RECENZJE

Recenzja wydawnicza książki „ABC bioetyki” autorstwa Ks. Mgr Artura Jerzego Katolo

Po zapoznaniu się z treści, nie stwierdzam błędów rzeczowych w terminologii medycznej.

Książka ta ma charakter filozoficzno-etyczny, zawiera ocenę moralną nowych technik medycznych. Jest napisana w sposób przystępny i zwięzły, stanowi "kompendium" bioetyki zrozumiałe dla czytelnika. Jednoznacznie określa granicę, poza którą zaczyna się niebezpieczny obszar eksperymentów i ich nieobliczalnych skutków.

Niewątpliwie książkę tę można polecić jako lekturę uzupełniającą do wykładów z etyki medycznej na akademiach medycznych.

Zamość, 21.07.1997
Lek. med. Ewa Zaremba-Flis


Recenzja wydawnicza pracy ks. mgra Artura Jerzego Katolo pod tytułem "ABC Bioetyki".

Krótkie i syntetyczne opracowanie zagadnień bioetycznych przez ks. mgra Artura Katolo nosi tytuł: "ABC Bioetyki". Już sam tytuł zachęca do czytania tej pracy przez tych, którzy nie są specjalistami w zakresie biologii, medycyny czy etyki, a jako wychowawcy chcieliby wiedzieć jak oceniać moralnie te trudne zagadnienia, o których mowa w tej pracy.

Autor poprawnie korzysta z fundamentalnych dokumentów, dotyczących zagadnień bioetycznych, takich jak: Instrukcja "Donum Vitae" Kongregacji Nauki Wiary, oraz Encykliki Jana Pawła II "Evangelium Vitae".

Propozycje poprawek zgłoszone w poprzedniej recenzji zostały uwzględnione i w związku z tym praca ta może być opublikowana jako pomoc dla nauczycieli i katechetów.

Lublin, 23.08.1997
Ks. Stanisław Mojek

O AUTORZE

Ks. Artur Jerzy Katolo, ur. 10.09.1967 w Lublinie.

Studia w zakresie teologii odbył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdzie w roku 1992 uzyskal tytul magistra teologii na podstawie pracy pt. „Etyczne problemy klonowania czlowieka". Następnie studiował bioetykę w Scuola di Medicina ed Scienze Umane Istituto Scientifico del San Raffaele w Mediolanie, oraz teologię moralną w Facoltą Teologica dell’Italia Settentrionale w Mediolanie. W 1998 roku jako zwienczenie swoich studiow specjalizacyjnych uzyskal tytul licencjata w teologii moralnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

W latach 1993-94 opublikował serię artykułów dotyczących bioetyki ("Pogadanki z bioetyki") na łamach Miesięcznika Młodzieży Katolickiej „Spojrzenia". Publikuje artykuly w zakresie bioetyki takze w „Dicta et Facta. Memoranda. Wiadomosci Archidiecezji Lubelskiej. Autor felietonow radiowych w Katolickim Radiu Lublin.

Doktorat w 1999 w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na podstawie rozprawy pt. Status i moralne prawa nienarodzonego we wloskiej literaturze teologiczno-bioetycznej po Soborze Watykanskim II. Od pazdziernika 2000 pracuje w Instytucie Jana Pawla II Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

12. ZAKOŃCZENIE

W pracy nad udoskonalaniem świata biorą także udział chrześcijanie, realizując w ten sposób swoje powołanie życiowe i Boży nakaz: „Czyńcie sobie ziemię poddaną” (por. Rdz 1, 28). Zaangażowanie chrześcijańskie w badania naukowe, musi jednak uwzględniać pewne, podstawowe wartości, które są wyznacznikami życia każdego chrześcijanina. Na pierwszym miejscu musi być postawiona miłość Boga, wyrażająca się w zachowywaniu Jego przykazań. Żadna rzecz nie może chrześcijaninowi przesłonić obrazu Boga i Jego autorytetu. Musi pamiętać, że cały świat ziemski ma tylko dopomóc w dojściu do Niego. Wartości materialne nie stanowią celu samego w sobie, ale są tylko środkiem do osiągnięcia celu, którym dla chrześcijanina jest życie wieczne.

Druga zasada to miłość bliźniego. Każdy człowiek jest obrazem Boga. Jeśli Bóg jest miłością i nas kocha, to i my jesteśmy zobowiązani do miłości bliźniego. „Takie zaś mamy od Niego przykazanie, aby ten, kto miłuje Boga, miłował też i brata swego.” (1J 4, 21). Chrześcijanin przez swoje zaangażowanie w dziedzinę badań naukowych, uwzględniając przykazanie miłości, pomaga drugiemu człowiekowi realizować jego człowieczeństwo. Uwzględniając godność osoby ludzkiej, nigdy nie powinien widzieć w bliźnim kolejnego numeru statystycznego lub szansy na osiągnięcie sławy, ale osobę i jej dobro.

Wiele nieporozumień w ocenie moralnej współczesnej biomedycyny bierze się z kryzysu wartości. Takie pojęcia jak: prawda, miłość, godność często bywają odrzucane w imię „wyzwolenia". Człowiek współczesny, jak stwierdza Arcybiskup Józef Życiński, przekonany jest, „że sens i szczęście można odnaleźć na powierzchni doznań, bez zadawania sobie trudu wniknięcia w głębię przemyśleń i bez podejmowania decyzji wymagających etycznej wierności przyjętym wcześniej zasadom".

Wiek XX często bywa określany jako „wiek krzyku". Właśnie krzyk, cała sugestywna retoryka ma za zadanie ukryć pustkę jaka powstała w wyniku kryzysu wartości. „Siła krzyku staje się głównym atutem tych, którzy nie mają do zaoferowania żadnych wartości."

Stąd różnym badaniom, często wymierzonym przeciwko samemu człowiekowi, nadaje się olbrzymi rozgłos, ukazując je jednocześnie jako „jedynie zbawienne” dla ludzkości. „Puste miejsce po podstawowych ludzkich wartościach, po krytycznej refleksji lub przeżyciu religijnym najłatwiej jest zapełniać naiwną namiastką „alternatywnej” ideologii. (…) Wystarczy, że pojawi się nieskomplikowana wiara w to, że właśnie tajemnicze promieniowanie, myśli Mao, UFO albo psychotronika przyniosą automatycznie happy end dla naszych życiowych kłopotów.” Parafrazując, można powiedzieć, że coraz częściej powstaje wiara w to, że zastosowanie takiej lub innej techniki biomedycznej, bez oglądania się na „balast obciążeń wartościami moralnymi", spowoduje to, iż ludzkość od razu wskoczy w swój „złoty wiek".

Historia ludzkości zna wiele utopii zbudowanych na fundamencie pogardy dla życia ludzkiego, i to od strony teoretycznej jak i praktycznej. Chrześcijanin jako „człowiek kultury życia” powinien „nieść (…) bliźniemu posługę miłości, broniąc jego życia i wspomagając je zawsze, a zwłaszcza wówczas, gdy jest ono słabe lub zagrożone. Powinniśmy troszczyć się o nie nie tylko jako jednostki, ale także jako wspólnota, czyniąc z bezwarunkowego szacunku dla życia ludzkiego fundament nowego społeczeństwa.

Jesteśmy wezwani, aby kochać i szanować życie każdego człowieka oraz dążyć wytrwale i z odwagą do tego, by w naszej epoce, w której mnożą się zbyt liczne oznaki śmierci, zapanowała wreszcie nowa kultura życia, owoc kultury prawdy i miłości.” (EV, n. 77)

Treggiaia, czerwiec – sierpień 1997

11. TRANSPLANTACJA ORGANÓW

Jednym z niewątpliwych sukcesów medycyny są transplantacje, to znaczy przeszczepy organów. Zabiegi tego rodzaju nalezą do bardzo skomplikowanych i często kreują również problemy natury moralnej. Skąd pobrać potrzebny narząd do przeszczepu? Jakie są kompetencje lekarzy do leczenia tego rodzaju metodą? Czy można pobierać narządy od zwierząt lub osób zmarłych?

Obecnie rozróżnia się następujące rodzaje transplantacji:

      

  1. allogeniczne – dokonywane w obrębie tego samego gatunku (człowiek – człowiek)   
  2. ksenogeniczne – przeszczepy międzygatunkowe.

Ad. a) Obecnie dokonuje się przeszczepów następujących organów: skóra, nerki, jelito, serce, płuca, wątroba, trzustka. Czynem moralnie poprawnym jest oddanie jednego z narządów parzystych (np. nerka) lub kawałka skóry drugiej osobie; poprawność moralna tego rodzaju działania opiera się na zasadzie altruizmu i pryncypium solidarności z chorym.

Czymś moralnie nagannym pozostaje oddanie organu pojedynczego, koniecznego do życia; nie można pobierać takich organów od osób żywych. Do transplantacji można pobierać narządy pojedyncze od osób zmarłych, po uprzednim upewnieniu się o śmierci dawcy; nie można jednak przyśpieszać śmierci dawcy, motywując to nawet dobrem biorcy. W przypadku braku pewności co do śmierci dawcy, nie wolno pobierać żadnych narządów. Zmarłemu człowiekowi należy się szacunek, dlatego nie wolno traktować go jako rzeczy, lub przedmiotu transakcji handlowych.

Ad. b) Tego rodzaju przeszczepy niosą ze sobą ogromne ryzyko śmierci. Niejednokrotnie powstrzymanie się od transplantacji ksenogenicznej zwiększa możliwość przeżycia osoby chorej. Generalnie, nie ma jednak większych zastrzeżeń natury moralnej co do tego rodzaju zabiegów, o ile zachowane są następujące warunki:

      

  1. dobrowolna zgoda pacjenta na przeszczep organu zwierzęcego;   
  2. dokładna informacja o charakterze zabiegu i ryzyku z tym związanym;   
  3. zagwarantowanie pacjentowi prawa do przerwania zabiegu na własną prośbę;   
  4. zabieg powinien być przeprowadzony przez specjalistów; ci zaś powinni ocenić przed zabiegiem bilans dobra i ryzyka dla pacjenta, oraz pożytek płynący dla nauki z tego rodzaju postępowania;   
  5. transplantacja ksenogeniczna powinna być nadzorowana również przez specjalistów nie biorących bezpośredniego udziału w zabiegu.

10. EKSPERYMENTY NA CZŁOWIEKU

Czy istnieją jakieś granice eksperymentu? Czy należy eksperymentować za wszelką cenę?

Postęp w medycynie nigdy by nie zaistniał, gdyby nie prowadzono eksperymentów. Z drugiej jednak strony wiadomo, że doświadczenia przeprowadzane na niższych organizmach często są niewystarczające; zachodzi więc konieczność wypróbowania nowych technik medycznych na człowieku. I w tym miejscu rodzi się konflikt wartości.

Ocena moralna eksperymentów medycznych, przeprowadzanych na człowieku musi brać pod uwagę fakt, że postęp medycyny, który dał wiele korzyści dla ludzkości, musi opierać się na eksperymencie; z drugiej jednak strony, nie wszystkie doświadczenia bywają promotorami prawdziwego postępu.

Eksperymenty możemy podzielić na:

      

  1. nieterapeutyczne – gdy celem nie jest terapia, ale weryfikacja danej hipotezy;   
  2. terapeutyczne – kiedy poprzez eksperyment poszukuje się nowych form terapii;

 

wśród eksperymentów terapeutycznych możemy wyróżnić:

      

  • eksperyment farmakologiczny;   
  • eksperyment chirurgiczny.

Historia problemu notuje różne formy eksperymentów klinicznych, które były przeprowadzane na osobach zdrowych i wolnych (za ich przyzwoleniem), bądź też na więźniach lub skazanych na śmierć (bez ich zgody). Również i dzisiaj kontynuuje się eksperymenty kliniczne na człowieku. Ludzkość niejednokrotnie składa w ofierze integralność i życie wielu istnień ludzkich dla osiągnięcia postępu naukowego.

W ocenie moralnej eksperymentów przeprowadzanych na człowieku muszą być zachowane następujące kryteria generalne:

      

  • godność osobowa człowieka;   
  • dobrowolna zgoda osoby na poddanie się doświadczeniu;   
  • dobro osoby w kontekście dobra społecznego.

W przypadku zastosowania nowych środków farmakologicznych lub nowych praktyk medycznych, należy zawsze otrzymać dobrowolną zgodę pacjenta, po wcześniejszych doświadczeniach na zwierzętach. Nie wolno narażać na zbyteczne niebezpieczeństwo. Dlatego pacjent musi być poinformowany o działaniach ubocznych, które mogą wystąpić w trakcie eksperymentu lub też po przeprowadzeniu takowego; należy podawać środki farmakologiczne bezpieczne dla życia. Na prośbę pacjenta, należy natychmiast przerwać doświadczenie. W przypadku eksperymentu nieterapeutycznego powinna być dodatkowo zastosowana zasada proporcjonalności pomiędzy ryzykiem a dobrem jakiego się poszukuje.

Za niemoralne uznaje się eksperymenty przeprowadzane na poczętym życiu ludzkim, które są obrazą godności osobowej człowieka. Do takich zalicza się „produkcję” embrionów metodą sztucznego zapłodnienia „in vitro” w celu użycia ich do doświadczeń.

9. INŻYNIERIA GENETYCZNA

Wyrażeniem „inżynieria genetyczna” określa się manipulacje genetyczne dokonywane na poziomie molekularnym lub komórkowym.

Wśród interwencji na materiale genetycznym możemy wyróżnić:

      

  1. mikroiniekcje – polegające na wprowadzeniu ezogenów jednej komórki do jądra komórkowego drugiej. W 1982 roku wprowadzono w ten sposób do zapłodnionych komórek jajowych myszy materiał genetyczny innej rasy myszy, o większych wymiarach ciała. Rezultatem było otrzymanie myszy tej samej rasy, tylko większej;   
  2. fuzja komórkowa – polega na hybrydyzacji ("mieszaniu") materiału genetycznego dwóch różnych komórek;   
  3. rekombinacja DNA – używając enzymów dokonuje się precyzyjnych cięć w określonych fragmentach kwasu dezoksyrybonukleinowego (DNA), izolując je w ten sposób od reszty kwasu. Dla przykładu, komórka bakterii zmodyfikowana w ten sposób, na bazie kodu zawartego w nowym genie, nie tylko może produkować zakodowane proteiny (białka), ale może je również przekazywać komórkom potomnym.

Ze względu na zastosowanie praktyczne, inżynierię genetyczną dzielimy na:

      

  1. terapeutyczną;   
  2. nieterapeutyczną.

Ad. a) W inżynierii genetycznej terapeutycznej możemy wyróżnić:

      

  • terapię somatyczną – polega na zastąpieniu genu w komórce somatycznej. Stosuje się w przypadku chorób, kiedy uszkodzenia genetyczne są zlokalizowane w komórkach, które mogą się namnażać. W tym przypadku dąży się do utworzenia populacji komórek „zdrowych", które zbilansują działalność chorych (np. hemofilia, distrofia mięśni Duchenn’a).   
  • terapię rozrodczą (lub zarodkową) – dotyczy gamet lub zygoty. W tym przypadku mówi się o „prawdziwej terapii genetycznej", która dotyczy nie tylko pojedynczego osobnika, ale całego dziedzictwa genetycznego.

Ad. b) Do tego rodzaju należą wszelkie manipulacje „poprawcze", dotyczące identyczności genetycznej osobnika, bez określonego celu terapeutycznego. Najczęstszym motywem jest chęć stworzenia kogoś piękniejszego, bardziej inteligentnego etc. A. Huxley w swojej książce „Nowy wspaniały świat” opisał tzw. selekcję genetyczną przyszłych pracowników, gdzie określone osoby, na podstawie klucza genetycznego były przeznaczone do pełnienia określonych funkcji społecznych.

Aby ocenić od strony moralnej inżynierię genetyczną, należy odróżnić manipulacje terapeutyczne od manipulacji nieterapeutycznych (eksperymentalnych). Interwencja terapeutyczna jest poprawna moralnie gdy dąży do prawdziwej promocji zdrowia człowieka, bez naruszania jego integralności i życia. Dozwolone są interwencje dokonywane na komórkach somatycznych w celach leczniczych.

Jako coś nagannego moralnie uważa się interwencje nieterapeutyczne, dążące do „produkcji” ludzi według określonego klucza genetycznego; tego rodzaju działania naruszają godność osobową człowieka, oraz jego prawo do identyczności i integralności. Na podobną ocenę zasługują manipulacje przeprowadzane na embrionach ludzkich w celach eksperymentalnych. Według S. Leone, jedynie 1% dzieci nie narodzonych przeżywa tego rodzaju zabiegi. Ponadto istnieje ogromne ryzyko wprowadzenia w „materiale zewnętrznym” onkogenów (geny powodujące raka), co może przynieść określone następstwa w przyszłych pokoleniach.

8. KLONOWANIE

Klonowanie jest techniką biologiczną, pozwalającą na uzyskanie organizmu potomnego, będącego dokładną, genetyczną kopią organizmu macierzystego.

Techniki klonowania:

      

  1. Metoda przeszczepu jąder komórkowych:
    • przygotowanie jądra komórki somatycznej (które będzie sterowało rozwojem komórki jajowej);
    • przygotowanie komórki jajowej (wypreparowanie jądra komórkowego);
    • wszczepienie jądra komórki somatycznej w miejsce jądra komórki jajowej (rozpoczyna się rozwój powstałej w ten sposób zygoty);
    • przeniesienie embrionu do narządów rodnych.
  2. Metoda podziału bliźniaczego;

    mikrochirurgiczne przecięcie zarodka, gdy znajduje się w stadium od dwóch do ośmiu komórek. Na początku rozwoju embrionalnego, komórki posiadają zdolności multipotencjalne, to znaczy, że mogą przejmować i zastępować funkcje brakujących komórek, włącznie z odbudowaniem brakujących. W ten sposób można otrzymać jednojajowe bliźniaki, które posiadają identyczną strukturę białkową oraz te same cechy dziedziczenia; w tym przypadku bliźnięta są dla siebie klonami.

Z historii zagadnienia:

      

  • 1938 – Pincus demonstruje trzy samice królika, które rzekomo zostały otrzymane poprzez działanie szoku temperaturowego na niezapłodnione komórki jajowe.   
  • 1978 – Ilmensee dokonuje przeszczepu przedjądrzy w zapłodnionej komórce jajowej myszy.   
  • 1984 – McGrath i Solter powtarzają doświadczenie Ilmensee’go, bez większych sukcesów.   
  • styczeń 1997 – pierwsze udane klonowanie owcy metodą przeszczepu jąder komórkowych (Wielka Brytania).

Klonowanie jako technika inżynierii genetycznej niesie ze sobą następstwa na płaszczyźnie biologicznej, psychologicznej i społecznej. Jakiego rodzaju są te następstwa?

1. Następstwa biologiczne.

Klonowanie ogranicza zmienność i możliwości przystosowawcze organizmu do warunków środowiska zewnętrznego. Wykluczając wymianę informacji genetycznej, przyczynia się do wyeliminowania procesów rekombinacji i mutacji, będących podstawą dziedziczenia zmienności organizmów. Klonowanie nie stwarza więc czegoś nowego, a jedynie eliminuje polimorfizm. Efektem zaś tego rodzaju działania jest fakt, że klony są mniej żywotne od osobników otrzymanych tradycyjną metodą prokreacji.

2. Następstwa psychologiczne.

Jedną z propozycji zastosowania klonowania u ludzi, jest chęć powielania jednostek wybitnych. Należy stwierdzić, że tego rodzaju działanie eliminowałoby autentyzm własnego istnienia klona, wolność pierwszego odkrycia siebie. Klon w tym przypadku byłby jedynie kopią bytu już istniejącego wcześniej; nastąpiłaby utrata poczucia tożsamości przez klona.

3. Następstwa społeczne.

Klonowanie może przyczynić się do wzrostu roli prawa w ustalaniu stosunków rodzinnych i stosunków pokrewieństwa. Ponadto, jako instrument eugeniki, mogłoby zostać wykorzystane do stworzenia społeczeństwa składającego się z „planowanych ludzi". Zjawisko „klonizmu” i „klonowości” stałoby się nową formą ostracyzmu społecznego, lub mogłoby zostać wykorzystane do osiągnięcia elitaryzmu genetycznego, które decydowałoby o rolach i funkcjach społecznych.

Jaką ocenę moralną można wystawić technikom klonowania ?

Klonowanie eliminuje rodzinę jako instytucję powołaną do przekazywania życia i jego wychowania; laboratorium zamiast rodziny. Następuje zanegowanie sensu ludzkiej płciowości. „Przekazywanie życia ludzkiego jest powierzone przez naturę aktowi osobowemu i świadomemu i jako takie jest poddane najświętszym prawom Bożym, prawom niezmiennym i nienaruszalnym, które wszyscy powinni przyjąć i zachować. Nie można więc używać środków ani iść za metodami, które mogą być dozwolone w przekazywaniu życia roślin i zwierząt.” (DV, wstęp, n. 4)

Klonowanie ingeruje w jedyność i niepowtarzalność osoby ludzkiej. Otrzymany tą drogą człowiek staje się produktem hodowlanym, który później może być wykorzystany do transplantacji organów, eksperymentów lub do transakcji handlowych. Zostaje w ten sposób naruszone prawo do życia i samostanowienia; osoba staje się rzeczą, o której pochodzeniu i przeznaczeniu decydują inni.

7. SZTUCZNA PROKREACJA

Kilka dat z historii zagadnienia;

      

  • 1776 – Spallanzani obserwuje rezultaty zamrażania nasienia.   
  • 1799 – Hunter dokonuje pierwszego sztucznego zapłodnienia „in vivo” (w organizmie kobiety) nasieniem męża.   
  • 1886 – Montegazza proponuje utworzenie „banku nasienia zamrożonego".   
  • 1899 – Dickson praktykuje w Stanach Zjednoczonych sztuczne zapłodnienie „in vivo” heterogeniczne (tzn. jeden z dawców gamet jest spoza małżeństwa)   
  • 25.07.1978 – pierwsze dziecko z „probówki” (Louise J. Brown); autorzy przedsięwzięcia- P. Steptoe i R. Edwards (Wielka Brytania).   
  • marzec 1984 – pierwszy poród dziecka pochodzącego z komórki jajowej dawczyni (Stany Zjednoczone).   
  • 10.04.1984 – narodziny Zoe Leylan, pierwszego dziecka zamrożonego w stadium embrionalnym (Australia)

Ze względu na miejsce zapłodnienia sztuczną prokreację dzielimy na:

      

  • – „in vivo” – w organizmie kobiety;   
  • – „in vitro” – poza organizmem (probówka).

Sztuczne zapłodnienie „in vivo” (IA-inseminazione artificiale)

Technika ta polega na wprowadzeniu nasienia męża (zapłodnienie homogeniczne) lub dawcy (zapłodnienie heterogeniczne), otrzymanego na drodze masturbacji lub pobranego operacyjnie (świeżego bądź zamrożonego) do narządów rodnych kobiety.

Skuteczność tej metody wynosi 30% przy zastosowaniu nasienia zamrożonego. Lepsze wyniki otrzymywane są, gdy do zapłodnienia używa się nasienia świeżego.

W wyniku sztucznego zapłodnienia „in vivo” notuje się 11% poronień samoistnych. Obserwuje się również zwiększone ryzyko chorób prenatalnych związanych z tą metodą.

Sztuczne zapłodnienie „in vitro” (FIVET- fecondazione „in vitro” e trasferimento degli embrioni)

Zapłodnienie dokonywane jest poza organizmem kobiety. Pobrane komórki jajowe umieszcza się w szklanej retorcie, w środowisku o temperaturze ok. 37° C, a następnie wprowadza się plemniki. W momencie stwierdzenia pierwszych podziałów zapłodnionych w ten sposób komórek jajowych, następuje przeniesienie ich do narządów rodnych kobiety.

Skuteczność metody FIVET wynosi 10%; co więcej, z metodą tą związane są następujące problemy:

      

  1. syndrom nadowulacji wywołany hormonalną stymulacją organizmu kobiety w celu uzyskania większej ilości komórek jajowych (6 – 7 komórek);   
  2. krwotoki, uszkodzenia narządów wewnętrznych i zakażenia związane z zastosowaniem laparoskopii w celu pobrania komórek jajowych z organizmu kobiety;   
  3. ciąże mnogie; według raportu The Australian In Vitro Collaborative Study, ryzyko to wynosi 40% przypadków ciąż uzyskanych po zastosowaniu metody FIVET.

Kongregacja Nauki Wiary w „Instrukcji o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania” ("Donum Vitae") z 1987 roku przypomina, że „żaden biolog lub lekarz na mocy swej naukowej kompetencji nie może rościć sobie prawa do decydowania o pochodzeniu i przeznaczeniu człowieka” (DV, wstęp, n. 3), i dalej, iż „(…) nie wszystko to, co jest technicznie możliwe, jest tym samym moralnie dopuszczalne."(DV, wstęp, n. 4)

Procesy sztucznego zapłodnienia umożliwiają dokonywanie różnych eksperymentów na embrionach; tak poczęte dziecko staje się rzeczą w rękach badaczy. Z techniką FIVET związany jest problem przygotowania „embrionów nadliczbowych", które następnie są niszczone lub zamrażane. Mogą one stanowić wówczas przedmiot transakcji handlowych np. w celu wykorzystania w eksperymentach naukowych, lub jako „rezerwa materiałów do transplantacji".

Papież Jan Paweł II w Encyklice „Evangelium Vitae” stwierdza: „Także różne techniki sztucznej reprodukcji, które wydają się służyć życiu i często są stosowane z tą intencją, w rzeczywistości stwarzają możliwość nowych zamachów na życie. Są one nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego, ponieważ oddzielają prokreację od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego, a ponadto stosujący te techniki do dziś notują wysoki procent niepowodzeń: dotyczy to nie tyle samego momentu zapłodnienia, ile następnej fazy rozwoju embrionu, wystawionego na ryzyko rychłej śmierci.” (EV, n. 14)

Technika FIVET oddzielając prokreację od aktu małżeńskiego, narusza prawo dziecka do poczęcia w łonie matki. Co więcej, FIVET heterogeniczny sprzeciwiając się godności i jedności małżonków, stawia pod znakiem zapytania sens istnienia rodziny, jako instytucji przekazującej i wychowującej nowe życie. Tego rodzaju postępowanie umożliwia zapłodnienie kobiety niezamężnej, pary homoseksualnej lub wdowy. Kilka lat temu, opinia publiczna we Włoszech została poruszona faktem połączenia gamet, wcześniej zamrożonych i zdeponowanych w „banku gamet", nieżyjących już osób. Dziecko staje się więc „produktem” mniej lub bardziej zaawansowanej technologii, a nie owocem małżeństwa, chcianym dla niego samego.

Sztuczne zapłodnienie homogeniczne „in vivo” jest dopuszczalne, o ile nie zastępuje aktu małżeńskiego, lecz ułatwia i pomaga w osiągnięciu zapłodnienia.

Deklaracja „Prawa nienarodzonego a sztuczne zapłodnienie” ogłoszona przez Centrum Bioetyki i Praw Człowieka Uniwersytetu w Lecce przestrzega:

"To prawda, że człowiek ma swobodę respektowania lub nie respektowania ładu etycznego, ale ciężar naruszania tego ładu, poza nim, spada także i na innych, i na przyszłe pokolenia. Stąd, wynika konieczność ze względu na szacunek dla godności osoby ludzkiej, dominowania nad naturą lecz i pamiętania, że „nie triumfuje się nad naturą inaczej jak przez posłuszeństwo względem niej” (Bacon), w przeciwnym razie natura, gdy jest nadmiernie manipulowana, buntuje się i umierając sprawia, że ludzkość umiera.” (Deklaracja, n. 5)

Kiedy patrzy się na postępowanie współczesnego człowieka, widzi się pewien brak konsekwencji. Liczne pary małżeńskie robią wszystko aby uniknąć potomstwa, stosując antykoncepcję lub aborcję. Kiedy po iluś latach stosowania tego rodzaju praktyk dochodzą do wniosku, że „czas na dziecko", bywa już często za późno. I wówczas pojawia się niestety sztuczna prokreacja…

6. ABORCJA

Terminem tym określa się przerwanie ciąży w momencie gdy embrion nie jest jeszcze w stanie podjąć samodzielnych funkcji życiowych poza łonem matki.

Aborcję można podzielić na:

      

  1. aborcję spontaniczną – gdy do przerwania ciąży dochodzi z powodów naturalnych, bez zamierzonej i wolnej interwencji człowieka.   
  2. aborcję sztuczną- gdy przerwanie ciąży podporządkowane jest wolnej i świadomej interwencji człowieka; przeprowadzany jest wówczas zabieg medyczny w celu zabicia dziecka poczętego.

Ze względu na cel wykonywanej aborcji sztucznej wyróżnia się:

      

  • aborcję terapeutyczną – kiedy ciąża staje się zagrożeniem dla życia matki; obecnie dzięki rozwojowi medycyny, należy już do rzadkości.   
  • aborcję eugeniczną – wykonywana jest wtedy gdy istnieje ryzyko, lub pewność, że nowe życie ludzkie narodzi się z trwałymi uszkodzeniami anomalie te są rozpoznawane przez diagnozę prenatalną.   
  • aborcję humanitarną – gdy do poczęcia doszło na skutek gwałtu.   
  • aborcję psycho-społeczną – gdy ciąża jest „nie-pożądana” ze względów ekonomiczno-socjalnych, jest owocem pożycia przed- i pozamałżeńskiego; ten rodzaj aborcji funkcjonuje również jako „metoda kontroli urodzin".

Aborcja w naszych czasach stała się problemem społecznym, który doprowadził do tak zwanej „mentalności aborcyjnej". Papież Jan Paweł II w swojej Encyklice "Evangelium Vitae" podaje następujące przyczyny zaistniałej sytuacji.

1. Wzrost permisywizmu moralnego i absolutyzacja pojęcia wolności.

"(…) przestępstwa przeciw życiu zyskują aspekt dotąd nieznany i – rzec można – jeszcze bardziej niegodziwy, wzbudzając głęboki niepokój: znaczna część opinii publicznej usprawiedliwia przestępstwa przeciw życiu w imię prawa do indywidualnej wolności i wychodząc z tej przesłanki domaga się nie tylko ich niekaralności, ale wręcz aprobaty państwa dla nich, aby móc ich dokonywać z całkowitą swobodą, a nawet korzystając z bezpłatnej pomocy służby zdrowia. (EV, n. 4)

2. Kryzys rodziny

"Nierzadko zostaje podeptane (…) pokrewieństwo ‚ciała i krwi’, na przykład kiedy zagrożenia życia powstają w relacjach między rodzicami a dziećmi, jak to się dzieje w przypadku przerywania ciąży."(EV, n. 8) "Jeszcze groźniejszy jest fakt, że w dużej mierze dochodzi do nich (zagrożeń życia – przypis A. J. K.) w gronie rodziny i za sprawą rodziny, która przecież ze swej natury powinna być ‚sanktuarium życia’” (EV, n. 11)

3. Wpływ określonych kierunków filozoficznych na prawodawstwo państwowe, które odbierają status osoby dziecku nienarodzonemu i zezwalają na odebranie mu życia.

"Pierwotne i niezbywalne prawo do życia staje się przedmiotem dyskusji lub zostaje wręcz zanegowane na mocy głosowania parlamentu lub z woli części społeczeństwa, choćby nawet liczebnie przeważającej. (…) W ten sposób demokracja, sprzeniewierzając się własnym zasadom, przeradza się w istocie w system totalitarny. Państwo nie jest już ‚wspólnym domem’ (…), ale przekształca się w państwo tyrańskie, uzurpujące sobie prawo do dysponowania życiem słabszych i bezbronnych, dzieci jeszcze nie narodzonych i starców, w imię pożytku społecznego, który w rzeczywistości oznacza jedynie interes jakiejś grupy.” (EV, n. 20)

4. Postawa antysolidarystyczna wobec życia najbardziej bezbronnego i najsłabszego, u której podstaw leży najczęściej hedonizm pojedynczego człowieka lub całych grup społecznych.

"(…) można mówić w pewnym sensie o wojnie silnych przeciw bezsilnym: życie, które domaga się większej życzliwości, miłości i opieki, jest uznawane za bezużyteczne lub traktowane jako nieznośny ciężar, a w konsekwencji odrzucane na różne sposoby. Człowiek, który swoją chorobą, niepełnosprawnością lub po prostu – samą swoją obecnością zagraża dobrobytowi lub życiowym przyzwyczajeniom osób bardziej uprzywilejowanych, bywa postrzegany jako wróg, przed którym należy się bronić albo którego należy wyeliminować. Powstaje w ten sposób ‚spisek przeciw życiu’,” (EV, n. 12)

5. Mentalność antykoncepcyjna i złe zrozumienie sensu ludzkiej płciowości.

"W istocie, kultura proaborcyjna jest najbardziej rozpowszechniona właśnie w środowiskach, które odrzucają nauczanie Kościoła o antykoncepcji. (…) W bardzo wielu przypadkach korzenie tych praktyk tkwią w hedonistycznej i nieodpowiedzialnej postawie wobec życia i oparte są na egoistycznej koncepcji wolności, która widzi w prokreacji przeszkodę dla pełnego rozwoju osobowości i człowieka. Życie, które może się począć ze współżycia mężczyzny i kobiety, staje się zatem wrogiem, którego trzeba bezwzględnie unikać, zaś przerwanie ciąży jest jedyną możliwością w przypadku niepowodzenia antykoncepcji.” (EV, n. 13)

6. Wzrost demograficzny w państwach ubogich i uzurpacja władzy krajów bogatych do decydowania za kraje biedne; interesy ekonomiczno – polityczne krajów rozwiniętych.

"Faraon starożytnego Egiptu, przerażony obecnością i stale rosnącą liczebnością synów Izraela, prześladował ich na wszelkie sposoby i wydał rozkaz zabicia każdego noworodka płci męskiej urodzonego z kobiety hebrajskiej (por. Wj 1, 7- 22). W ten sam sposób postępuje i dziś wielu możnych tego świata. Oni także są przerażeni obecnym tempem przyrostu ludności i obawiają się, że narody najbardziej płodne i najuboższe stanowią zagrożenie dla dobrobytu i bezpieczeństwa ich krajów.” (EV, n. 16)

Jak oceniać sztuczną aborcję od strony moralnej?

Należy jasno stwierdzić, że sztuczna aborcja jest zabiciem dziecka nie narodzonego; stanowi pogwałcenie fundamentalnego prawa jakim jest prawo do życia.

Tak zwany „zabieg przerwania ciąży” przenosi odpowiedzialność świata dorosłych na dziecko; za bezmyślność dorosłych płaci nienarodzony cenę najwyższą – utratę życia, o które wcale nie prosiło.

Ten brak poszanowania dla życia poczętego kreuje w człowieku chęć absolutnego władztwa nad życiem i śmiercią drugiego.

"Wtedy rzekł wąż do niewiasty: ‚Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło’.” (Rdz 3, 4 – 5)

Kodeks Prawa Kanonicznego w kanonie 1398 nakłada karę ekskomuniki na mocy samego prawa, na osoby, które dopuszczają się sztucznej aborcji, wykonują ją, zachęcają lub do niej zmuszają.

5. EMBRION LUDZKI – OSOBA CZY RZECZ?

Przyjrzyjmy się rozwojowi embrionu ludzkiego. Po zapłodnieniu komórki jajowej, następują pierwsze, bardzo intensywne podziały komórkowe. Od chwili połączenia się gamet, komórka jajowa zawiera specyficzną dla rodzaju ludzkiego liczbę 46 chromosomów, w których umiejscowiony jest kod genetyczny, to jest kwas dezoksyrybonukleinowy (DNA). Ta liczba chromosomów jest specyficzna i ściśle określona dla każdego gatunku istot żyjących.

Po tym pierwszym okresie intensywnych podziałów komórkowych, około trzeciego tygodnia następuje utworzenie się tarczy zarodkowej, zawierającej ekto-, mezo- i endodermę.

Od czwartego tygodnia po zapłodnieniu rozpoczyna się etap rozwoju zarodkowego, który trwa aż do ósmego tygodnia. Zaczynają różnicować się tkanki i dochodzi do tworzenia się zawiązków pierwotnych wszystkich głównych układów.

W dziewiątym tygodniu życia rozpoczyna się etap rozwoju płodowego, który trwa aż do momentu narodzin. Wytworzone zostają narządy ostateczne z zawiązków narządów pierwotnych.

Jak mogliśmy zauważyć, od momentu połączenia się gamet, mamy do czynienia z rozwijającym się życiem ludzkim, które realizuje swój program rozwojowy zapisany w kodzie genetycznym. Czy jednak rozwijającemu się embrionowi przysługuje status osoby?

Na początek należy stwierdzić, że biologia nie może odpowiedzieć na to pytanie. Pojęcie „osoba” nie jest bowiem pojęciem biologicznym, ale filozoficznym. Spróbujmy więc dać odpowiedź na to pytanie w oparciu o klasyczną definicję osoby według Boecjusza.

"Osoba jest to indywidualna substancja rozumnej natury".

W terminie „osoba” możemy więc wyróżnić: indywidualność i rozumną naturę. Czy owe „składniki” mają zastosowanie w odniesieniu do embrionu?

a) Problem indywidualności embrionu.

Natychmiast po zapłodnieniu następuje proces ukierunkowania komórek na formację płodu, dziecka i istnienia dorosłego. W związku z powyższym, ewidentnym staje się fakt, że embrion stanowi funkcjonalną jedność. Rozwijając się jako organizm zunifikowany, od momentu pierwszych podziałów komórkowych, rozpoczyna się synchroniczny, harmonijny rozwój w integralne części organizmu. Ten rozwój funkcjonalny, zmierzając w określonym kierunku (rozwój teleologiczny), kierowany jest przez „pryncypium życia", zwanym przez Arystotelesa „duszą". Wczesne komórki embrionalne nigdy nie doszłyby do jakiejkolwiek jedności funkcjonalnej, gdyby nie zostały wcześniej „zaprogramowane” w kierunku utworzenia jedności jako całości funkcjonalnej. Należy więc stwierdzić, że embrion jest indywidualnym, teleologicznie (celowościowo) zaprogramowanym istnieniem, którego rozwój dąży do osiągnięcia postaci dojrzalej. Żyjący organizm podlega zmianom, rośnie większy lub mniejszy, rozwija poszczególne swoje części, ale zawsze pozostaje tym samym, żywym, indywidualnym organizmem, zachowując funkcjonalną jedność, ukierunkowanym przez „pryncypium życia” do swojego dalszego rozwoju i aktywności życiowej.

b) Czy embrion posiada rozumną naturę?

Rozwój embrionu jest procesem nieustannym, zdeterminowanym przez tę samą, teleologicznie zorientowaną „siłę", która na poziomie genetycznym determinuje i kieruje rozwojem organizmu jako funkcjonalnej jedności. Każde ludzkie istnienie, od momentu poczęcia aż do śmierci, posiada tę samą naturę, jaką jest natura ludzka.

Dorosły człowiek posiada normalnie zdolność dokonywania aktów rozumnych i samoświadomościowych. Te możliwości ukazują jego rozumną naturę. Jednak posiadanie tychże możliwości musi pochodzić ze zdolności rozwoju, które wpisane są w indywidualną naturę od samego początku. Te możliwości nie mogą wyrastać „z niczego", gdyż byłyby niewytłumaczalne. „Ex nihilo nihil"; „z niczego nic nie powstaje". Byt posiadający naturę rozumną, choćby w sposób potencjalny, musi posiadać ją od samego początku, tak aby mogła być ona później nieustannie rozwijana.

Uwzględniając to wszystko, co zostało wyżej stwierdzone, należy wyciągnąć wniosek, że również ludzki embrion, który rozwija się w płód, dziecko i osobę dorosłą, posiada rozumną naturę od momentu poczęcia, która stopniowo, w czasie dalszego rozwoju się ujawnia. Natura rozumna jest cechą, która przynależy do ludzkiego istnienia od momentu połączenia się gamet. Cechy tej nie można w sobie wyćwiczyć, gdyż jest ona dana osobie ludzkiej. Rozumność, która jeszcze pozostaje nieujawniona przez embrion, z czasem, w trakcie dalszego rozwoju organicznego, będzie warunkowała zdolność wykonywania ściśle ludzkich aktów, w tym również aktów samoświadomościowych. W związku z powyższym należy stwierdzić, że embrion ludzki posiada naturę rozumną, tak samo jak posiada ją każdy dorosły człowiek; różnica polega jedynie na tym, że natura ta, w przypadku embrionu, pozostaje czasowo nie ujawniona.

c) Prawa embrionu.

1. Prawo do poczęcia w rodzinie z prawdziwego ojca i prawdziwej matki.

Niedopuszczalnym jest zapładnianie w sposób sztuczny par homoseksualnych, lub stosowanie zapłodnienia heterogenicznego par małżeńskich (gdy dawcą gamet jest ktoś spoza małżeństwa). Czymś nagannym pozostaje zapłodnienie gamet lub gametami „post- mortem” (po śmierci).

2. Prawo do identyczności.

Raz poczęte życie ludzkie posiada prawo do bycia uznanym za realnie istniejące indywiduum.

3. Prawo do życia.

Jest to pierwsze i podstawowe prawo każdego istnienia ludzkiego. Wszelkie inne prawa znajdują swoje uzasadnienie i spełnienie w tym fundamentalnym prawie. Dlatego nie można ograniczać jego obowiązywalności do ilości dni od poczęcia; to prawo obowiązuje od samego początku.

4. Prawo do asystencji prenatalnej.

Diagnoza prenatalna ma za zadanie wykrycie ewentualnej choroby i jej późniejsze leczenie. Nigdy nie może się stać instrumentem eksterminacji dziecka poczętego.

5. Prawo do wolności.

Dziecko powinno być chciane dla niego samego, a nie dla „dowartościowania” rodziców. Nie może też być przedmiotem eksperymentów, lub też produktem sztucznego zapłodnienia.

6. Prawo do opieki prawnej.

Nie można mówić o „prawach embrionu” jeżeli prawodawstwo poszczególnych państw nie uznaje go za podmiot prawa.

7. Prawo do nienaruszalności cielesnej.

Ciało dziecka poczętego nie może być używane jako „bank części zamiennych” do przeszczepów organów osobom dorosłym (z wyjątkiem poronienia spontanicznego). Nie można też uczynić z ciała dziecka poczętego przedmiotu transakcji handlowych.

Wydaje się nam rzeczą pożyteczną, aby przytoczyć dwa dokumenty, które w sposób jasny określają osobowy status dziecka poczętego oraz jego prawa. Oczywiście, istnieje wiele innych dokumentów dotyczących tego zagadnienia, nam się jednak wydaje, że te poniższe posiadają szczególną wymowę.

1°. Deklaracja „Prawa nienarodzonego a sztuczne zapłodnienie” Centrum Bioetyki i Praw Człowieka Uniwersytetu w Lecce z 1995 roku, punkt 4:

"Wspólnota etyczna, polityczna i prawnicza nie są w stanie zaakceptować wyników jakie biologia osiągnęła od dawna. Nie da się pojąć, przynajmniej na pierwszy rzut oka, powodów, dla których dziecko poczęte, traktowane jako istota ludzka już przez prawo rzymskie, nie może być podobnie traktowane i w naszych czasach.

Tożsamość zarodka ludzkiego pozostaje niezmienna poprzez poszczególne fazy jego rozwoju (zygota, morula, blastula, węzeł zarodkowy, zarodek zagnieżdżony, płód) jakkolwiek objawiająca postępujące zróżnicowanie swego organizmu i jest uznawana bardziej przez Zgromadzenie Rady Europy (np. „Zalecenia” nr 1064 z dnia 24.09.1986 i nr 1100 z 02.02.1989) aniżeli poprzez poszczególne Państwa (chociaż nie brak wyjątków). (…)

Wszelako, w obliczu wyników naukowych osiągniętych przez wspólnotę biologów i mając na względzie fakt, iż natura ludzka jest równa nie tylko wszystkim ludziom lecz i każdemu człowiekowi od chwili jego poczęcia aż do naturalnego zgonu – nie można zaprzeczyć, iż istota ludzka wyposażona jest w strukturę ontologiczną będącą nosicielem wartości rozumowych i etycznych a zatem i praw osobistych. Nie podobna przeczyć, iż w DNA każdej jednostki, od chwili poczęcia, jest wpisany projekt stopniowy i jego stopniowa i samodzielna realizacja, który jakkolwiek rozwija się poprzez kolejne cezury czasowe, utrzymuje wciąż swą określoną tożsamość i zasadniczą ciągłość swej jaźni."

2°. "Instrukcja o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania; ‚Donum Vitae’", Kongregacja Nauki Wiary z 1987 roku, rozdz. I, punkt 1:

"Owoc przekazywania życia ludzkiego od pierwszego momentu swego istnienia, a więc począwszy od utworzenia się zygoty, wymaga bezwarunkowego szacunku, który moralnie należy się każdej istocie ludzkiej, w swej integralności cielesnej i duchowej. Istota ludzka powinna być szanowana i traktowana jako osoba od momentu swego poczęcia i dlatego od tego samego momentu należy jej przyznać prawa osoby, wśród których przede wszystkim nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty ludzkiej do życia."