu Ojcu” („Strażnica” nr 7/1992, s. 29).

Szkoda, że zapomnieli dodać, iż pisarze ci odróżniają Boską i ludzką naturę Jezusa i że ze względu na tę ostatnią Chrystus samouniżony był „podporządkowany” Ojcu.

Oto słowa Nowacjana mówiące o ludzkiej i Boskiej naturze Chrystusa oraz fragmenty omawiające poszczególne teksty biblijne:

„Ta sama nauka prawdy poucza nas, abyśmy wierzyli, po Ojcu, także w Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, naszego Pana Boga, ale przecież Syna Bożego, tego Boga który jest Jeden i Jedyny, oczywiście Stwórca wszystkich rzeczy” (O Trójcy Świętej, 9,46).

„Otóż nie możemy powiedzieć, że nic przez Niego nie zostało uczynione, gdy zauważamy, że to jest napisane, że wszystkie rzeczy zostały uczynione przez Niego [J 1,3; Kol 1,16-17]. Zatem nie jest po wszystkich rzeczach, to znaczy nie jest tylko człowiekiem, który zaistniał po wszystkich rzeczach, lecz i Bogiem, ponieważ Bóg jest przed wszystkimi rzeczami. Jest zatem przed wszystkimi rzeczami, ponieważ wszystko jest przez Niego, podczas gdy, jeśli byłby tylko człowiekiem, nic nie byłoby przez Niego, albo jeśli wszystko byłoby przez Niego, to nie byłby tylko człowiekiem”… (O Trójcy Świętej, 13,70).

„Jednak dotąd heretyk wzbrania się wypowiedzieć, że Chrystus jest Bogiem, którego to Boga dostrzega udowadnianego tyloma rzeczami i głosami. Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem, w jaki sposób, przychodząc na ten świat, przyszedł do swojej własności [J 1,11], skoro człowiek nie uczyniłby żadnego świata? Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem, w jaki sposób mówi się, że świat został uczyniony przez Niego [J 1,10], skoro świat nie przez człowieka został ustanowiony, lecz mówi się, że człowiek został ustanowiony po stworzeniu świata?” (O Trójcy Świętej, 14,72).

„Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem, w jaki sposób «rzeczy, które czyni Ojciec, podobnie i czyni Syn» [J 5,19], skoro człowiek nie może czynić dzieł podobnych niebiańskim czynom Boga? Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem, w jaki sposób «jak Ojciec ma życie w sobie, tak dał Synowi mieć życie w samym sobie» [J 5,26], skoro człowiek nie może mieć życia w sobie wzorem Boga Ojca, gdyż nie jest chwalebny na wieki, lecz wykreowany z materii i śmiertelności?” (O Trójcy Świętej, 14,76).

„Z tego, ci którzy przypuszczają, że Chrystus – Syn Boga i człowieka – jest jedynie człowiekiem, a nie Bogiem, sprzeciwiają się Staremu i Nowemu Testamentowi, dopóki fałszują powagę i prawdę Starego i Nowego Testamentu” (O Trójcy Świętej, 17,97).

Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30)

Świadkowie Jehowy w „Strażnicy” (jak niżej) cytują dwa zdania Nowacjana o J 10,30 i polecają nam skupić się na słowach „jedno jesteśmy”, sugerując, że autorowi nie chodziło o jedność boskiej natury, lecz o „inną” jedność. Tymczasem główną myślą Nowacjana jest pokazanie heretykom, że słowo „jedno”, a nie „jednym” wskazuje, że Ojciec i Syn to nie ta sama osoba, jak uczyli niektórzy odstępcy.


Strażnica” nr 20/1993, s. 28-29, o J 10,30

bez podania źródła cytatu z dzieła Nowacjana

O Trójcy

Tekst, wraz z kontekstem o J 10,30

wg Nowacjan, O Trójcy Świętej,

tłum. ks. G. Jaśkiewicz, Kraków 2005, s. 85-86

„Nowacjan (ok. 200-258) wypowiedział się na ten temat tak:

„Ponieważ często nalegają na nas tym miejscem, gdzie jest napisane: «Ja i Ojciec jedno jesteśmy» [J 10,30], nawet i w tym ich zwyciężymy w sposób równie prosty. Jeśli bowiem – jak uważają heretycy – Chrystus był Ojcem, powinien powiedzieć: «Ja Ojciec jestem jedno». Ale gdy mówi «Ja», następnie wprowadza Ojca mówiąc: «Ja i Ojciec», wyróżnia i wyodrębnia od ojcowskiego autorytetu właściwe znaczenie swojej Osoby, to jest Syna, nie tylko dla dźwięku imienia, lecz także ze względu na porządek udzielonej potęgi. On mógłby powiedzieć: «Ja, Ojciec», jeśli miałby na uwadze, że jest Ojcem.

«Skoro On oznajmił «jedno», niech więc heretycy zrozumieją, że nie powiedział «jednym». Wyraz jedno ma rodzaj nijaki, wobec czego wskazuje na jednomyślność, a nie na jedność osób. […] Co więcej, kiedy On powiedział jedno, odnosiło się to do zgody, do jedności sądu, do samej więzi miłości, gdyż Ojciec i Syn faktycznie są jedno w zgodzie, w miłości i w przywiązaniu’ (De Trinitate [O Trójcy], rozdział 27)”.

Ale ponieważ powiedział «jedno», niech zrozumieją heretycy, że nie powiedział «jeden». Jedność bowiem przedstawiona w sposób neutralny ma znaczenie społecznej zgody, a nie oznacza jedności osoby. […] Następnie dodaje mówiąc: «jesteśmy», a nie «jestem», aby przez to pokazać, co powiedział: «jesteśmy» i «Ja i Ojciec» – że są dwiema Osobami. Ponieważ mówi «jedno», odnosi do zgodności i tego samego sądu, i do tej samej wspólnoty miłości, jak słusznie Ojciec i Syn są jedno przez zgodność, miłość i przywiązanie” (O Trójcy Świętej, 27,148-150).


Mało tego, Nowacjan w innych miejscach swego dzieła także omawia tekst J 10,30, ale o tym cytowana „Strażnica” już milczy. Dlaczego? Otóż dlatego, bo w pozostałych fragmentach mowa jest o Boskiej naturze Chrystusa, a więc o Jego Bóstwie! To zaś już nie odpowiada Świadkom Jehowy.

Oto jego słowa:

„Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem [jak twierdzą heretycy], kim jest, skoro mówi: «Ja i Ojciec jedno jesteśmy» [J 10,30]. W jaki bowiem sposób: «Ja i Ojciec jedno jesteśmy», jeśli On nie jest Bogiem i Synem, który dlatego może być nazwanym jedno, ponieważ zarówno jest z Niego, jak również jest Jego Synem, i dlatego, że rodzi się z Niego, i że jest dostrzeżone, że od Niego pochodził i przez którego On jest także Bogiem?” (O Trójcy Świętej, 15,87).

„[…] co zaś tyczy się Jego Boskości, powiedzeniem «Ja i Ojciec jedno jesteśmy» [J 10,30] dowiódł, że jest Synem i Bogiem. Jest wobec tego Bogiem, Bogiem zaś w tym sensie, że jest Synem, nie Ojcem” (O Trójcy Świętej, 15,88).

„Żaden z ludzi nie może twierdzić: «Ja i Ojciec jesteśmy jedno» [J 10,30], jedynie Chrystus wypowiedział to zdanie mając świadomość Bóstwa. W końcu Apostoł Tomasz, pouczony wszystkimi dowodami i okolicznościami, które przemawiały za Bóstwem Chrystusa, mówi, odpowiadając Chrystusowi: «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]” (O Trójcy Świętej, 13,69).


Bóg (J 20,28)

„Albo czy Chrystus nie jest też Bogiem? W jaki sposób zatem zostało powiedziane do Chrystusa: «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]?” (O Trójcy Świętej, 30,178).

„Żaden z ludzi nie może twierdzić: «Ja i Ojciec jesteśmy jedno» [J 10,30], jedynie Chrystus wypowiedział to zdanie mając świadomość Bóstwa. W końcu Apostoł Tomasz, pouczony wszystkimi dowodami i okolicznościami, które przemawiały za Bóstwem Chrystusa, mówi, odpowiadając Chrystusowi: «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]. Poza tym Apostoł Paweł pisze w swoim liście: «Do nich należą ojcowie, a z nich pochodzi Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki» [Rz 9,5]. I ten sam Apostoł deklaruje, że on «nie przez ludzi czy przez człowieka, lecz przez Jezusa Chrystusa» [Ga 1,1] został ustanowiony apostołem. On utrzymuje, że samej Ewangelii wyuczył się nie od ludzi czy dzięki człowiekowi, lecz przyjął od Jezusa Chrystusa [por. Ga 1,11-12], słusznie zatem Chrystus jest Bogiem” (O Trójcy Świętej, 13,69).

„Lecz ponieważ tak utrzymujemy, czytamy i wierzymy, tak nie powinniśmy omijać żadnej części niebiańskich Pism, oczywiście wobec tego żadną miarą nie winniśmy odrzucać tych znaków, które także w odniesieniu do Bóstwa Chrystusa zostały wyłożone w Pismach, abyśmy nie byli odpowiedzialni, że sfałszowaliśmy całość świętej wiary, łamaniem autorytetu Pism. I niech w to wierzymy, skoro jest rzeczą jak najwiarygodniejszą, że Jezus Chrystus, Syn Boży, jest naszym Panem i Bogiem, ponieważ «na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. I Słowo ciałem się stało, i zamieszkało w nas» [J 1,1-2.14]. I «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]. Oraz: «Których ojcowie i z których Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki» [Rz 9,5]” (O Trójcy Świętej, 30,177).


Bóg (J 1,1)

„Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem, w jaki sposób mówi: «Ja od Boga wyszedłem i przybyłem» [J 8,42], skoro twierdzi, że człowiek został uczyniony przez Boga, a nie pochodzi od Boga? W jaki zaś sposób człowiek nie pochodzi od Boga, w taki pochodziło Słowo Boże, o którym jest powiedziane: «Moje serce wydało dobre Słowo» [Ps 45,2], które ponieważ jest z Boga, słusznie jest u Boga [por. J 1,1] i ono ponieważ nie wypowiedziane nadaremnie, słusznie czyni wszystko. «Wszystko bowiem zostało stworzone przez Niego, a bez Niego nic się nie stało» [J 1,3]. Otóż to Słowo, przez które wszystko zostało stworzone, jest Bogiem. «A Bogiem – mówi – było Słowo» [J 1,1]. Bóg zatem wywiódł się z Boga, wobec tego Słowo, które zstąpiło, jest Bogiem, które pochodzi od Boga” (O Trójcy Świętej, 15,83).

„Nie ukazał wtedy, że był ktoś inny przy Bogu – przez którego te dzieła otrzymały rozkaz, aby się stały – jak tylko On, przez którego wszystko zostało stworzone, a bez którego nic nie zostało stworzone [J 1,3]. Ale jeśli On jest Słowem Boga – «albowiem moje serce wydało dobre Słowo» [Ps 45,2] – ukazuje, że na początku było Słowo i że Słowo to było u Ojca, poza tym że Słowo było Bogiem, że wszystko zostało przez Niego stworzone. Jednakże to «Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami» [J 1,14], oczywiście Chrystus, Syn Boży, którego zarówno i na przyszłość wyznajemy jako człowieka w odniesieniu do ciała, jak też widzimy Go jako Boże Słowo i Boga przed założeniem świata. Wierzymy i utrzymujemy słusznie, że Chrystus Jezus zgodnie z nauką Starego i Nowego Testamentu jest zarówno Bogiem, jak i człowiekiem” (O Trójcy Świętej, 17,95).

„Lecz ponieważ tak utrzymujemy, czytamy i wierzymy, tak nie powinniśmy omijać żadnej części niebiańskich Pism, oczywiście wobec tego żadną miarą nie winniśmy odrzucać tych znaków, które także w odniesieniu do Bóstwa Chrystusa zostały wyłożone w Pismach, abyśmy nie byli odpowiedzialni, że sfałszowaliśmy całość świętej wiary, łamaniem autorytetu Pism. I niech w to wierzymy, skoro jest rzeczą jak najwiarygodniejszą, że Jezus Chrystus, Syn Boży, jest naszym Panem i Bogiem, ponieważ «na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. I Słowo ciałem się stało i zamieszkało w nas» [J 1,1-2.14]. I «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]. Oraz: «Których ojcowie i z których Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki» [Rz 9,5]” (O Trójcy Świętej, 30,177).


Bóg błogosławiony (Rz 9,5)

„Żaden z ludzi nie może twierdzić: «Ja i Ojciec jesteśmy jedno» [J 10,30], jedynie Chrystus wypowiedział to zdanie mając świadomość Bóstwa. W końcu Apostoł Tomasz, pouczony wszystkimi dowodami i okolicznościami, które przemawiały za Bóstwem Chrystusa, mówi, odpowiadając Chrystusowi: «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]. Poza tym Apostoł Paweł pisze w swoim liście: «Do nich należą ojcowie, a z nich pochodzi Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki» [Rz 9,5]. I ten sam Apostoł deklaruje, że on «nie przez ludzi czy przez człowieka, lecz przez Jezusa Chrystusa» [Ga 1,1] został ustanowiony apostołem. On utrzymuje, że samej Ewangelii wyuczył się nie od ludzi czy dzięki człowiekowi, lecz przyjął od Jezusa Chrystusa [por. Ga 1,11-12], słusznie zatem Chrystus jest Bogiem” (O Trójcy Świętej, 13,69).

„Lecz ponieważ tak utrzymujemy, czytamy i wierzymy, tak nie powinniśmy omijać żadnej części niebiańskich Pism, oczywiście wobec tego żadną miarą nie winniśmy odrzucać tych znaków, które także w odniesieniu do Bóstwa Chrystusa zostały wyłożone w Pismach, abyśmy nie byli odpowiedzialni, że sfałszowaliśmy całość świętej wiary, łamaniem autorytetu Pism. I niech w to wierzymy, skoro jest rzeczą jak najwiarygodniejszą, że Jezus Chrystus, Syn Boży, jest naszym Panem i Bogiem, ponieważ «na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. I Słowo ciałem się stało, i zamieszkało w nas» [J 1,1-2.14]. I «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]. Oraz: «Których ojcowie i z których Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki» [Rz 9,5]” (O Trójcy Świętej, 30,177).


Bóg z nami (Iz 7,14; Mt 1,23)

„Jak bowiem mówi Izajasz: «Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwiecie imię Jego Emmanuel, co się tłumaczy: ‘Bóg z nami’» [Iz 7,14; Mt 1,23], tak sam Chrystus mówi: «Oto ja jestem z wami aż do skończenia świata» [Mt 28,20]. Wobec tego On jest Bogiem z nami, owszem, o wiele bardziej On jest też w nas. Chrystus jest z nami, zatem Jego imię jest «Bóg z nami», ponieważ On także jest z nami. Inaczej, czyż nie jest On z nami? W jaki sposób zatem mówi, że jest z nami? On w takim razie jest z nami. Lecz ponieważ jest z nami, został nazwany Emmanuelem, to znaczy «Bóg z nami». Bóg zatem ponieważ jest z nami, został nazwany «Bóg z nami»” (O Trójcy Świętej, 12,63).


Bóg (Ga 1,1)

„Żaden z ludzi nie może twierdzić: «Ja i Ojciec jesteśmy jedno» [J 10,30], jedynie Chrystus wypowiedział to zdanie mając świadomość Bóstwa. W końcu Apostoł Tomasz, pouczony wszystkimi dowodami i okolicznościami, które przemawiały za Bóstwem Chrystusa, mówi, odpowiadając Chrystusowi: «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]. Poza tym Apostoł Paweł pisze w swoim liście: «Do nich należą ojcowie, a z nich pochodzi Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki» [Rz 9,5]. I ten sam Apostoł deklaruje, że on «nie przez ludzi czy przez człowieka, lecz przez Jezusa Chrystusa» [Ga 1,1] został ustanowiony apostołem. On utrzymuje, że samej Ewangelii wyuczył się nie od ludzi czy dzięki człowiekowi, lecz przyjął od Jezusa Chrystusa [por. Ga 1,11-12], słusznie zatem Chrystus jest Bogiem” (O Trójcy Świętej, 13,69).


Równy Ojcu w postaci Bożej (Flp 2,6-11)

„Dlaczego zaś zdajemy się śpieszyć do innej części dyskusji, czy możemy pominąć to miejsce u Apostoła: «On, który był w postaci Bożej, nie został posądzony o kradzież, aby być na równi z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi, a w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka, uniżył samego siebie stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i dał Mu imię, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych i aby każdy język wyznał, że Jezus jest Panem ku chwale Boga Ojca» [Flp 2,6-11]? Mówi: «Gdy był w postaci Bożej». Jeśli Chrystus był tylko człowiekiem, byłby określony «w obrazie Bożym», a nie «w postaci Bożej». Wiemy, że człowiek przecież został uczyniony na obraz, a nie w postaci Boga [por. Rdz 1,26-27]. Kim jest zatem ten Anioł, który jak powiedzieliśmy, został uczyniony w postaci Bożej. Lecz nie czytamy o postaci Bożej w aniołach, jak tylko że On jest osobliwy i zrodzony przed wszystkimi rzeczami, Syn Boży, Słowo Boże, naśladowca wszystkich ojcowskich dzieł, właśnie i On działa jak Jego Ojciec [J 5,19], On jest, jak wyraziliśmy, w postaci Boga Ojca. I słusznie został ogłoszony w postaci Bożej, podczas gdy i On jest ponad wszystkim i otrzymawszy Bożą moc nad wszelkim stworzeniem jest Bogiem na wzór Ojca. To jednakże otrzymał On od swego Ojca, aby był Bogiem i Panem wszystkiego, a Bóg z Niego zrodzony i ukazany w postaci Boga Ojca. On zatem, chociaż był w postaci Bożej, nie został oskarżony o kradzież, aby na równi być z Bogiem [Flp 2,6]. Chociaż bowiem On pamiętał, że jest Bogiem z Boga Ojca, nigdy się z Bogiem Ojcem ani nie porównywał, ani nie kojarzył, pomny, że jest ze swego Ojca i że to, kim On jest, ma dlatego, że dał Mu Ojciec. Stąd w końcu zarówno i przed wniebowstąpieniem ciała, jak i po wniebowstąpieniu ciała, oprócz tego po samym zmartwychwstaniu okazał całą uległość Ojcu we wszystkich rzeczach i w podobny sposób ją okazuje. Z tego względu dowodzi się, że On nigdy nie zabiegał o jakąś kradzież Bóstwa, mianowicie, aby równał się Bogu Ojcu. Przeciwnie, raczej posłuszny i poddany wszelkiej Jego władzy i woli, nawet był usatysfakcjonowany, że przyjął postać sługi, to znaczy stał się człowiekiem; a rodząc się, przyjął materię ciała i człowieka, która przeszła na Niego ze stanem niewoli grzechów przodków i odpowiednią człowiekowi” (O Trójcy Świętej, 22,126-128).

„Z jego jednak pokory błyskawicznie rodzi się wspaniały owoc. «Przyjął bowiem imię, które jest ponad wszelkie imię» [Flp 2,9], które z pewnością rozumiemy, że nie jest innym, jak tylko imieniem Bożym. Albowiem skoro jedynie Bogu przystoi być ponad wszystkim, co za tym idzie, że to imię jest ponad wszystkim, które jest Jego – Boga, który jest ponad wszystkim. Jest zatem imieniem, które jest ponad wszelkim imieniem; które to imię jest z pewnością Tego, który, chociaż był w postaci Bożej, nie został oskarżony o kradzież, że On jest równym Bogu. Jednak, gdyby Chrystus nie był Bogiem, ani nie zgięłoby się każde kolano na Jego imię «istot niebieskich, ziemskich i podziemnych» [por. Flp 2,10], ani rzeczy widzialne, ani niewidzialne, ani wszelkie stworzenie ze wszystkim, co się w nim znajduje, nie byłoby człowiekowi poddane ani uległe, gdyby pamiętało, że jest przed człowiekiem” (O Trójcy Świętej, 22,130).


Zrównywaniem majestatu Syna i Ojca jest również przypisywanie Jezusowi czynów Jahwe ze Starego Testamentu.

Przykładowo Nowacjan cytuje i odnosi do Chrystusa następujące fragmenty Biblii, w których występuje imię Jahwe: Rdz 11,7 (O Trójcy Świętej, 17,98-99); Rdz 12,7 i 18,1 (O Trójcy Świętej, 18,100); Rdz 19,24 (O Trójcy Świętej, 18,106).


Jezus bogiem? (J 10,35-36)

„Ponieważ właśnie Żydzi sądzili, że Chrystus jest znienawidzony, i wierzyli, że jest bluźniercą, dlatego że okazywał w swych przemówieniach, że On sam jest Bogiem, dlatego też uciekli się do kamieni [por. J 10,31] i skał i przynosili, aby przypuścić atak, On zaś przykładem i świadectwem Pism dzielnie obalił swych przeciwników. «Jeśli tych – mówi – nazwał bogami, do których odnoszą się słowa Boga, a Pismo nie może być odrzucone: wy mówicie o Nim, którego Ojciec uświęcił i posłał na ten świat, zaprawdę bluźnisz, ponieważ powiedziałem: Ja jestem Synem Bożym?» [J 10,35-36]. Przez te słowa ani nie zaprzeczył, że jest Bogiem, owszem potwierdził, że On jest Bogiem. Albowiem bez wahania są nazwani bogami, do których były skierowane słowa, tym bardziej On jest Bogiem, który jest uważany za lepszego z nich. Niemniej słusznie odrzucił oszczercze bluźnierstwo przez odpowiednie ustosunkowanie się. On chce być postrzegany, że jest Bogiem, jako Syn Boży”… (O Trójcy Świętej, 16,87-88).


Jezus Dobry

„Nie ukazał wtedy, że był ktoś inny przy Bogu – przez którego te dzieła otrzymały rozkaz, aby się stały – jak tylko On, przez którego wszystko zostało stworzone, a bez którego nic nie zostało stworzone [J 1,3]. Ale jeśli On jest Słowem Boga – «albowiem moje serce wydało dobre Słowo» [Ps 45,2] – ukazuje, że na początku było Słowo i że Słowo to było u Ojca, poza tym że Słowo było Bogiem, że wszystko zostało przez Niego stworzone” (O Trójcy Świętej, 17,95).

„Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem, w jaki sposób mówi: «Ja od Boga wyszedłem i przybyłem» [J 8,42], skoro twierdzi, że człowiek został uczyniony przez Boga, a nie pochodzi od Boga? W jaki zaś sposób człowiek nie pochodzi od Boga, w taki pochodziło Słowo Boże, o którym jest powiedziane: «Moje serce wydało dobre Słowo» [Ps 45,2], które ponieważ jest z Boga, słusznie jest u Boga [por. J 1,1] i ono, ponieważ nie wypowiedziane nadaremnie, słusznie czyni wszystko. «Wszystko bowiem zostało stworzone przez Niego, a bez Niego nic się nie stało» [J 1,3]” (O Trójcy Świętej, 15,83).


Patrz też poniżej podrozdział Jeden Bóg w rozdziale Trójca Święta.


Pierworodny wszelkiego stworzenia (Kol 1,15)

„Chociaż też Chrystus jest nazwany przez Apostoła pierworodnym z całego stworzenia [Kol 1,15], w jaki sposób mógł być pierworodnym wszelkiego stworzenia, jak nie ze względu na Bóstwo, skoro przed wszelkim stworzeniem Słowo wyszło od Boga Ojca? Jeśli heretycy tego w ten sposób nie przyjmą, będą zmuszeni, żeby ukazać Chrystusa jako człowieka pierworodnego z całego stworzenia; nie będą w stanie tego uczynić. Albo krótko mówiąc, On jest przed wszelkim stworzeniem, aby mógł być pierworodnym z wszelkiego stworzenia i jest nie tyle człowiekiem, ponieważ człowiek zaistniał po stworzeniu, albo jest tylko człowiekiem i jest po wszelkim stworzeniu. A w jaki sposób jest pierworodny z wszelkiego stworzenia, jak nie dlatego, że jest owym boskim Słowem, które istnieje przed wszelkim stworzeniem, i dlatego jest pierworodny wobec wszelkiego stworzenia; staje się ciałem i zamieszkuje w nas, to znaczy przyjmuje naturę człowieka, który jest po wszelkim stworzeniu i tak mieszka między nami z nim i w nim, żeby ani człowieczeństwo nie zostało zabrane Chrystusowi, ani nie zostało zaprzepaszczone Bóstwo? Albowiem jeśli jest jedynie przed wszelkim stworzeniem, człowieczeństwo zostało od Niego odebrane. Jeśli zaś jest tylko człowiekiem, Bóstwo, które jest przed wszelkim stworzeniem, zostało odebrane. Jedno i drugie zatem jest w Chrystusie złączone i jedno z drugim połączone i zarówno jedno, jak i drugie splecione. Słusznie zatem, właśnie jest w Nim coś, co przewyższa stworzenie, wydaje się, że rękojmią w Nim jest zgodność Bóstwa i człowieczeństwa. Z tej to przyczyny On jest ogłaszany uczynionym pośrednikiem Boga i ludzi (por. 1 Tm 2,5), staje się jawnym, że w sobie złączył Boga i człowieka” (O Trójcy Świętej, 21,123).


Syn drugi po Ojcu?

U Nowacjana znajdziemy określenie „drugi po Ojcu”, ale kontekst tych myśli wskazuje, że polemizując z tymi, którzy mówią, że Syn i Ojciec to ta sama osoba, chce on ukazać odrębność Osób Bożych. Wydaje się więc, że raczej powinno się rozumieć naukę Nowacjana o Chrystusie jako „drugim obok Ojca”. Pamiętajmy też, że rozróżnia on w Chrystusie Bożą naturę (równą Ojcu) i ludzką (niższą od boskiej). Mówiąc o tej drugiej, Nowacjan przytacza np. tekst J 14,28. Oto jego słowa:

„Chrystus, jak dowodzi święty autorytet boskich Pism, jest nie tylko człowiekiem, lecz i Bogiem. Z tego powodu pojawiają się inni heretycy, usiłując zniszczyć pozycję Chrystusa w naszej wierze, chcąc ukazać tym samym, że Chrystus jest Bogiem Ojcem, podczas gdy jest zapowiedziany nie tylko jako człowiek, lecz także obiecywany jako Bóg. Tak bowiem mówią: jeśli się oświadcza, że Bóg jest jeden, Chrystus zaś jest Bogiem, zatem mówią, jeśli Ojciec i Chrystus są jednym Bogiem, Chrystus zostanie nazwany Ojcem. W tym dowodzi się, że błądzą, nieznający Chrystusa, oto uznają dźwięk imienia; nie chcą bowiem żeby był drugą Osobą po Ojcu, lecz samym Ojcem. Ponieważ łatwo zbić ich zarzuty, dlatego niewiele zostanie powiedziane. Któż bowiem nie uznaje, że Osoba Syna jest druga po Ojcu, skoro czyta, że Ojciec stosownie do Syna powiedział: «Uczyńmy człowieka na nasz obraz i podobieństwo» [Rdz 1,26], a po czym i to zostało przypomniane: «I uczynił Bóg człowieka, na obraz Boży go stworzył» [Rdz 1,27]? Również gdy utrzymywał w swych rękach: «Spuścił Pan na Sodomę i Gomorę ogień i siarkę od Pana z nieba» [Rdz 19,24]” (O Trójcy Świętej, 26,145-146).


Syn mniejszy od Ojca?

Wydaje się, że Nowacjan wprowadził jakby lekki bałagan w swym piśmie. Otóż raz pisze, że Syn jest mniejszy od Ojca, bo rodzi się, a więc ma początek istnienia, a równocześnie uczy, że istnieje On bezczasowo, przed czasem, odwiecznie. Trudno zatem uzgodnić obie wypowiedzi. Oto jego słowa:

„On zatem, ponieważ został zrodzony z Ojca, jest zawsze w Ojcu. Tak zaś mówię, abym dowiódł, że nie jest nienarodzony, lecz zrodzony. Otóż kto jest przed wszelkim czasem, musi być pojmowany, że zawsze był w Ojcu. Nie można bowiem przypisywać czasu Temu, który istnieje przed czasem. On bowiem jest zawsze w Ojcu, gdyż tylko wtedy Ojciec jest zawsze Ojcem” (O Trójcy Świętej, 31,184).

„Zaiste i Ojciec Go bowiem poprzedza, co jest konieczne – jest pierwszy, skoro jest Ojcem. Skoro tak, to jest czymś oczywistym, że Ten, który nie zna początku, poprzedza Tego, który ma początek. Jednocześnie jest nieuniknione, aby On był mniejszy, skoro wie, że jest w Nim, mając początek z tego względu, że się rodzi. Jakkolwiek ma początek, ponieważ się rodzi, dzięki naturze Ojca w jakiś sposób jest podobny w pochodzeniu, skoro rodzi się z tego Ojca, który jedyny nie ma początku” (O Trójcy Świętej, 31,185).


Jezus aniołem

Choć kilka razy Nowacjan nazywa Chrystusa aniołem, wyjaśnia, skąd te określenie w stosunku do Jezusa pochodzi:

„Ale powiedzą, że był aniołem. W jaki sposób zatem będzie Bogiem, jeśli był aniołem, skoro ta nazwa nie została przypisana aniołom? Chyba że z dwóch stron prawda zmusza nas do tej opinii, z której powinniśmy zrozumieć, że był Syn Boży, który ponieważ jest z Boga, słusznie został nazwany Bogiem, ponieważ jest Synem Boga. Ponieważ jest poddany Ojcu i Zwiastunem ojcowskiej woli, został ogłoszony Aniołem Wielkiej Rady [Iz 9,5 wg LXX]” (O Trójcy Świętej, 18,103).


Patrz też poniżej podrozdziały: Jedyny prawdziwy Bóg (J 17,3) i Jeden Bóg w rozdziale Trójca Święta.

3. Osobowość i Bóstwo Ducha Świętego

Świadkowie Jehowy sugerują, że wg New Catholic Encyclopedia Duch Święty przez Nowacjana nie jest „uważany za Osobę boską” („Strażnica” nr 20/1993, s. 28, przypis).

Przez te zdanie Świadkowie Jehowy chcą zapewne narzucić pogląd, że Duch Święty nie jest osobą. Tymczasem Nowacjan po prostu nie nazywa Ducha Świętego wprost „Bogiem”, nie negując jednak Jego osobowości. To zaś, że jest On dla niego osobą, wskazuje chociażby poprzez cały rozdział 29 swego dzieła, w którym omawia Jego działania. Przytacza tam i komentuje mnóstwo tekstów biblijnych, np. J 14,16-17; 15,26; 16,7; 16,13; 14,18; Mt 3,16; 12,32; Iz 11,2-3; 61,1; Rz 8,9; 1 Kor 2,12; 12,3; 2 Kor 3,17. Wiele też razy nazywa Ducha Świętego „Parakletem” (O Trójcy Świętej, 16,90; 29,163-166).

Skoro jednak Nowacjan swemu dziełu nadał tytuł O Trójcy (De Trinitate), to może jednak wynika z tego, że Ducha Świętego uważa on za Boga?

Ale wbrew sugestiom Świadków Jehowy jest jednak w piśmie Nowacjana przynajmniej jedno zdanie, które ukazuje wprost boskość Ducha Świętego.

Oto te słowa:

„On jest dany jako mieszkaniec dla naszych ciał i sprawca świętości. On czyniąc to w nas, prowadzi nasze ciała do wieczności i zmartwychwstania niezniszczalności, skoro je przyzwyczaja do związku z Nim poprzez niebieską moc i do połączenia z boską wiecznością Ducha Świętego. Nasze ciała rozwijają się w Nim i poprzez Niego do osiągnięcia nieśmiertelności, podczas gdy uczą się kierować umiarkowanie zgodnie do Jego poleceń” (O Trójcy Świętej, 29,169).


Nawet to, że Nowacjan rozważa czy Duch Święty jest mniejszy, czy większy od Syna Bożego, wskazuje na osobowość Obu.

Z taką zawziętością broni on prawdziwego Bóstwa Chrystusa, że nawet snuje rozważania, że jest On wyższy od Ducha Świętego, wbrew heretykom, którzy uczyli o niższości Syna wobec Ducha.

Wnioskuje on, że skoro Duch Święty przyjmuje „coś” od Chrystusa, to znaczy że jest od Niego niższy. W innym jednak miejscu swego dzieła Nowacjan ukazuje, że jednak Chrystus sam przyjmuje wiele od Ducha Świętego, co stawia w innym świetle jego rozważania.

Oto oba teksty:

„Chrystus nie jest tylko człowiekiem, lecz i Bogiem, w którego kto wierzy, zarówno oddala niebezpieczeństwo przekleństwa, jak i przystępuje do owocu sprawiedliwości. Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem, w jaki sposób mówi, że Paraklet od Niego weźmie to, co chciałby objawić [por. J 16,14]? Paraklet bowiem nic od człowieka nie przyjmuje, lecz to Paraklet człowiekowi udziela wiedzy; ani też Paraklet nie uczy się od człowieka o rzeczach przyszłych, lecz o rzeczach przyszłych Paraklet poucza człowieka. Zatem albo Paraklet nie przyjmuje od Chrystusa jako człowieka, co ma objawić, ponieważ człowiek Parakletowi nic nie mógłby dać, od którego sam człowiek winien otrzymywać, a Chrystus w tym miejscu myli się i oszukuje, skoro mówi, że Paraklet od Niego, będącego człowiekiem, otrzyma to, co zwiastuje; albo nas nie oszukuje – ponieważ nie myli się – i Paraklet przyjmuje od Chrystusa rzeczy, które objawi. Lecz jeśli otrzymał od Chrystusa rzeczy które ma zwiastować, zatem większy jest Chrystus już od Parakleta, ponieważ Paraklet nie przyjąłby od Chrystusa, gdyby nie był mniejszy od Niego. Paraklet zaś mniejszy od Chrystusa, tym samym także dowodzi, że Chrystus jest Bogiem, od którego przyjmuje, co zwiastuje, aby świadectwo Boskości Chrystusa było wielkie, właśnie Paraklet jest pojmowany jako mniejszy od Chrystusa, od Niego przyjmuje, co innym przekazuje. Rozważając, że Chrystus byłby tylko człowiekiem, Chrystus przyjął od Parakleta to, co oznajmiał, a Paraklet nie przyjął od Chrystusa, tych rzeczy, które ogłaszał” (O Trójcy Świętej, 16,89-90).

„On jest Tym, który w postaci gołębicy, po chrzcie Pana, zstąpił na Niego i w Nim zamieszkał [Mt 3,16; Mk 1,10; Łk 3,22; J 1,33], mieszkając jedynie w Chrystusie w sposób pełny, a także cały i nieograniczony w jakiejś mierze czy części, lecz w całej swojej pełni hojnie udzielony i posłany. Inni od Niego mogą otrzymać jakiegoś skosztowania łask, ponieważ źródło całego Ducha Świętego pozostaje w Chrystusie, aby z Niego mogły być wyprowadzane strumienie darów i dzieł, dlatego Duch Święty mieszka w sposób obfity w Chrystusie. O tym jednakże już prorok Izajasz mówił prorokując: «I spocznie – mówi – na Nim Duch mądrości i rozumu, Duch rady i męstwa, Duch wiedzy i bojaźni Pańskiej, i napełni Go Duchem bojaźni Bożej» [Iz 11,2-3]. O Nim tak samo mówi i w innym miejscu o osobie samego Pana: «Duch Pański nade mną, ponieważ mnie namaścił i posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim» [Iz 61,1]. Podobnie Dawid: «Dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości nad twych wspólników» [Ps 45,8]” (O Trójcy Świętej, 29,168).


Ale oto inna publikacja Świadków Jehowy, dla odmiany, jakby zgadza się z tym, że pisarze wczesnochrześcijańscy (w tym Nowacjan) uważali Ducha Świętego za osobę, a jedynie kwestionuje ona równość Ducha z Ojcem i Synem w ich naukach. Oto jej słowa:

„[…] żaden z nich nie twierdzi, iż Ojciec, Syn i duch święty są równi co do wiekuistości, mocy, pozycji i mądrości. To samo można powiedzieć o innych pisarzach z II i III wieku takich jak Ireneusz, Hipolit, Orygenes, Cyprian i Nowacjan. […] A żaden nawet nie próbuje snuć spekulatywnych rozważań nad tym, czy duch święty jest równy Ojcu i Synowi” („Strażnica” nr 7/1992, s.29).


Oto jeszcze kilka zdań Nowacjana o Osobie Ducha Świętego:

„Jednakże rozporządzenie rozumu i powaga wiary w porządku słów i Pism Pana, napomina nas po tych rzeczach do wiary także w Ducha Świętego, kiedyś obiecanego Kościołowi, lecz w odpowiednich okolicznościach czasu udzielonego. Był bowiem obiecany przez proroka Joela, lecz udzielony przez Chrystusa. «W owych czasach – mówi – wyleję Ducha mego na niewolników i niewolnice» [Jl 3,2]. Pan zaś mówi: «Przyjmijcie Ducha Świętego, którym odpuścicie grzechy, zostaną odpuszczone, a którym zatrzymacie, zostaną zatrzymane» [J 20,22-23]. Tego zaś Ducha Świętego Chrystus Pan nazywa bądź «Paraklet», bądź ogłasza, że jest «Duchem Prawdy» [J 14,16-17; 15,25]. On nie jest nowością w Ewangelii, ani nawet na nowo danym. Albowiem On to właśnie oskarżał lud przez proroków, a w apostołach udzielił im powołania do pogan” (O Trójcy Świętej, 29,163-164).

„On jest zatem jednym i tym samym Duchem, który był w prorokach i Apostołach, z wyjątkiem, że wtedy był okazjonalnie, obecnie zawsze. Poza tym wtedy nie był zawsze, teraz pozostaje zawsze. Wtedy skromnie rozdzielał, obecnie dał się cały; wtedy udzielał skąpo, obecnie użyczył się hojnie” (O Trójcy Świętej, 29,165).

„A ponieważ Pan miał wstąpić do nieba, dał uczniom Pocieszyciela z konieczności, nie zostawił ich – co w ogóle nie przystawało – jakby sierotami i nie porzucił bez Pocieszyciela i swego rodzaju obrońcy [por. J 14,18]” (O Trójcy Świętej, 29,166).

4. Trójca Święta

Świadkowie Jehowy tak zdecydowanie walczą z Trójcą Świętą, że nawet podrozdział swego artykułu o Niej zatytułowali: Ani śladu nauki o Trójcy („Strażnica” nr 7/1992, s. 29).

Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że wymienili w nim Ireneusza (ur. 130-40), Hipolita (ur. przed 170), Orygenesa (ur. 185), Cypriana (ur. 200) i właśnie Nowacjana, który napisał dzieło O Trójcy!

Powyżsi pisarze wczesnochrześcijańscy mieli wg tej „Strażnicy” jakoby nie uczyć o Trójcy Świętej, a może nawet zaprzeczać Jej. Ciekawe, że publikacja ta nie zamieściła ani jednego cytatu z ich dzieł!

Ani słowa nie poświęciła Nowacjanowi broszura Świadków Jehowy pt. Czy wierzyć w Trójcę? (1989), w rozdziale Czego nauczali przednicejscy Ojcowie Kościoła (s. 7), a przecież należał on do pisarzy przednicejskich. Czyżby tytuł jego dzieła O Trójcy nie odpowiadał autorom tej publikacji, że pominęli jego osobę?

Wymieniając i cytując kilka urywków (4) Ireneusza (ur. 130-40), Klemensa Aleksandryjskiego (ur. 150) i Nowacjana, Świadkowie Jehowy napisali też:

„Ich wypowiedzi nie dają żadnych podstaw do twierdzenia, jakoby wierzyli w Trójcę” („Strażnica” nr 20/1993, s. 29).

Trudno, aby cytowany przez Świadków Jehowy (patrz powyżej tabela w rozdziale Bóstwo Chrystusa) fragment z dzieła Nowacjana mówił o Trójcy Świętej, skoro mowa jest w nim akurat o dwóch osobach Bożych (Ojcu i Synu). Nie wiadomo więc, o co chodzi Świadkom Jehowy.

W dziele Nowacjana nie znajdziemy jakiejś definicji Trójcy Świetej. Omawia on raczej poszczególne Osoby Boże, i to w oddzielnych rozdziałach swego pisma. Natomiast stara się pokazać (wbrew heretykom), jak można pogodzić to, że jest jeden Bóg, a jednak trzy Osoby Boże. Najważniejszym jednak celem dzieła Nowacjana jest obrona Bóstwa Chrystusa, kwestionowanego przez niektórych heretyków.

Jednym z nielicznych zdań, w których zestawiona jest Trójca Święta, jest następujący fragment:

„Także o tych wprawdzie rzeczach dotyczących Ojca i Syna, i Ducha Świętego mamy zamiar wypowiedzieć się krótko i zwięźle przedstawić, a nie rozwlekać w długiej rozprawie. Mogły one być bowiem przedstawione szerzej i kontynuowane w rozleglejszej rozprawie, ponieważ cały Stary i Nowy Testament mógłby nakłonić do świadectwa, że tak się ma prawdziwa wiara. Heretycy jednakże zawsze walcząc przeciwko prawdzie czystej Tradycji i katolickiej wierze, mają zwyczaj podawać różnicę zdań, będąc oburzeni przeciwko Chrystusowi, ponieważ On zarówno przez Pisma jest uznany Bogiem, jak również przez nas jest to wyznawane. Musimy słusznie – aby każda heretycka obelga mogła być z naszej wiary usunięta – tak spierać się o Niego, bo Chrystus jest także Bogiem, aby ona nie zagrażała prawdzie Pisma, ani tym bardziej naszej wierze, ponieważ jeden Bóg jest obiecywany przez Pisma, a przez nas jest to utrzymywane i przyjmowane za prawdę” (O Trójcy Świętej, 30,173).


Jedyny prawdziwy Bóg (J 17,3)

„Jeśli Chrystus jest tylko człowiekiem [jak uczą heretycy], dlaczego ustanowił nam taką zasadę wiary, przez którą mówi: «To jest życie wieczne, aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, i którego wysłałeś, Jezusa Chrystusa» [J 17,3]? Jeśli nie chciałby, żeby także On był uważany za Boga, dlaczego dodaje: «i którego wysłałeś, Jezusa Chrystusa», jak nie dlatego, że chciał także być przyjęty za Boga. Ponieważ jeśli nie chciałby być wyznawany jako Bóg, dodałby: «i człowieka, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa». Teraz zaś ani nie dodał, ani nie nauczał, że On jest jedynie człowiekiem, lecz złączył się z Bogiem i wskutek tego chciał być uznawany także Bogiem przez to połączenie, taki jakim jest” (O Trójcy Świętej, 16,91).


Jeden Bóg

„Cóż zatem powiemy? Czyż Pismo przedstawia nam dwóch Bogów? W jaki sposób zatem mówi, że Bóg jest jeden? Albo czy Chrystus nie jest Bogiem? W jaki sposób zatem zostało powiedziane do Chrystusa: «Pan mój i Bóg mój» [J 20,28]? O ile zatem tego wszystkiego nie utrzymamy ze stosownym uszanowaniem i zgodną z prawem metodą rozumowania, słusznie będziemy posądzani, że dostarczyliśmy okazję do sporu heretykom, w każdym razie nie z powodu błędu Pism niebiańskich, które nigdy nie kłamią, lecz z zuchwałości ludzkiego błędu, przez który zechcieli być heretykami.

A przede wszystkim to trzeba zwrócić się przeciw tym, którzy usiłują wytoczyć nam spór o dwóch Bogów. Jest napisane, że nie mogą zaprzeczyć, iż jest jeden Pan. Co zatem myślą o Chrystusie? Jest Panem czy absolutnie Nim nie jest? Ale przecież w ogóle nie wątpią, że On jest Panem. Zatem jeśli jest prawdziwa ich teoria, już są dwaj Panowie. W jaki sposób zatem – już zgodnie z Pismami – jest jeden Pan?

A Chrystus jest nazwany jedynym Nauczycielem [Mt 23,8.10]. A przecież czytamy, że nauczycielem jest także apostoł Paweł [2 Tm 1,11]. Zatem nauczyciel nie jest już jeden; przyjmujemy, że według tego jest dwóch nauczycieli. W jaki zatem sposób według Pism Chrystus jest jedynym Nauczycielem? W Pismach jest jeden nazwany dobrym – Bóg [Mk 10,18], lecz ten sam Chrystus jest określony w Pismach jako dobry [J 10,11, Mk 10,17]. Jeśli słusznie konkludują, nie ma zatem jednego dobrego, lecz także dwaj dobrzy. W jaki sposób zgodnie z wiarą Pism donosi się, że jeden jest dobry?

Otóż, bodajby nie sądzili, że mogą zaszkodzić jakąś racją temu, że jeden jest Pan, przez to, że Chrystus jest także Panem, ani nawet temu, że jeden jest nauczyciel przez to, że nauczycielem jest i Paweł, albo temu, że jeden jest dobry przez to, że dobrym jest i Chrystus, niech zrozumieją, że z tej samej racji nie mogą szkodzić przez to, że jeden jest Bóg, temu, że i Chrystus został ogłoszony Bogiem” (O Trójcy Świętej, 31,178-181).


Uwagi:

Teksty Nowacjana za:

Nowacjan, O Trójcy Świętej, tłum. ks. G. Jaśkiewicz, Kraków 2005.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>