Na początek ważna uwaga: otóż jest to druga część artykułu, która stanie się w pełni zrozumiała dopiero po przeanalizowaniu części pierwszej. Po przedstawieniu w niej spraw związanych z pismami Orygenesa, ich fałszerzami i korektami Rufina w dziele O zasadach, teraz oddajemy głos samemu Orygenesowi, czyli cytatom z jego bogatego dorobku.

Oto tematy, które omówimy w tej i w następnych częściach artykułu:

1) nie stworzony, a zrodzony i odwieczny Syn Boży (w części II);

2) Bóstwo Chrystusa (w części II);

3) równość majestatu Syna i Ojca (w części III);

4) Syn drugi po Ojcu (w części III);

5) osobowość, Bóstwo i cześć dla Ducha Świętego (w części III);

6) Trójca Święta (w części IV);

7) modlitwa do Jezusa i cześć dla Niego (w części IV).

Aby od razu było widać, z jakich pism pochodzą cytowane fragmenty, oznaczymy je (oprócz tytułu dzieła) dużymi, pogrubionymi literami, które będą wskazywały, na które tłumaczenie czy oryginał się powołujemy. Osobno też oznakujemy kontrowersyjne dla antytrynitarian dzieło O zasadach (choć jest tłumaczeniem Rufina, jak inne dzieła Orygenesa w jego przekładzie). Oto te oznakowanie:

R – tłumaczenie łacińskie dokonane przez Rufina (obrońca Orygenesa);

H – tłumaczenie łacińskie dokonane przez Hieronima (przeciwnik Orygenesa);

Z – tłumaczenie łacińskie dzieła O zasadach dokonane przez Rufina;

O – oryginały greckie Orygenesa;

C – cytaty z pism Orygenesa zachowane w dziełach innych pisarzy wczesnochrześcijańskich;

A – anonimowe tłumaczenie łacińskie.

Przydzielenie pism do danej grupy według Słownika wczesnochrześcijańskiego piśmiennictwa (1971) ks. J.M. Szymusiaka SJ i ks. M. Starowieyskiego; patrz hasła: Orygenes, Rufin, Hieronim.


Nie stworzony, a zrodzony i odwieczny Syn Boży


Antytrynitarianie próbują czasem nam wmówić, że Orygenes jednoznacznie nauczał o stworzeniu Syna. Przykładowo Świadkowie Jehowy w swej książce pt. „Wieczyste zamierzenie” Boże odnosi teraz triumf dla dobra człowieka (1978, s. 27) próbują dowieść, że w piśmie O zasadach (De principiis) rozumiał on tekst Prz 8,22 tak samo jak oni. Tymczasem zobaczymy, że jest zupełnie inaczej. Patrz poniżej rozdział Mądrość (Prz 8,22).

Mało tego. W „Strażnicy” nr 14 (2001), s. 30, sami piszą, że nauka Orygenesa jest jednak inna, tzn. że Syn jest zrodzony i wiekuisty, a nie stworzony. Oto ich słowa:

„Na przykład w dziele O zasadach Orygenes opisał Jezusa jako «jednorodzonego Syna, który wprawdzie narodził się, jednakże bez jakiegokolwiek początku». Dodał też: «Jest to narodzenie wieczne i wiekuiste. Syn mianowicie nie powstaje przez przybranie z zewnątrz ducha, lecz z natury swojej jest Synem»”.

Dalej Świadkowie Jehowy piszą, że „Orygenes nie znalazł takiego wytłumaczenia w Biblii, gdyż Pismo Święte naucza, że jednorodzony Syn Jehowy jest «pierworodnym wszelkiego stworzenia» oraz «początkiem stworzenia Bożego» […]” (tamże, s. 30-31). Ale i w tym przypadku zobaczymy, że Orygenes uzasadnia swe poglądy właśnie na podstawie Biblii (patrz poniżej).

Oto słowa Orygenesa:

O „Skoro jednak Słowo Boże, będąc Bogiem, jest wieczne, nie należy wyrazów odnoszących się do niego rozumieć w sensie czasowym, ponieważ istota przez nie określana czasowi nie podlega. Można jednakże w tych słowach teologa doszukiwać się głębszego sensu. Oto zaraz w pierwszym zdaniu pisze on: «Na początku było Słowo». Również Mojżesz, opowiadając o stworzeniu świata, stwierdził: «Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię». Jan jednakże nie powiedział: «Na początku powstało albo zostało stworzone Słowo», lecz: «Na początku było Słowo». Na początku bowiem był ten, który stworzył niebo i ziemię. Jeśli bowiem «wszystko przez niego się stało» [J 1,3], a niebo i ziemia wchodzą w zakres pojęcia «wszystko», to w ich akcie stwórczym był sam ich Twórca” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, fragm. 1 – J 1,1).

C „A znów w innym miejscu powiada [Orygenes] tak: «Z uwagi na naszą słabość jest rzeczą niegodną i niebezpieczną, abyśmy, jeśli to w ogóle leży w naszych możliwościach, pozbawiali Boga jednorodzonego Słowa, które zawsze z Nim jest, a jest mądrością, z której się cieszył; w przeciwnym razie bowiem trzeba będzie uznać, że nie zawsze się z niej cieszył»” (fragment z oryginału O zasadach, 4,4, z dzieła Atanazego O dekretach Soboru Nicejskiego, 27,3; patrz też cytat z Atanazego w części I tego artykułu).

C „Nie jest bowiem tak, że Bóg nie był Ojcem i dopiero później zaczął nim być, tak jakby przeszkadzały Mu w tym jakieś przyczyny, które krępują zwykle śmiertelnych ludzi, tak że nie od razu, gdy tylko zaistnieją, mogą też być ojcami. Jeśli bowiem Bóg zawsze jest doskonały i nie brak Mu mocy, dzięki której jest Ojcem, i dobrą jest rzeczą, że jest On Ojcem tak wspaniałego Syna, dlaczegóż odkłada ten moment, dlaczego pozbawia się tego dobra, i nie od razu, jeśli tak można powiedzieć, gdy może być Ojcem, staje się Ojcem? To samo należy również powiedzieć o Duchu Świętym” (Komentarz do Księgi Rodzaju, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 3,560-561).

C „A czymże wedle nas jest wiekuista światłość – czyż nie jest nią Bóg Ojciec? Nie było nigdy takiego momentu, w którym istniałaby światłość, a nie towarzyszył jej blask. Nie można bowiem wyobrazić sobie światłości bez blasku. A jeśli to prawda, to nie było nigdy takiego momentu, w którym Syn nie był Synem. Nie był jednak – jak to powiedzieliśmy o wiekuistej światłości – niezrodzony – iżby nie wydawało się, że wprowadzamy dwie zasady światłości, lecz był jak blask niezrodzonej światłości, mając ową światłość jako swój początek i źródło, i z niej się narodził; lecz nie było takiej chwili, w której nie istniał” (Komentarz do Listu do Hebrajczyków, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 3,561).

C „Może ktoś postawić pytanie, czy Syn jest Miłością, skoro określenie to Jan odnosi do Boga Ojca, mówiąc: «Bóg jest miłością» [1 J 4,8]. Jednakże z tegoż Listu Jana możemy zacytować również takie słowa: «Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga» [1 J 4,7]. A zatem ten sam, który rzekł: «Bóg jest miłością», poucza dalej, że miłość jest z Boga; jestem przekonany, że tą miłością nie jest nikt inny, tylko Jednorodzony Jego Syn, urodzony jako miłość z miłości tak samo jak Bóg z Boga” (Komentarz do Listu do Rzymian, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 5,579-580).

C „Chrystus, który jest Mądrością, rodzi się z mocy samego Boga niby jakieś tchnienie: tak samo pochodząca od Niego Mądrość rodzi się z samej substancji Boga. Tak samo przez podobieństwo do materialnego wypływu mówi się, że jest On jak gdyby czystym i nieskalanym wypływem chwały Wszechmogącego. Oba te porównania bardzo wyraźnie pokazują, że Syn ma wspólną substancję z Ojcem. Wypływ bowiem wydaje się współistotny, to znaczy posiada jedną substancję z ciałem, którego jest wypływem albo tchnieniem” (Komentarz do Listu do Hebrajczyków, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 5,581).

Z „A czy ktoś, kto umie myśleć o Bogu i pojmować Go z całą pobożnością, może przypuszczać, że przez najkrótsza chwilkę Bóg Ojciec istniał przed zrodzeniem Mądrości? Stwierdzenie takie zakładałoby przecież, że Bóg nie mógł zrodzić Mądrości, zanim ją zrodził i powołał z niebytu do istnienia, albo że mógł, ale nie chciał tego uczynić; nie wolno jednak tak mówić o Bogu. Jasne jest dla wszystkich, że obydwa te twierdzenia są bezbożne i absurdalne – oznaczają bowiem, że Bóg z niemożności zrodzenia poczynił postępy, aby uzyskać możliwość, albo że chociaż mógł uczynić to od razu, odwlekał i odkładał na potem akt zrodzenia Mądrości. Dlatego wierzymy, że Bóg zawsze jest Ojcem swego jednorodzonego Syna, który wprawdzie narodził się z Niego i od Niego pochodzi, jednakże bez jakiegokolwiek początku: ani takiego, który da się określić w czasie, ani takiego, który można sobie wyobrazić wyłącznie rozumowo i, że tak powiem, zauważyć jedynie w umyśle i duszy. Musimy zatem wierzyć, że Mądrość została zrodzona przed wszelkim początkiem, który by się dał określić słowem albo pomyśleć. […] z uwagi na te stworzenia, które zostały jak gdyby zapisane i uprzednio uformowane w Mądrości, sama Mądrość mówi u Salomona, iż została stworzona jako «początek dróg Bożych», bo zawierała w sobie samej początki, zasady i formy całego stworzenia” (O zasadach, I, 2,2).

Z „A zastanów się, czy ten, kto sądzi, że Słowo Boże i Mądrość Boża miały początek, nie kieruje swojej bezbożności przeciwko samemu niezrodzonemu Ojcu, bo przecież zaprzecza w ten sposób, że On zawsze był Ojcem, że zrodził Słowo i że posiadał mądrość we wszystkich poprzednich czasach czy wiekach […]” (O zasadach, I, 2,3).

Z „Boga Ojca jednak w akcie zrodzenia Jego Jednorodzonego Syna i w Jego samoistnej istocie nie wolno pod żadnym pozorem porównywać z jakimkolwiek człowiekiem czy innym stworzeniem wydającym na świat potomstwo […]. Jest to bowiem narodzenie wieczne i wiekuiste, podobne do narodzin blasku ze światłości; Syn mianowicie nie powstaje przez przybranie z zewnątrz ducha, lecz z natury jest Synem. […] w jaki sposób słowa nasze można poprzeć powagą Pisma Świętego. Apostoł Paweł mówi, że Jednorodzony jest «obrazem niewidzialnego Boga i pierworodnym wszelkiego stworzenia» [Kol 1,15]; natomiast w Liście do Hebrajczyków nazywa Go «odblaskiem chwały i odbiciem istoty Boga» [Hbr 1,3]” (O zasadach, I, 2,4-5).

Z „Jeśli bowiem «Syn podobnie czyni wszystko to, co czyni Ojciec» [J 5,19], to przez jedność działania Ojca i Syna obraz Ojca kształtuje się w Synu, który przecież narodził się z Niego jako Jego wola pochodząca z umysłu” (O zasadach, I, 2,5).

Z „Ten bowiem, kto chce twierdzić, że ta druga moc nie istniała od samego początku, lecz w czasie otrzymała samoistny byt, niechaj nam wyjaśni, dlaczego Bóg, który ją stworzył, nie uczynił tego wcześniej. Jeśli zaś określi jakiś moment, w którym «tchnienie» powstało z mocy Bożej, zapytamy go powtórnie, dlaczego nie stało się to wcześniej, i tak cofając się w czasie, dojdziemy do następnego wniosku: jeśli Bóg istniał zawsze i chciał stworzyć owo «tchnienie», to nie wypadało i nie było powodu, żeby nie miał zawsze przy sobie tego dobra, którego sobie życzył. Z rozumowania tego wynika, że zawsze istniało owo «tchnienie mocy Bożej», którego początkiem był sam Bóg. Nie mogło mieć bowiem żadnego innego początku poza tym, z którego powstało i dzięki któremu istnieje – to znaczy poza Bogiem. A zgodnie ze słowami apostoła, który nazywa Chrystusa «mocą Bożą» [1 Kor 1,24], musimy stwierdzić, że Chrystus jest nie tylko «tchnieniem mocy Boga», lecz również mocą z mocy” (O zasadach, I, 2,9).

Z „Otóż Bóg zawsze był Ojcem, który zawsze ma jednorodzonego Syna; Syn zaś zgodnie z tym […] nosi nazwę Mądrości. A jest to ta sama Mądrość, z której cieszył się zawsze Bóg w doskonałym świecie, i dlatego rozumiemy, że Bóg zawsze się raduje. W tej więc Mądrości, która zawsze była z Ojcem, zawsze tkwiło określone i ukształtowane stworzenie, i nie było nigdy takiego momentu, w którym Mądrość nie posiadała uprzednio utworzonych idei mających zaistnieć w przyszłości” (O zasadach, I, 4,4).

Z „Któż bowiem może wiedzieć, czym jest Mądrość, jeśli nie Ten, który ją zrodził? Któż doskonale wie, czym jest Prawda, jeśli nie Ojciec Prawdy?” (O zasadach, II, 6,1).

Z „Albowiem wbrew opinii heretyków nie twierdzimy wcale, że jakaś część substancji Boga przemieniła się w Syna, albo że Syn nie został utworzony przez Ojca z żadnych substancji, to znaczy poza własną substancją, tak jakby istniał czas, w którym nie było Syna, lecz odrzuciwszy wszelki sens cielesny, głosimy, że z niewidzialnego i niecielesnego Boga narodziło się Słowo i Mądrość bez jakiejkolwiek cielesnej namiętności, tak jak wola pochodzi z umysłu” (O zasadach, IV, 4,1).

Z „Zresztą i Jan powiada, iż «Bóg jest światłością» [1 J 1,5], a Paweł stwierdza, że Syn jest blaskiem wiecznej światłości. Jak więc światło nie mogło nigdy istnieć bez blasku, tak samo i o Synu nie można pomyśleć inaczej, jak tylko w związku z Ojcem; Syn bowiem jest określony jako odciśnięte odbicie Jego istoty [Hbr 1,3] oraz Słowo i Mądrość. Jakże więc można powiedzieć, iż był kiedyś czas, w którym nie było Słowa? Wszak to oznacza to samo, co stwierdzenie, że był niegdyś czas, w którym nie było prawdy, mądrości i życia, skoro uważamy, iż w tym wszystkim doskonale zawiera się istota Boga Ojca. Przecież cechy te nigdy nie mogą być od Niego oderwane albo oddzielone od Jego istoty. Cechy te mogą wprawdzie dla pojmowania uchodzić za mnogie, w rzeczywistości jednak i w istocie są jednością, w której zawiera się «pełnia Bóstwa» [Kol 2,9]. Jednak stwierdzenie, że nie było nigdy czasu, w którym nie istniał Syn, należy przyjmować z pewną tolerancją; wyrażenia te bowiem – «nigdy» i «kiedy» – zawierają znaczenie czasowe, a to, co mówimy o Ojcu, Synu i Duchu Świętym, należy rozumieć w sensie przekraczającym wszelki czas, wszystkie wieki i całą wieczność. Bo jedynie ta Trójca przekracza wszelki sens znaczenia nie tylko czasowego, ale i wiecznego. Całą zaś resztę, wszystko to, co istnieje poza Trójcą, należy mierzyć wiekami i czasami” (O zasadach, IV, 4,1).

C „Zastanówmy się, kim jest nasz Zbawiciel. Jest «odblaskiem chwały», to znaczy «odblaskiem wiekuistej chwały» [Hbr 1,3, Mdr 7,26]. Ale jest rzeczą pewną, że blask nieodłącznie powstaje ze światłości, i dopóki istnieje światłość, dopóty ustawicznie trwa również blask. Zatem nasz Zbawiciel, który jest Mądrością (a sama Mądrość Boża jest blaskiem wiekuistej chwały), nieodłącznie i ustawicznie rodzi się z Ojca. Tak bowiem sama Mądrość mówi o sobie ustami Salomona: «Rodzi mnie przed wszystkimi pagórkami» [Prz 8,25]. Nie powiada: «Zrodził mnie przed wszystkimi pagórkami», lecz: «rodzi mnie». W słowach tych zawiera się sens wieczności” (Homilia o Księdze Jeremiasza, 9,4, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 3,564; poniżej podobnie za oryginałem).

O „Spójrzmy, kim jest nasz Zbawiciel: jest on «Odblaskiem chwały» [Hbr 1,3]. Odblask chwały nie powstał raz jeden, tak iżby już więcej się nie rodził; dopóki istnieje światłość, która tworzy odblask, dopóty powstaje odblask chwały Bożej. Zbawiciel nasz jest «Mądrością Boga» [1 Kor 1,24]. Mądrość zaś jest «odblaskiem wieczystej światłości» [Mdr 7,26]. Jeśli więc Zbawiciel wciąż się rodzi, dlatego powiada: «Rodzi mnie przed wszystkimi pagórkami» – nie «zrodził mnie […]», lecz «rodzi mnie […]». Jeśli Ojciec wciąż rodzi Zbawiciela […]” (Homilia o Księdze Jeremiasza, 9,4).

O „Zatem jednorodzony Bóg, nasz Zbawca, jedyny przez Ojca zrodzony, jest Synem z natury, a nie przez adopcję. A narodził się z samego umysłu Ojca, tak jak wola pochodzi z umysłu. Natura boża bowiem, to znaczy natura niezrodzonego Ojca, nie jest podzielna, abyśmy mogli sądzić, że Syn został zrodzony na skutek podziału albo umniejszenia jego istoty. Lecz czy powiemy o umyśle, sercu czy myśli pochodzącej od Boga, on trwa niezmienny, a wydając odrośl woli, stał się Ojcem Słowa. Słowo to, spoczywając w łonie Ojca, głosi Boga, «którego nikt nigdy nie widział» [J 1,18], oraz Ojca, którego nie zna nikt, tylko on sam, odkrywa tym, których do niego przyciągnął Ojciec niebieski” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, V, 9).

R „[…] o której teraz Paweł mówi: iż «Bóg […] zapowiedział przez swoich proroków w Pismach świętych o Synu swoim. Który – mianowicie Syn – wedle ciała powstał z nasienia Dawida» [Rz 1,2-3]. Bez wątpienia stał się tym, czym poprzednio nie był wedle ciała. Wedle ducha zaś istniał wcześniej, i nie było takiego czasu, w którym by nie istniał” (Komentarz do Listu do Rzymian, 1,4-5; podobnie: C Komentarz do Listu do Rzymian, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 3,561).

Patrz też poniżej Bóstwo Chrystusa, punkt Ten, który Jest (Wj 3,14).


Mądrość (Prz 8,22)

Choć Orygenes komentuje tekst Prz 8,22, to jak zobaczymy, nie uważa Syna w tym wersecie za stworzenie, lecz Stwórcę. Jeśli zaś chodzi o tekst z pisma O zasadach, na który Świadkowie Jehowy powyżej się powołują, to wygląda on następująco:

Z „Otóż nazywa się On Mądrością, tak jak mówi Salomon, przemawiając w imieniu Mądrości: «Pan stworzył mnie jako początek dróg swoich w dziele swoim, zanim cokolwiek uczynił, ustanowił mnie przed wiekami. Na początku mnie zrodził, zanim uczynił ziemię, zanim trysnęły źródła wody, zanim stanęły góry, przed wszystkimi pagórkami». Nazywa się też Pierworodnym, jak mówi apostoł Paweł: «On jest pierworodnym wszelkiego stworzenia» [Kol 1,15]. Pierworodny nie jest jednak kimś innym z natury niż Mądrość, lecz jest jednym i tym samym co ona. Apostoł Paweł powiedział poza tym: «Chrystus jest mocą Bożą i mądrością Bożą» [1 Kor 1,24]” (O zasadach, I, 2,1).

Widać więc, że Orygenes zauważa w Prz 8,22-25 wymienność słów „stworzył”, „ustanowił”, „zrodził” i nie komentuje tych wersetów w tym dziele po myśli Świadków Jehowy. Patrz też powyżej cytat z dzieła O zasadach, I, 2,2.

Oto inne jego komentarze do Prz 8,22:

O „Chrystus zaś jest początkiem jako Stwórca i zgodnie z tym jest Mądrością, a dzięki Mądrości zwie się «początkiem». Mądrość bowiem powiada u Salomona: «Bóg uczynił mnie początkiem dróg swoich dla dzieł swoich», ażeby «na początku», czyli w Mądrości, «było Słowo»” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, I, 19,111).

O „Zresztą ten sam jest początkiem i końcem, jednakże nie ten sam pod względem przymiotów. Otóż, jak dowiadujemy się z Księgi Przysłów, Chrystus jest początkiem jako Mądrość; napisano bowiem: «Bóg stworzył mnie jako początek dróg swoich dla dzieł swoich». Jako Słowo zaś nie jest początkiem, ponieważ «Słowo było w początku». A więc przymioty Chrystusa obejmują początek, oraz poza początkiem coś drugiego […]” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, I, 31,222-223).

O „Można jednak też wrócić do naszej pierwszej definicji, to znaczy do «początku drogi», bo powiedziano: «Bóg stworzył mnie jako początek dróg swoich». Nie od rzeczy będzie jednak, jeśli ktoś powie, że Bóg wszechrzeczy jest oczywiście początkiem, stwierdzając, że Ojciec jest początkiem Syna, Stwórca jest początkiem stworzeń i w ogóle Bóg jest początkiem bytów. Myśli tej dowiedzie zdaniem: «Na początku było Słowo», tłumacząc przy tym Słowo jako Syna, o którym powiedziano, iż był na początku, bo był u Ojca” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, I, 17,101-102).

O „Kiedy zaś [Chrystus] spełnił akt stwórczy, bo nie przyniósł wszystkiego jako człowiek przez Ojca posłany do istnienia, był u Boga i był Bogiem. Syna Bożego zwie się również Mądrością, która wedle Księgi Przysłów została ustanowiona jako początek dróg bożych, ponieważ Mądrość Boża istniejąca u tego, czyją Mądrość stanowi, nie miała żadnego istnienia u nikogo innego, lecz będąc łaską bożą, zapragnęła dać początek stworzeniom. Sama Mądrość zatem chciała przybrać naturę stwórczą względem tego, co miało zaistnieć, i to właśnie oznacza stwierdzenie, iż stała się ona początkiem dróg bożych, po której wędruje ten, który zatroszczył się o byty światowe, znajdujące upodobanie w owej ustanowionej Mądrości” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, fragm. 1 – J 1,1).

Jeden raz, w tym samym komentarzu, Orygenes mówi jakby wprost o stworzeniu Mądrości, choć tego zbytnio nie komentuje:

O „A ten, kto widzi Mądrość, którą Bóg stworzył przed wiekami dla dzieł swoich, od poznania Mądrości przechodzi do poznania jej Ojca. Nie można jednak bez uprzedniego poznania Mądrości poznać Boga Mądrości” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, XIX, 6,36).


Syn stworzeniem?

Pomimo tych wszystkich tekstów Orygenesa o zrodzeniu i odwieczności Syna niestety znajdziemy u niego też zdania przeciwstawne, gdzie mówi on o stworzeniu Go (choć powyżej, jak widzieliśmy, nazywa go też Stwórcą!). Jeśli nie są to teksty sfałszowane przez heretyków, to niestety nie da się ich uzgodnić z przedstawionymi powyżej. Można jednak zauważyć, że brak w nich potwierdzenia Pismem św., że Jezus jest stworzeniem.

O „godnymi nagany wydają mu się [Celsusowi] natomiast chrześcijanie, którzy nauczyli się […] czcić i szanować cnotę, którą stworzył Bóg i która jest Synem Bożym” (Przeciw Celsusowi, 5,39; może jest to tylko opinia Celsusa?).

O „Trzeba jeszcze dodać, że Bóg, stworzywszy, że się tak wyrażę, ożywioną Mądrość, dał jej zgodnie z formami w niej zawartymi to, iż udziela ona bytom i materii kształtu, wyglądu, a myślę, że nawet i istnienia” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, I, 19,115).

O „My natomiast, będąc przekonani, że istnieją trzy byty substancjalne – Ojciec, Syn i Duch Święty, oraz wierząc, że żaden byt oprócz Ojca nie jest niestworzony […]” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, II, 10,75).

Jest też np. wypowiedź Hieronima, którą jednak trudno zweryfikować, bo nie jest ona wprost cytatem z dzieła O zasadach, lecz opinią o tym dziele: „Zaraz w pierwszej księdze powiada, że Chrystus, Syn Boży, nie urodził się, lecz został stworzony” (List 124, 2). Inny zdecydowany przeciwnik Orygenesa, Justynian, wręcz odwrotnie, pisał, że w dziele O zasadach „Orygenes twierdzi, że stworzenia są współwieczne z Bogiem” (List do Menasa, 210,21n), a więc uznawał odwieczność Syna w nauce Orygenesa, nawet gdyby Syn był dla niego tylko stworzeniem (zarzucał mu tutaj herezję dotyczącą odwieczności innych stworzeń). Prócz tego o nauce Orygenesa w jego dziele pisał on: „O tym, że Syn został stworzony i zrodzony; z tej samej, czwartej księgi: «Z woli Ojca narodził się ów Syn, ‘który jest obrazem niewidzialnego Boga’, ‘odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty’ oraz ‘pierworodnym wszelkiego stworzenia’, stworzeniem i mądrością. Mądrość ta mówi: ‘Bóg stworzył mnie jako początek dróg swoich dla dzieł swoich’»” (List do Menasa, 209,11-15). Widać więc, że nie można przyjmować bezkrytycznie opinii oponentów Orygenesa, bo są one często niejasne i wzajemnie sprzeczne, a cytaty przytaczane przez nich krótkie i często wyrywane z kontekstu. Dziś wielu antytrynitarian próbuje jednak wykorzystywać te różne wypowiedzi. Warto na to zwrócić uwagę! Obszerność tej problematyki przekracza możliwości omówienia jej w niniejszym artykule.

A oto wypowiedzi z tych samych dzieł, w których Orygenes zdaje się zaprzeczać, że Słowo jest stworzone:

O „Nikt bowiem nie może godnie pojąć niestworzonego i pierworodnego wszelkiego stworzenia, tylko Ojciec, który Go zrodził” (Przeciw Celsusowi, 6,17).

O „Skoro więc odkryliśmy tyle znaczeń wyrazu «początek», zastanówmy się, w jakim sensie mamy pojmować zdanie «na początku było Słowo». Jest rzeczą jasną, że nie chodzi tu o zmianę miejsca, drogę i rozciągłość; nie ulega też wątpliwości, że nie idzie tu o akt stworzenia. […] Chrystus wszak jest w pewnym sensie Stworzycielem, do którego mówi Ojciec: «Niechaj stanie się światłość» […]” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, I, 19,109-110; por. powyżej punkt Mądrość (Prz 8,22)).

Z „[…] wszystko, co istnieje, zostało uczynione przez Boga, i że nie ma niczego, co by nie było stworzone, z wyjątkiem istoty Ojca, Syna i Ducha Świętego” (O zasadach, IV, 4,8).

Na koniec opinia Świadków Jehowy. Otóż „Strażnica” nr 7/1992, s. 29, podaje:

„Na przykład Orygenes (ok. 185-254) oświadczył, że Syn Boży jest «pierworodnym wszelkiego stworzenia» oraz «najstarszym ze wszelkiego stworzenia», gdyż tak go przedstawia Pismo Święte”.

W przypisie zaś odwołują się oni do dzieła Przeciw Celsusowi, wyd. 1977, t. II, s. 38.

Tymczasem gdy powstał ten artykuł Świadków Jehowy, istniała już II edycja tego dzieła z 1986 r., w której „dokonano szereg zmian, usuwając pomyłki i przeoczenia” (Od Redakcji). Tego natomiast Świadkowie Jehowy nie uwzględnili. Oto zdania, o które chodzi Świadkom Jehowy:

O „Albowiem Syn Boży, «Pierworodny wszelkiego stworzenia» nie jest nowym Bogiem, choćby się mogło zdawać, że niedawno przybył do ludzi. Wiemy przecież doskonale z Pism Bożych, że jest On starszy od wszelkiego stworzenia, do Niego bowiem zwracał się Bóg, gdy tworzył człowieka: «Uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze»” (Przeciw Celsusowi, 5,37).

Chrystus więc, raczej zestawiony jest w tych zdaniach ze Stwórcą niż ze stworzeniami. Tego jednak „Strażnica” nie chciała ukazać, bo zacytowała tylko fragmencik Orygenesa i ze starszego, niepoprawionego wydania dzieła.


Bóstwo Chrystusa


W pismach Orygenesa znajdziemy setki tekstów mówiących o Bóstwie Chrystusa, które wielu antytrynitarian kwestionuje. Ponieważ nie jest możliwe przytoczenie ich wszystkich, przedstawiamy tylko najbardziej charakterystyczne. Oto one:

Z „On to, chociaż pomagał Ojcu w stworzeniu wszystkich rzeczy – bo «przez Niego wszystko się stało» [J 1,3] – w ostatnich czasach «ogołocił samego siebie» [Flp 2,7] i stał się człowiekiem, przyjął ciało, mimo że był Bogiem, a stawszy się człowiekiem, nie przestał być tym, czym był – Bogiem” (O zasadach, I, Przedmowa, 4).

Z „Łatwo stąd stwierdzić, że Bóstwo Syna Bożego nie zamykało się w jakimś miejscu, w przeciwnym razie byłoby tylko w tym miejscu, a w innym by Go nie było. Lecz zgodnie z dostojeństwem niecielesnej natury – bo nie jest ona ograniczona przez żadne miejsce – rozumiemy, że w żadnym miejscu Go nie brak” (O zasadach, IV, 4,2).

Z „Dalej, przypomnijmy stosownie o cielesnym przybyciu i wcieleniu jednorodzonego Syna Bożego: nie należy tu sądzić, że cały majestat Jego Bóstwa został zamknięty w ramach małego ciała, tak że Słowo Boga oraz Jego Mądrość, substancjalna Prawda i Życie zostały oddzielone od Ojca albo zamknięte i ograniczone małością własnego ciała, i że oprócz tego nigdzie nie działały; trzeba natomiast uczynić wyznanie rozważnej pobożności względem jednego i drugiego, aby wierzono, iż w Chrystusie nie zabrakło niczego z Bóstwa, i sądzono, iż nie doznał On wcale oddzielenia od substancji Ojca, która istnieje wszędzie. Coś takiego bowiem stwierdza również Jan Chrzciciel, zwracając się do rzeszy w czasie fizycznej nieobecności Jezusa: «Między wami stoi Ten, którego nie znacie, który przyszedł po mnie, któremu nie jestem godny rozwiązać rzemyka u obuwia Jego» [J 1,26-27]. Nie można przecież powiedzieć o tym, kto jest nieobecny – w sensie cielesnym – że stanął między tymi, wśród których cieleśnie go nie było. Dowodzi to, że Syn Boży był cały i w ciele, i wszędzie” (O zasadach, IV, 4,3).

Z „Niech jednak nikt nie sądzi, że w ten sposób twierdzimy, jakoby tylko część Bóstwa Syna Bożego była w Chrystusie, a pozostała część przebywała gdzie indziej albo wszędzie; tak mogą myśleć ci, którzy nie rozumieją niecielesnej i niewidzialnej istoty. Przecież nie można mówić, że z istoty niecielesnej wyłania się jakaś część albo że podlega ona podziałowi; jest ona raczej we wszystkim, przez wszystko i nad wszystkim w taki sposób, jak to powyżej wyjaśniliśmy, to znaczy w takim sensie, w jakim pojmujemy mądrość, słowo, życie albo prawdę, a rozumienie takie wyklucza bez wątpienia wszelkie ograniczenia cielesne” (O zasadach, IV, 4,4).

O „Powiedzmy więc tylko o samym końcu lekcji: «Przeklęty człowiek, który pokłada nadzieję w człowieku» [Jr 17,5]. Na podstawie tego zdania zbijemy pogląd tych, którzy sądzą, że Zbawiciel był tylko człowiekiem, a nie był Synem Bożym. Otóż oni do wielu ludzkich występków ośmielili się dodać twierdzenie, że «Jednorodzony» i «Pierworodny wszelkiego stworzenia» nie jest Bogiem [pogląd ebionitów]” (Homilia o Księdze Jeremiasza, 15,6).

O „I tu można rozwiązać problem niepokojący wielu ludzi, którzy pragną zachować pobożność, ale obawiając się, by nie wyznawać dwóch Bogów, popadają w fałszywe i bezbożne opinie: wyznają wprawdzie, że Bogiem jest ten, którego określają imieniem Syna, ale przeczą indywidualnemu istnieniu Syna poza indywidualnym bytem Ojca; albo też wedle własnej teorii uznają, iż jego indywidualny byt jest różny od bytu Ojca, ale przeczą bóstwu Syna” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, II, 2,16).

O „Trzeba na to odpowiedzieć, iż Zbawiciel niekiedy mówi o sobie jako o człowieku, niekiedy zaś jako o naturze boskiej i zjednoczonej z niezrodzoną istotą Ojca. Kiedy więc mówi: «Teraz usiłujecie mnie zabić, człowieka, który wam mówi prawdę» [J 8,40], mówi to wiedząc, iż tym, którego usiłują zabić, jest nie Bóg, ale człowiek. Kiedy natomiast wypowiada zdania: «Ja i Ojciec jedno jesteśmy», «Ja jestem prawdą i życiem», «Ja jestem zmartwychwstaniem» itp., wówczas nie wygłasza nauki o człowieku, którego usiłowano zabić” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, XIX, 2,6).

O „Jezus jednak nie był zwykłym człowiekiem, lecz Bogiem, który stał się człowiekiem; wiedział więc wszystko, bo rozumiał tajniki umysłu. Albowiem jedynie o Bogu powiedziano: «Ten, który poznaje to, co ukryte, i wie wszystko, zanim się to stanie» [Dn 13,42]. I Jezus, będąc Bogiem, zna tajniki serca, nie potrzebuje więc otrzymywać świadectwa od człowieka, bo wie, co jest w człowieku [J 2,24-25]” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, fragm. 33 – J 2,23).

O „Między tych licznych, którzy uwierzyli w imię Jezusa, zaliczyć należy również Nikodema […]. Oto bowiem sądził on, iż Jezus jest nauczycielem, który ma Boga przy sobie, ale sam Bogiem nie jest. Wskazują na to słowa: «Od Boga przyszedłeś jako nauczyciel» [J 3,2]; […] przyszedł nocą dlatego, że nie znając Boga, do którego się zbliżył, nie został jeszcze oświecony. Nie wzeszło bowiem dla niego słońce sprawiedliwości [Ml 3,20] […]” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, fragm. 34 – J 3,1).

O „Trzeba odpowiedzieć na to, iż Jezus, stawszy się człowiekiem, nie zostałby poznany jako człowiek, gdyby istotnie robił wszystko jako Bóg; tak samo, gdyby wszystko robił jako człowiek, to zaćmieniu uległoby jego bóstwo. Dlatego też, kiedy nastała potrzeba dokonania cudu, niewielką ilością pokarmu nasycił wielu ludzi; i to nie dlatego, aby ich nakarmić, lecz raczej po to, by objawić swą boską moc. Jeżeli bowiem Jezus postępował w taki sposób, aby ukazać swoje człowieczeństwo i objawić swe bóstwo, a wielu ludzi uchybiało Ewangelii – jedni sądzili, że był człowiekiem z pozoru, a nie naprawdę, inni zaś jedynie za człowieka go uważali […]” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, fragm. 53 – J 4,9).

O „Pragnąłbym mieć tyle bogactw, ile ty posiadasz, albo i więcej, i zostać męczennikiem w Bogu Chrystusie” (Zachęta do męczeństwa, 14).

O „Nazwa «cheruby» znaczy: «pełnia poznania»; cheruby zaś zostały wyrzeźbione po to, aby za pomocą sztuki rzeźbiarskiej wyraźnie ukazana została boska natura. Czymże więc może być arka spoczywająca pod Przebłagalnią i cherubami, jeśli nie – jak sądzę – świętymi i błogosławionymi Potęgami obejmującymi Bóstwo Jednorodzonego i Ducha Świętego […]” (Komentarz do Listu do Rzymian, fragm. gr. 5,5, papirus Toura).

O „Staram się nie pominąć bez rozpatrzenia żadnego zarzutu niewiernych, ale usiłując dotrzeć do sedna sprawy, stwierdziłem, że Jezus był naprawdę istotą boską i w pełni zasługiwał na miano Syna Bożego” (Przeciw Celsusowi, 1,28).

O „O Jezusie natomiast możemy powiedzieć następująco: było rzeczą pożyteczną dla ludzi, aby uznali Go za Syna Bożego, za Boga, który przyszedł w ludzkim ciele i duszy; fakt ten wydał się jednak szkodliwy dla łakomych i miłujących ciało ziemskie demonów oraz dla ludzi, którzy demony uznają za bogów” (Przeciw Celsusowi, 3,29).

O „Niech oszczercy wiedzą, że Ten, w którego od początku z przekonaniem wierzymy jako w Boga i Syna Bożego, jest samym Słowem, samą Mądrością, samą prawdą, a Jego śmiertelne ciało i dusza ludzka, która w Nim jest, zostały wyniesione do najwyższej godności nie tylko przez związek, lecz także przez jedność i połączenie z Nim, i uczestnicząc w Jego majestacie, zostały przekształcone w Bóstwo” (Przeciw Celsusowi, 3,41).

O „I prosimy Boga, ażeby przez swojego Syna, który sam jest Bogiem-Słowem, Mądrością, Prawdą, Sprawiedliwością i tym wszystkim, co mówi o Nim jako o Bogu Pismo Święte” (Przeciw Celsusowi, 4,99).

O „Albowiem Syn Boży, «Pierworodny wszelkiego stworzenia», nie jest nowym Bogiem, choćby się mogło zdawać, że niedawno przybył do ludzi. Wiemy przecież doskonale z Pism Bożych, że jest On starszy od wszelkiego stworzenia, do Niego bowiem zwracał się Bóg, gdy tworzył człowieka: «Uczyńmy człowieka na obraz i podobieństwo nasze»” (Przeciw Celsusowi, 5,37).

O „I chociaż nazywamy go «drugim» Bogiem, niechaj wiedzą wszyscy, że pod nazwą «drugiego» Boga nie rozumiemy nic innego, tylko Cnotę, która obejmuje wszystkie cnoty, i Rozum, który zawiera wszelki rozum istniejący w rzeczach stworzonych zgodnie z naturą” (Przeciw Celsusowi, 5,39).

O „Słuchamy Boga przemawiającego przez usta Mojżesza i za Syna Bożego uznajemy Jezusa, o którego Bóstwie zaświadcza sam Bóg” (Przeciw Celsusowi, 5,51).

O „[…] możemy stwierdzić, że nie męczy się ani Bóg-Słowo […]. Nie godzi się też, żeby pierwszy Bóg wykonywał jakąkolwiek pracę rękami. Jeśli pojąć wyrażenie: «pracować rękami», w ścisłym znaczeniu, to nie pracuje rękami również «drugi» Bóg ani żadna z boskich istot” (Przeciw Celsusowi, 6,61).

O „Nie należy też sądzić, że to światło, które jest Bogiem-Słowem i lśni promieniami prawdy, nie może istnieć w różnych miejscach równocześnie. Tak więc, co odnosi się do Jezusa i co, jak wierzymy, dokonało się przez Bóstwo w Nim mieszkające, jest święte i nie sprzeciwia się naszemu rozumieniu Boga” (Przeciw Celsusowi, 7,17).

C „Może ktoś postawić pytanie, czy Syn jest Miłością, skoro określenie to Jan odnosi do Boga Ojca mówiąc: «Bóg jest miłością» [1 J 4,8]. Jednakże z tegoż Listu Jana możemy zacytować również takie słowa: «Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga» [1 J 4,7]. A zatem ten sam, który rzekł: «Bóg jest miłością», poucza dalej, że miłość jest z Boga; jestem przekonany, że tą miłością nie jest nikt inny, tylko Jednorodzony Jego Syn, urodzony jako miłość z miłości tak samo, jak Bóg z Boga” (Komentarz do Listu do Rzymian, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 5,579-580).

C „Pytamy więc tych, którzy wstydzą się wyznać, że Syn Boży jest Bogiem: W jaki sposób sama natura ludzka, nie mająca w sobie nic wyjątkowego, nie posiadająca żadnego pierwiastka substancji Bożej, mogła otrzymać w dziedzictwie wszelką władzę, wszelkie panowanie i moc, i mogła zostać postawiona przez Ojca przed nimi wszystkimi? Zatem wydaje się rzeczą słuszną, że Ten, kto otrzymuje dziedzictwo, powinien wyróżniać się pochodzeniem, osobowością, substancją, hypostazą lub naturą, i pod każdym względem winien być znakomitszy” (Komentarz do Listu do Hebrajczyków, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 5,580-81).

C „Następujące słowa Apostoła: «Paweł, apostoł nie z ludzkiego ustanowienia ani z ludzkiego zlecenia, lecz z ustanowienia Jezusa Chrystusa» [Ga 1,1], dają wyraźnie do zrozumienia, że Jezus Chrystus nie był człowiekiem, lecz ze miał boską naturę. Gdyby bowiem Chrystus był człowiekiem, Paweł nie powiedziałby przecież tego, co powiedział: «Paweł, apostoł nie z ludzkiego ustanowienia ani z ludzkiego zlecenia». Gdyby wszak Jezus był człowiekiem i Paweł przez Niego został powołany do godności apostolskiej, to byłby ustanowiony apostołem przez człowieka. Gdyby zaś był apostołem z ludzkiego ustanowienia, to nigdy by nie powiedział: «nie z ludzkiego ustanowienia». A w tej wypowiedzi Paweł wyraźnie oddziela Jezusa od ludzkiej natury. Nie wystarcza mu bowiem, że powiedział: «ani z ludzkiego ustanowienia», ale dodaje: «lecz z ustanowienia Jezusa Chrystusa». Zaiste, wiedział, że Chrystus ma znakomitszą naturę, i dlatego stwierdził, że nie został ustanowiony przez człowieka” (Komentarz do Listu do Galatów, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 5,584).

C „Zwróć uwagę na ten zapis: łącząc te słowa z poprzednimi wypowiedziami, można logicznie zrozumieć, oraz tym, którzy nie uznają Bóstwa Jezusa Chrystusa i głoszą, że jest On tylko człowiekiem, dowieść, że Syn Boży Jezus Chrystus nie jest człowiekiem, lecz Bogiem. Apostoł bowiem stwierdza: «Ewangelia, którą wam głosiłem, nie jest wymysłem człowieka, lecz pochodzi od Jezusa Chrystusa». Wskazuje nam wyraźnie, że Chrystus Jezus nie jest człowiekiem. Jeśli zaś nie jest człowiekiem, to bez wątpienia jest Bogiem; a raczej nie będzie nikim innym, tylko Bogiem i Człowiekiem. I dalej – jeśli prawdą jest stwierdzenie Apostoła, że Ewangelię otrzymał nie od człowieka, lecz objawił mu Jezus Chrystus – to jasne, że Jezus Chrystus, który ją objawił, jest kimś więcej niż człowiekiem. Człowiek bowiem nie może objawić tego, co stanowi tajemnicę i co jest ukryte; chociaż objawienie takie dokonuje się niekiedy za pośrednictwem człowieka, to jednak nie dokonuje go człowiek, lecz Ten, który przez człowieka przemawia, to znaczy Chrystus” (Komentarz do Listu do Galatów, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 5,584-85).


Jezus różny od archanioła Michała

O „Z tego, że na równi z Bogiem czcimy Jego Syna, wynika według Celsusa wniosek, iż czcimy nie tylko Boga, lecz kłaniamy się również Jego sługom. Gdyby znając prawdziwe sługi Boże poza jednorodzonym Synem Boga: Gabriela, Michała oraz pozostałych aniołów i archaniołów, Celsus stwierdził, że należy ich czcić, być może wyjaśnilibyśmy znaczenie wyrazu «czcić» oraz postępowanie czciciela, a w dyskusji nad poważnymi sprawami przedstawilibyśmy, co sądzimy o tych sprawach. On jednak za sługi Boże uznaje demony, którym kłaniają się poganie […]” (Przeciw Celsusowi, 8,13).


Ja i Ojciec jedno jesteśmy (J 10,30)

O „Podobnie więc i nasz Zbawiciel stanowi jedno z Ojcem, Bogiem wszechrzeczy, tylko że stanowi z Nim nie jedno ciało, ani nawet jednego ducha, lecz coś jeszcze od nich wyższego, mianowicie jednego Boga. […] Tak też rozumiemy słowa Chrystusa: «Ja i Ojciec jedno jesteśmy» [J 10,30]” (Dyskusja z Heraklidesem, 3).

O „Trzeba na to odpowiedzieć, iż Zbawiciel niekiedy mówi o sobie jako o człowieku, niekiedy zaś jako o naturze boskiej i zjednoczonej z niezrodzoną istotą Ojca. Kiedy więc mówi: «Teraz usiłujecie mnie zabić, człowieka, który wam mówi prawdę» [J 8,40], mówi to wiedząc, iż tym, którego usiłują zabić, jest nie Bóg, ale człowiek. Kiedy natomiast wypowiada zdania: «Ja i Ojciec jedno jesteśmy», «Ja jestem prawdą i życiem», «Ja jestem zmartwychwstaniem» itp., wówczas nie wygłasza nauki o człowieku, którego usiłowano zabić” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, XIX, 2,6).


Prawdziwy Bóg

O „Jeśli więc życie Jezusa miało taki charakter, to czyż można porównać je z postępowaniem kuglarzy? Czyż można nie wierzyć, że prawdziwym Bogiem jest Ten, kto zgodnie z obietnicą Bożą przybył w ludzkim ciele, aby wyświadczyć dobrodziejstwo naszemu rodzajowi?” (Przeciw Celsusowi, 1,68).

O „«[…] Ojciec miłuje Syna i ukazuje mu wszystko, co sam czyni» [J 5,19-20]. I może dlatego Syn jest obrazem niewidzialnego Ojca; wola bowiem, która jest w nim, jest obrazem pierwszej woli, a Bóstwo, które w nim jest, jest obrazem prawdziwego Bóstwa” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, XIII, 36,233-4).


Alfa i Omega (Ap 22,13)

O „Nietrudno więc w sposób uproszczony stwierdzić, że początkiem bytów jest Syn Boży, który powiada: «Ja jestem początek i koniec, Alfa i Omega, pierwszy i ostatni»” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, I, 19,116; por. I, 22,132).

O „[…] u Jana znajdujemy jej zakończenie, którym jest «Słowo, które było u Boga, Słowo-Bóg». […] A żaden z nich [Ewangelistów] nie przedstawił bóstwa Jezusa w takiej pełni jak Jan, który umieścił w jego ustach następujące zdania: «Ja jestem światłością świata», «Ja jestem drogą, prawdą i życiem», «Ja jestem zmartwychwstaniem», «Ja jestem bramą», «Ja jestem dobrym pasterzem», oraz w Apokalipsie: «Ja jestem Alfa i Omega, początek i koniec, pierwszy i ostatni» [Ap 22,13]” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, I, 4,22).

Orygenes podobnie odnosi do Jezusa tekst Ap 22,13 w O O święcie Paschy, 1,10.


Wszechmogący (Ap 1,8)

Z „Abyś jednak pojął, że jedna i ta sama jest wszechmoc Ojca i Syna, tak jak jednym i tym samym Bogiem i Panem jest Syn wespół z Ojcem, posłuchaj, co mówi Jan w Apokalipsie: «To mówi Pan Bóg, który jest, który był i który przybędzie, wszechmogący» [Ap 1,8]. A któż przybędzie, jeśli nie Chrystus? I skoro Ojciec jest Bogiem, nikt nie powinien się oburzać, że Bogiem jest również Zbawiciel; tak samo nikt nie powinien się oburzać, że jeśli Ojciec zwie się wszechmogącym, to i Syn Boży wszechmogącym się nazywa. Potwierdza to bowiem prawdę słów, które On sam skierował do Ojca: «Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w tym zostałem otoczony chwałą» [J 17,10]. Jeśli zaś wszystko, co należy do Ojca, jest również własnością Chrystusa, a wśród własności Boga jest też wszechmoc, to bez wątpienia wszechmogącym musi być również jednorodzony Syn, ażeby wszystko, co posiada Ojciec, miał też i Syn” (O zasadach, I, 2,10).

R „Być może jednak zdziwi kogoś stwierdzenie Apostoła, że Chrystus umarł i powrócił do życia po to, by zapanować nad umarłymi i nad żywymi – jakby dawał nam do zrozumienia, że gdyby Chrystus nie umarł, nie panowałby […]. Panowanie Chrystusa nad całym stworzeniem dokonuje się dwoma sposobami. Pierwszy polega na tym, że Stwórca i Władca wszechrzeczy dzięki potędze swego majestatu oraz swej suwerennej mocy wszystko ma sobie poddane; dzięki temu panuje nie tylko nad dobrymi i świętymi umysłami i duchami, lecz również nad niegodziwymi […]. I właśnie dlatego nosi tytuł Wszechogarniającego i Wszechmogącego, zgodnie ze stwierdzeniem Jana z Apokalipsy: «To mówi Ten, który jest, który był i który przyjdzie, Wszechmogący» [Ap 1,8]. Na tym przeto polega pierwszy sposób panowania Chrystusa nad wszystkimi” (Komentarz do Listu do Rzymian, 9,39).

C „Pytamy więc tych, którzy wstydzą się wyznać, że Syn Boży jest Bogiem: W jaki sposób sama natura ludzka, nie mająca w sobie nic wyjątkowego, nie posiadająca żadnego pierwiastka substancji Bożej, mogła otrzymać w dziedzictwie wszelką władzę, wszelkie panowanie i moc, i mogła zostać postawiona przez Ojca przed nimi wszystkimi? Zatem wydaje się rzeczą słuszną, że Ten, kto otrzymuje dziedzictwo, powinien wyróżniać się pochodzeniem, osobowością, substancją, hypostazą lub naturą, i pod każdym względem winien być znakomitszy” (Komentarz do Listu do Hebrajczyków, za: Pamfil, Obrona Orygenesa, 5,580-81).


Ten, który Jest (Wj 3,14)

R „A zatem w momencie przyjścia Chrystusa każdy, kto w Niego uwierzył, słusznie powiedział: «Jest dla mnie». Jest bowiem dla mnie Ten, o którym powiedział Mojżesz: «Ten, który jest, posłał mnie do was» [Wj 3,14]; to znaczy – wierzę w Tego, który jest: nie w tego, który został stworzony z niczego, aby się podobać bezbożnym, lecz Tego, który jest i jest zawsze, i takie jest Jego imię; to On powstał z korzenia Jessego i w Nim poganie będą pokładać nadzieję. Za to miłosierdzie, którego od Niego doznali – że Ten, który był zawsze, narodził się z korzenia Jessego, by przynieść zbawienie poganom […]” (Komentarz do Listu do Rzymian, 10,8).


Stwórca

O „Chrystus zaś jest początkiem jako Stwórca i zgodnie z tym jest Mądrością, a dzięki Mądrości zwie się «początkiem». Mądrość bowiem powiada u Salomona: «Bóg uczynił mnie początkiem dróg swoich dla dzieł swoich», ażeby «na początku», czyli w Mądrości, «było Słowo»” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, I, 19,111).

O „Skoro bowiem w ogóle każde stworzenie zależy od Logosu, to tak właśnie należało określić go jako Twórcę wszystkich rzeczy. […] Syn Boży zaś, będąc właśnie Twórcą mądrości i sztuki, słusznie nosi miano Logosu: albowiem tego, co istnieje, nie tworzy za pośrednictwem Logosu jakiś inny byt znajdujący się obok niego, lecz on sam jest Twórcą jako Bóg-Słowo” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, fragm. 1 – J 1,1).

O „Skoro jednak Słowo Boże, będąc Bogiem, jest wieczne, nie należy wyrazów odnoszących się do niego rozumieć w sensie czasowym, ponieważ istota przez nie określana czasowi nie podlega. Można jednakże w tych słowach teologa doszukiwać się głębszego sensu. Oto zaraz w pierwszym zdaniu pisze on: «Na początku było Słowo». Również Mojżesz, opowiadając o stworzeniu świata, stwierdził: «Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię». Jan jednakże nie powiedział: «Na początku powstało, albo zostało stworzone Słowo», lecz: «Na początku było Słowo». Na początku bowiem był ten, który stworzył niebo i ziemię. Jeśli bowiem «wszystko przez niego się stało» [J 1,3], a niebo i ziemia wchodzą w zakres pojęcia «wszystko», to w ich akcie stwórczym był sam ich Twórca” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, fragm. 1 – J 1,1).


Bóg błogosławiony na wieki (Rz 9,5)

R „Tam więc nazwał Go Synem Bożym wedle Ducha [Rz 1,3-4], tutaj, w miarę rozwoju nauki i wobec słuchaczy, którzy poczynili pewne postępy, głosi, że jest On Bogiem, «który jest błogosławiony ponad wszystkim» [Rz 9,5]. Dziwię się, dlaczego niektórzy, czytając słowa tegoż Apostoła zapisane w innym miejscu: «Jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi, i jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko stało się» [1 Kor 8,6], twierdzą, że nie należy uznawać Syna Bożego za Boga, aby nie wydawało się, że mówimy o dwóch Bogach. Cóż jednak zrobią z tym tekstem Apostoła, gdzie wyraźnie stwierdzono, że Chrystus jest «Bogiem ponad wszystkim»? Ci, którzy tak sądzą, nie zauważają, że Apostoł nazwał Jezusa Chrystusa jednym Panem nie w tym sensie, jakoby Bóg Ojciec nie był Panem; tak samo Boga Ojca nazwał jednym Bogiem nie w tym sensie, iżby nie wierzono, że Syn jest Bogiem. […] Obaj zaś są jednym Bogiem, ponieważ nie ma innego źródła boskości oprócz Ojca; jak mówi Mądrość, Syn jest «przeczystym wypływem» [Mdr 7,25] z samego jedynego źródła ojcowskiego. Chrystus jest więc «Bogiem ponad wszystkim». Czymże jest to «wszystko»? Niewątpliwie tym, o czym mówiliśmy nieco wcześniej: «ponad Zwierzchnościami, Władzami, Mocami i ponad wszelkim imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym» [Ef 1,21]. Kto zaś jest ponad wszystkim, ten nie ma nikogo nad sobą. Nie jest bowiem «po Ojcu» lecz «z Ojca». To samo Mądrość Boża daje do zrozumienia również w odniesieniu do Ducha Świętego, gdy mówi: «Duch Pański wypełnia ziemię; Ten, który ogarnia wszystko, ma znajomość mowy» [Mdr 1,7]. Jeśli zaś powiedziano, że Syn jest Bogiem ponad wszystkim, i wspomniano, że Duch Święty ogarnia wszystko, Ojciec zaś jest Bogiem, od którego wszystko pochodzi, wskazuje to wyraźnie, że natura i substancja Trójcy jest jedna i jest ponad wszystkim” (Komentarz do Listu do Rzymian, 7,13).


Jeden Bóg, jeden Pan (1 Kor 8,6)

R „Dziwię się, dlaczego niektórzy, czytając słowa tegoż Apostoła zapisane w innym miejscu: «Jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi, i jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko stało się» [1 Kor 8,6], twierdzą, że nie należy uznawać Syna Bożego za Boga, aby nie wydawało się, że mówimy o dwóch Bogach. Cóż jednak zrobią z tym tekstem Apostoła, gdzie wyraźnie stwierdzono, że Chrystus jest «Bogiem ponad wszystkim»? Ci, którzy tak sądzą, nie zauważają, że Apostoł nazwał Jezusa Chrystusa jednym Panem nie w tym sensie, jakoby Bóg Ojciec nie był Panem; tak samo Boga Ojca nazwał jednym Bogiem nie w tym sensie, iżby nie wierzono, że Syn jest Bogiem. […] Obaj zaś są jednym Bogiem, ponieważ nie ma innego źródła boskości oprócz Ojca” (Komentarz do Listu do Rzymian, 7,13).

O „Mówiąc: «Dla nas jednakże istnieje jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało» [1 Kor 8,6], słowem «my» określił siebie i tych wszystkich, którzy wznoszą się do najwyższego Boga nad bogami i do najwyższego Pana nad panami. A wzniósł się do najwyższego Boga ten, kto w sposób niepodzielny i nierozłączny czci Go przez jedynego Syna Bożego, Słowo Boże i Mądrość objawiającą się w Jezusie […]” (Przeciw Celsusowi, 8,4).


Bóg (J 1,1)

Świadkowie Jehowy o J 1,1 piszą: „Podobnie wyjaśnia Orygenes: Ewangelista nie mówi, że Logos jest «Bogiem», lecz jedynie, że jest «bogiem»” („Strażnica” rok CVII [1986] nr 10, s. 23).

Jeśli rzeczywiście słowa, które przedstawimy poniżej, pochodzą wprost od Orygenesa, to ta zasada gramatyczna, którą on przedstawia, nie jest przez niego wielokroć przestrzegana. Mało tego, Orygenes jakby zapomniał o istnieniu tekstu „Pan mój i Bóg mój” (J 20,28) [gr. ho kyrios mou kai ho theos mou], który jego zasadę burzy! Wydaje się też, jakby w drugiej swej wypowiedzi stonował swe radykalne stanowisko i wyodrębniał Jezusa z tej zasady. Oto jego oba fragmenty na ten temat:

O „Jan, jako człowiek doskonale znający ścisłość wysłowienia języka greckiego, z wielką starannością w jednym miejscu używał rodzajników, w innym je opuszczał: przy wyrazie «Słowo» (Logos) stawiał rodzajnik ho, natomiast przy nazwie «Bóg» (theos) albo używał rodzajnika, albo go pomijał. Otóż stawia rodzajnik wtedy, gdy nazwanie «Bóg» odnosi się do niezrodzonej przyczyny wszechrzeczy, opuszcza rodzajnik natomiast wówczas, kiedy Słowo nazywa Bogiem. A jak w tych ustępach «Bóg» (z rodzajnikiem: ho theos) różni się od «Bóstwa» (bez rodzajnika: theos), tak samo chyba «Słowo» (z rodzajnikiem: ho logos) może różnić się od «Słowa» (bez rodzajnika: logos). Jak bowiem Bóg najwyższy jest Bogiem (ho theos), a nie po prostu Bóstwem (theos), tak też źródło rozumu w każdej istocie rozumniej jest «Słowem» (ho logos), podczas gdy rozum znajdujący się w każdym bycie nie może zgodnie ze słusznością nosić nazwy podobnej do pierwszego rozumu i zwać się Słowem” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, II, 2,13-15).

O „Trzeba im powiedzieć, że Bóg (ho theos) jest Bogiem samym w sobie (autotheos), i właśnie dlatego Zbawiciel tak mówi do niego w modlitwie: «Ażeby znali ciebie, jedynego prawdziwego Boga» [J 17,3]; wszystko natomiast, co jest poza Bogiem samym w sobie, a jest uświęcone przez uczestnictwo w jego boskości, słuszniej może zwać się nie Bogiem (ho theos), lecz Bóstwem (theos); od tego pod każdym względem czcigodniejszy jest «pierworodny wszelkiego stworzenia», bo on pierwszy przyjął do siebie boskość dzięki temu, że jest u Boga, i innym bóstwom pozwolił stać się bogami – Bogiem tych bóstw jest Bóg [Ps 50,1] […] od Boga [Jezus] otrzymał moc uczynienia ich bóstwami, i szczodrze im tego udzielił zgodnie ze swą dobrocią. Bóg (ho theos) jest tedy prawdziwym Bogiem, bóstwa zaś ukształtowane na jego wzór są jak gdyby obrazami pierwotypu. Ale z kolei pierwotypem wielu obrazów jest przebywające u Boga Słowo, które «było na początku», a dzięki temu, że jest u Boga, wciąż pozostaje Bogiem; nie mogłoby tego posiadać, gdyby nie było u Boga, i nie byłoby Bogiem, gdyby nie trwało w nieprzerwanym oglądaniu ojcowskiej głębi” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, II, 2,17-18).

Oto inne słowa Orygenesa, w których komentuje on J 1,1 i Bóstwo Syna.

O „Dalej, skoro ów Logos, który istocie swej jest Bogiem i równocześnie Synem Bożym, stał się człowiekiem z uwagi na zbawienie ludzi […] określenie: «stało się» odnosi do ciała, natomiast wyrażenie «było», odnosi do Bóstwa. […] Skoro jednak Słowo Boże, będąc Bogiem, jest wieczne, nie należy wyrazów odnoszących się do niego rozumieć w sensie czasowym, ponieważ istota przez nie określana czasowi nie podlega. Można jednakże w tych słowach teologa doszukiwać się głębszego sensu. Oto zaraz w pierwszym zdaniu pisze on: «Na początku było Słowo». Również Mojżesz, opowiadając o stworzeniu świata, stwierdził: «Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię». Jan jednakże nie powiedział: «Na początku powstało, albo zostało stworzone Słowo», lecz: «Na początku było Słowo». Na początku bowiem był yen, który stworzył niebo i ziemię. Jeśli bowiem «wszystko przez niego się stało» [J 1,3], a niebo i ziemia wchodzą w zakres pojęcia «wszystko», to w ich akcie stwórczym był sam ich Twórca” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, fragm. 1 – J 1,1).

O „«[…] Ojciec miłuje Syna i ukazuje mu wszystko, co sam czyni» [J 5,19-20]. I może dlatego Syn jest obrazem niewidzialnego Ojca; wola bowiem, która jest w nim, jest obrazem pierwszej woli, a Bóstwo, które w nim jest, jest obrazem prawdziwego Bóstwa” (Komentarz do Ewangelii św. Jana, XIII, 36,233-34). Patrz też rozdział Równość majestatu Syna i Ojca.


Postać Boża i równość z Bogiem (Flp 2,6)

Patrz punkt w rozdziale Równość majestatu Syna i Ojca.


Nauczyciel Dobry (Mk 10,17)

Patrz punkt w rozdziale Syn drugi po Ojcu.


Poddany (1 Kor 15,28)

Patrz punkt w rozdziale Syn drugi po Ojcu.


Wzywanie imienia Pańskiego (Rz 10,13)

Patrz punkt w rozdziale Modlitwa do Jezusa i cześć dla Niego.


W kolejnej (III) części tego artykułu omówimy następujące tematy: Równość majestatu Syna i Ojca, Syn drugi po Ojcu oraz Osobowość, Bóstwo i cześć dla Ducha Świętego.


Uwaga:

Wszystkie wyróżnienia w tekście pochodzą od autora artykułu.


Cytaty z dzieł Orygenesa za:

Orygenes, Dyskusja z Heraklidesem, przekł. T.A. Zajkowski, w: „Studia Theologica Varsaviensia” nr 5, s. 129-180, Warszawa 1967;

Św. Metody z Olimpu, Uczta. Orygenes, Homilie o Pieśni nad Pieśniami. Zachęta do męczeństwa, przekł. S. Kalinkowski, Warszawa 1980;

Orygenes, Komentarz do Ewangelii św. Jana, przekł. S. Kalinkowski, Warszawa 1981;

Orygenes, Homilie o Księdze Jeremiasza, Komentarz do Lamentacji Jeremiasza. Homilie o Księgach Samuela i Księgach Królewskich, przekł. S. Kalinkowski, Warszawa 1983;

Orygenes, Przeciw Celsusowi, przekł. S. Kalinkowski, Warszawa 1986;

Orygenes, Homilie o Księgach Liczb, Jozuego, Sędziów, przekł. S. Kalinkowski, Warszawa 1986;

Orygenes, Homilie o Ewangelii św. Łukasza, przekł. S. Kalinkowski, Warszawa 1986;

Pietras H., Odpowiedź na Słowo. Najstarsi mistrzowie chrześcijańkiej modlitwy. Tertulian, Cyprian, Orygenes, Kraków 1993;

Orygenes, Komentarz do Listu świętego Pawła do Rzymian, przekł. S. Kalinkowski, Warszawa 1994;

Orygenes, Pseudo-Hipolit, Pseudo-Chryzostom, Pisma paschalne, przekł. S. Kalinkowski, Kraków 1994;

Orygenes, O zasadach, przekł. S. Kalinkowski, Kraków 1996;

Pamfil z Cezarei, Obrona Orygenesa. Rufin z Akwilei, O fałszowaniu pism Orygenesa, przekł. S. Kalinkowski, Kraków 1996;

Orygenes, Komentarz do Ewangelii według Mateusza, przekł. K. Augustyniak, Kraków 1998;

Orygenes, Homilie o Księgach Izajasza i Ezechiela, przekł. S. Kalinkowski, Kraków 2000.


Przytaczane publikacje Świadków Jehowy:

Wieczyste zamierzenie” Boże odnosi teraz triumf dla dobra człowieka, 1978, s. 27;

„Strażnica” rok CVII (1986) nr 10, s. 23;

Czy wierzyć w Trójcę?, 1989, s. 7;

„Strażnica” nr 7/1992, s. 29;

„Strażnica” nr 14/2001, s. 30-31 (art. Jaki wpływ na Kościół wywarły nauki Orygenesa?).



Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>