27. BIBLIA ŚWIADKÓW JEHOWY KONTRA UCZENI

Świadkowie Jehowy posiadają własne tłumaczenie Biblii. Najpierw, w 1950 roku, wydali „New World Translation of the Christian Greek Scriptures” (Chrześcijańskie Pisma Greckie w Przekładzie Nowego Świata). 1 Pod tą długą nazwą kryje się po prostu Nowy Testament. Całą Biblię – New World Translation (Przekład Nowego Świata) 2 wydali w 1961 roku.

Od samego początku, zaraz po ukazaniu się ich „Nowego Testamentu” w 1950 roku, uczeni poddali to tłumaczenie ostrej krytyce. Świadkowie Jehowy w sposób szczególny potraktowali te wersety, które wyraźnie mówią o Bóstwie Jezusa. W ich tłumaczeniu wersety te zostały dostosowane do ich doktryny i przetłumaczone w taki sposób, że biblistom włosy jeżyły się na głowie. Przyjrzyjmy się dla przykładu, co uczeni mówili na temat wersetu według Ewangelii św. Jana 1:1 w ich tłumaczeniu.

Dr Julius R. Mantey (por. rozdz. „List uczonego„):

„Przetłumaczenie wersetu J 1:1: ‚Słowo był bogiem’ nie jest ani naukowe, ani sensowne”.

Bruce M. Metzger (Profesor Nowego Testamentu w Seminarium Teologicznym w Princeton):

„O wiele bardziej zgubne w tym wersecie jest tłumaczenie, (…) ‚Słowo był bogiem’ wraz z przypisem na dole: ‚bóg’ w przeciwieństwie do ‚Boga’. Trzeba szczerze powiedzieć, że jeśli Świadkowie Jehowy biorą to tłumaczenie poważnie, to są politeistami”.

(Obie wypowiedzi za: „Theology Today”, kwiecień 1953 3)

Dr Eugene A. Nida (Przewodniczący Wydziału Tłumaczenia „Good News Bible” w Amerykańskim Towarzystwie Biblijnym):

„Co się tyczy wersetu J 1:1, jest to oczywiście gmatwanina, po prostu z tej przyczyny, że Przekład Nowego Świata najwidoczniej jest dziełem osób, które nie biorą na serio składni języka greckiego”.

Dr William Barclay (Uniwersytet Glasgow):

„Rozmyślne wypaczenie prawdy przez tę sektę widać w ich tłumaczeniu Nowego Testamentu. Werset J 1:1 został przetłumaczony: ‚Słowo był bogiem’, co jest tłumaczeniem gramatycznie niemożliwym. Jest oczywiste, że sekta, która tłumaczy Nowy Testament w ten sposób jest nieuczciwa”.

(Obie wypowiedzi za: „Expository Times”, listopad 1953 4)

Dr Paul L. Kaufman (Portland):

„Świadkowie Jehowy wykazują ogromną ignorancję podstawowych zasad gramatyki greckiej w swoim błędnym tłumaczeniu wersetu J 1:1”.

Dr Harry A. Sturz (Przewodniczący Wydziału Językoznawstwa i Profesor greki w Biola College):

„Dlatego tłumaczenie wg ‚Przekładu Nowego Świata’: ‚Słowo był bogiem’ nie jest dosłownym lecz niegramatycznym i tendencyjnym tłumaczeniem”.

(Obie wypowiedzi za: „Bible Collector”, lipiec – grudzień 1971 r, s. 12 5)

Wszystkie te oskarżenia wobec niekompetencji Świadków Jehowy w tłumaczeniu tego wersetu wzięły się stąd, że w oryginalnym (greckim) tekście J 1:1 – „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo” (BT) wyraz „Bóg” występuje dwa razy. Pierwszy z nich dotyczy Boga Ojca, drugi – Słowa, czyli Jezusa. Przy pierwszym występuje grecki rodzajnik „ho”, przy drugim go nie ma. Świadkowie Jehowy uznali to za wystarczający argument, aby poniżyć Jezusa i uczynić Go bogiem przez małe „b”. Tymczasem brak rodzajnika przy drugim słowie „Bóg” wynika z zasad gramatyki greckiej. Jezusowi także przysługuje ten rodzajnik, o czym każdy, kto choć trochę umie czytać po grecku, może się przekonać przy lekturze wersetu J 20:28 (wypowiedź „niewiernego” Tomasza). Z drugiej strony, kiedy rodzajnika „ho” nie ma przy słowie „Bóg” odnoszącym się do Ojca (np. J 1:6 i J 1:13) 6 Strażnica nie czyni Boga Ojca – bogiem przez małe „b”.

Wyjaśnijmy jeszcze dlaczego cytowany wyżej Bruce M. Metzger nazwał Świadków Jehowy politeistami. Świadkowie Jehowy, uważając Jezusa za boga przez małe „b”, odróżniają Go od Boga Ojca. W ten sposób otrzymujemy już przynajmniej dwóch bogów:

  • większego, prawdziwego, przez duże „B”,

  • mniejszego, nieprawdziwego, przez małe „b”.

Jakby nie patrzeć jest to wielobóstwo, politeizm. Próbują oni argumentować, że bogami w Biblii są także nazwani: ludzie (J 10:34), szatan (2 Kor 4:4) czy brzuch (Flp 3:19). Owszem, ale nikt nam nie każe wierzyć w ludzi, szatana czy brzuch. Natomiast wiara w Jezusa jest konieczna do zbawienia (Dz 16:31). Jeśli więc Świadkowie Jehowy wierzą w „boga” Jezusa, boga przez małe „b”, to wyraźnie sprzeciwiają się Bogu, który mówi:

„Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie” (Pwt 32:39)

A jak wyglądała ocena całej Biblii wydanej przez Świadków Jehowy:

Dr Robert Countess (bronił doktoratu z greckiego tekstu „Przekładu Nowego Świata”):

„Tłumaczenie to nie jest wolne od względów doktrynalnych… Trzeba je uznać za bardzo stronnicze” 7

H. H. Rowley:

„Od początku do końca dzieło to jest doskonałym przykładem, jak nie należy tłumaczyć Biblii. (…) [Tłumaczenie to] jest obrazą dla Słowa Bożego” 8

Na koniec wróćmy jeszcze do sławetnego wersetu J 1:1. Świadkowie Jehowy próbując znaleźć towarzyszy, którzy tak samo jak oni przetłumaczyli ten werset, nie tylko powoływali się na media spirytystyczne (por. rozdz. „Świadkowie Jehowy i spirytyzm„), ale także stosowali inne fortele. W swoim „Nowym Testamencie” (wyd. pol. 1994 r.) 9 umieścili tłumaczenie z 1808 roku: „i słowo było bogiem”. Z prawej strony tego tekstu widniej napis:

„The New Testament, in An Improved Version, Upon the Basis of Archbishop Newcome’s New Translation: With a Corrected Text, Londyn”.

Moglibyśmy to przetłumaczyć następująco:

„Nowy Testament, wersja poprawiona, na podstawie nowego tłumaczenia Arcybiskupa Newcome’a: z tekstem poprawionym, Londyn”.

Czyżby abp Newcome także uważał Jezusa za boga przez małe „b”?. Otóż nie. Jest to kolejna manipulacja Świadków Jehowy. Abp Newcome faktycznie tłumaczył Nowy Testament, ale jego tłumaczenie wykorzystali inni przeciwnicy Trójcy – Unitarianie 10. Potwierdzenia tego faktu mogą szukać szczęśliwi posiadacze, wydanej przez Strażnicę w latach 60-tych, publikacji pt. „Słowo – kogo miał na myśli apostoł Jan?” Czytamy w niej:

„Strona tytułowa brzmi:
‚Nowy Testament w ulepszonym tłumaczeniu dokonanym na podstawie nowego przekładu arcybiskupa Newcome z poprawionym tekstem oraz uwagami krytycznymi i objaśnieniami. Wydany przez Towarzystwo Popierania Wiedzy Chrześcijańskiej i Praktykowania Cnoty przez Rozpowszechnianie Książek.’ – Unitariańskie„. (podkreślenie dodane)

Świadkowie Jehowy w swoim”Nowym Testamencie” z 1994 roku nie napisali już kto poprawił tekst abpa Newcome’a, a jedynie zamieścili informację na podstawie czyjego tłumaczenia tekst Nowego Testamentu został poprawiony. Sugeruje to, że abp Newcome oddał werset J 1:1: „i słowo było bogiem”. Abp Newcome chyba przewróciłby się w grobie, gdyby się o tym dowiedział. W jego tłumaczeniu wersetu J 1:1 Jezus jest Bogiem przez duże „B”11.


P R Z Y P I S Y :

1 Po polsku wydane w 1994 roku.
2 Jeszcze nie wydana po polsku (w roku wydania książki -1996 [red.])
3 Cyt. za: B. Cetnar, op. cit., s. 55.
4 Cyt. za: B. Cetnar, ibidem.
5 Cyt. za: B. Cetnar, ibidem.
6 Podobnie w Łk 20:38; Mk 12:27; 1 P. 5:5; Hbr 3:4; 1 Kor 1:21 i 5:19; Ga 2:6; Flp 2:13; 1 Tes 2:5; 2 Tes 2:16; Ef 4:6; 1 Tm 4:4, Tt 1:1 za: W. Bednarski, op. cit., s. 38.
7 R. H. Countess, The Jehovah’s Witnesses’ New Testament (Nowy Testament Świadków Jehowy), Phillipsburg 1982, s. 91; cyt. za: R. Rhodes, op. cit., s. 96 – 97.
8 H. H. Rowley, How Not to Translate the Bible (Jak nie tłumaczyć Biblii) w: „The Expository Times” Nr 1953, s. 41 – 42 za: R. Rhodes, op. cit. s. 97.
9 Chrześcijańskie Pisma …, op. cit., s. 414.
10 Por. B. Cetnar, op. cit., s. 49.
11 Zob. Harris D., op. cit., s. 248-249.

26. ŚWIADKOWIE JEHOWY – SPÓŁKA CZY WYZNANIE RELIGIJNE?

Większość z nas sądzi, że Świadkowie Jehowy to wyznanie religijne. Nie jest to do końca prawdą. Faktycznie rzecz biorąc Strażnica jest zarejestrowaną spółką. W swojej publikacji „Prowadzenie rozmów na podstawie Pism” 1 tak opisuje swój status prawny:

„Watch Tower Bible and Tract Society of Pennnsylvania, prawna korporacja religijna, którą posługują się Świadkowie Jehowy, została zarejestrowana w roku 1884 zgodnie z artykułami Nonprofit Corporation Law of the Commonwealth of Pennnsylvania (Prawo o niedochodowych stowarzyszeniach Wspólnoty Pensylwanii). A zatem już z mocy prawa nie może to być i też nie jest instytucja dochodowa, więc nikt nie może czerpać osobistych korzyści z działalności Towarzystwa. W statucie tego stowarzyszenia czytamy: ‚Dla swoich członków, zarządu lub pracowników (Towarzystwo) nie przewiduje zysków finansowych ani żadnych innych dochodów ubocznych”.

Brzmi to bardzo wzruszająco i przekonywująco, ale gdyby Strażnicy faktycznie nie zależało na żadnych dochodach, po prostu zarejestrowałaby się jako wyznanie religijne a nie jako „korporacja” 2.

Przyglądając się bliżej Towarzystwu Strażnica można by je określić jako jedno wielkie wydawnictwo i to wydawnictwo bardzo dobrze zorganizowane 3. Wyznawcy z jednej strony są stałymi odbiorcami książek i czasopism i przynoszą stały dochód macierzystej organizacji. Z drugiej są niepłatnymi dystrybutorami literatury. Nie mogą przy tym pozwolić sobie na opieszałość czy bierność. Towarzystwo kontroluje każdego spośród 5 milionów wyznawców, nakazując mu zdawać dokładną pisemną relację z ilości rozpowszechnionej literatury oraz z czasu przeznaczonego na werbowanie nowych adeptów.

Typowym dla świeckiego charakteru korporacji o nazwie „Strażnica” był wybór prezesów (do 1944 roku). To nie Duch Św. czuwał nad ich wyborem, lecz decydowały o tym dolary… Np. drugi prezes Strażnicy – Rutherford został wybrany 150 tysiącami głosów, przy czym każdy głos można było wykupić za 10 dolarów 4.

Status korporacji jest bardzo wygodny dla jej udziałowców i sprzyja nieuczciwości.

„Pierwszy prezes Strażnicy – Russell, gdy przyszło mu płacić alimenty żonie Marii Franciszce Acley – Russell, oświadczył wobec sądu, że nie ma na to środków finansowych. „Przeprowadzone po tym oświadczeniu dochodzenie majątkowe udowodniło, że Karol Russell jest jedynym i bezspornym właścicielem ‚Strażnicy’ i związanych z nią obiektów, których wartość, według biegłych stanowiła 317.000 dolarów” 5.

Wspomniany w poprzednim rozdziale Bill Cetnar, mający okazję przez 4 lata przyglądać się życiu w centrali Świadków Jehowy w Brooklynie, tak opisuje ówczesnego prezesa Świadków Jehowy:

„Było to, i nadal jest, ogłaszane, że każdy żyjący w Betel, włączając w to Prezesa Towarzystwa Strażnica, otrzymuje tylko pokój, wyżywienie i 14 $ na miesiąc. Jednakże, nie wyjaśnia się w jaki sposób Prezes rozmnaża tę sumę, aby nabyć Cadillaca, podróżować po świecie, zabierać ludzi do najbardziej wystawnych restauracji i oglądać spektakle na Broadwayu. (…) Oczywista była także różnica w standardzie pomiędzy apartamentem Knorra na 10 piętrze Betel a zwykłym pomieszczeniem pracownika w Betel. Gdy już byłem kilka tygodni w Betel, otrzymałem zaproszenie do odwiedzenia Prezesa Knorra i jego żony na 10 piętrze. Jego apartament był piękny, z freskami na ścianach, prywatną kuchnią, telewizorem i innymi wygodami. Mówię o tym, gdyż ludzie naiwnie wierzą, że posada w kierownictwie Strażnicy jest poświęceniem. Jakaż to różnica, jeśli ktoś oficjalnie otrzymuje tylko $14 miesięcznie, kiedy może żyć jak milioner”. 6

My oczywiście wiemy, że „Dla swoich członków, zarządu lub pracowników (Towarzystwo) nie przewiduje zysków finansowych ani żadnych innych dochodów ubocznych” (zob. statut Strażnicy wyżej).

Ks. Bp Zygmunt Pawłowicz, w swojej książce: „Człowiek a Świadkowie Jehowy”, w rozdziale pt. „Sprzedawcy raju” opisuje świadectwo byłego Świadka Jehowy, Gerda Wunderlicha, który w końcu odkrył prawdziwy charakter Towarzystwa Strażnica:

„Wątpliwości Wunderlicha obracały się wokół szeregu zagadnień, które starał się zgłębić i omawiać je w kręgu przełożonych zborów i okręgów. Pierwszym zagadnieniem, które nurtowało Wunderlicha to sprawa istotnego charakteru i celu organizacji świadków Jehowy. Wniosek, do którego dotarł, brzmiał: jest to firma handlowa. Uzasadnienie jest zawarte w samej nazwie organizacji, opatrzonej skrótem ‚Inc.’, w niemieckim ‚e.v.’, co oznacza spółka handlowa. Wunderlich doszukał się też w t. 4 ‚Wykładów Pisma świętego’ Russella, wydanym w 1919 r. przez ‚Towarzystwo Strażnicy’ dopisku: ‚To jest nazwa firmy handlowej, która zajmuje się wydawaniem książek i czasopoism religijnych’. Odkrycie tego faktu po latach działalności w sekcie było dla Wunderlicha wstrząsem. Stanął wobec zasadniczego problemu: jak to było możliwe, że przez kilkanaście lat chodziłem od domu do domu i sprzedawałem pisma jehowitów jako przedstawiciel ‚firmy handlowej'” 7 (podkreślenie dodane)

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że Świadkowie Jehowy w Polsce zarejestrowali się jako spółka z o.o. Miało to miejsce 12 października 1984 r. Ciekawe, że oficjalne źródła jehowickie podają, że rejestracja nastąpiła w 1985 r. (por. „Rocznik Świadków Jehowy 1994”, s. 246). Być może chcieli ukryć fakt, że dokonali rejestracji jeszcze w trakcie trwania stanu wojennego. Wszelkie dane związane z tą rejestracją można obejrzeć w Sądzie Rejonowym Gospodarczym w Warszawie przy ul. Świętokrzyskiej 12, pod numerem RHB 13748. Z dokumentów wynika tam się znajdujących wynika, że spółka ta nie została jeszcze rozwiązana mimo, że w 1989 roku Świadkowie Jehowy zarejestrowali się jako wyznanie religijne. Oznacza to, że 150.000 Świadków Jehowy w Polsce wspiera finansowo swoją działalnością spółkę z o.o., nie będą tego świadomym.


P R Z Y P I S Y :

1 Prowadzenie rozmów …, s. 347.
2 Poza Stanami Zjednoczonymi Świadkowie Jehowy rejestrują się jako wyznania religijne (w Polsce także), ale wszystkie podlegają centrali, która wyznaniem religijnym nie jest.
3 Warto zwrócić uwagę na fakt, że Świadkowie Jehowy w Polsce, zanim zarejestrowali się w 1989 roku jako wyznanie religijne, dokonali 4 lata wcześniej rejestracji pod nazwą”Strażnica – Wydawnictwo Wyznania Świadków Jehowy w Polsce” (zob. Rocznik Świadków Jehowy 1994, s. 246).
4 Wykwalifikowani do służby kaznodziejskiej, część IV, s. 63 (wyd. pol.); Nowożytna historia Świadków Jehowy, s. 56 (wyd. pol.); Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego, [bez autora], Brooklyn 1995, s. 228 (wyd. pol.) .
5 Ks. S. Ufniarski, op. cit., s. 24.
6 B. Cetnar, op. cit., s. 79.
7 Ks. Bp Z. Pawłowicz, Człowiek a Świadkowie Jehowy, Gdańsk 1991, s. 77.

25. SMUTNY KONIEC WIERNEGO SŁUGI

Świadkowie Jehowy przy każdej sposobności starają się mówić o wzajemnej miłości panującej w ich organizacji. Trochę światła na to zagadnienie rzuca nam Bill Cetnar, były Świadek Jehowy, który miał okazję przez 4 lata (do 1958 roku) pracować w Betel, czyli w budynku centrali Towarzystwa Strażnica. W swojej książce 1 opisuje smutny epizod, jaki miał miejsce za 3 – go Prezesa Strażnicy – Nathana Knorra. Zdarzenie to dotyczy Charlesa de Wilda. De Wilda po zakończeniu I Wojny Światowej szukał pracy. W Betel powiedziano mu, że może mieć pracę, ale zapłatą będzie pokój, wikt i 20 dolarów na miesiąc. Przystał na te warunki. Pracował bardzo ciężko, a Prezes często podawał go jako wzór dobrego pracownika. Zyskał sobie nawet miano najlepszego introligatora na trzecim piętrze. Charlie (tak go wszyscy nazywali), podobnie jak wszyscy pracownicy w Betel, nie mógł się ożenić (jeśli chciał pozostać w Betel). Knorr często o tym przypominał, co sprawiało przykrość Charliemu. Lecz w 1953 r. sam Prezes złamał własną regułę i poślubił Audrey Mock, jedną z sióstr (duchowych – przyp. C. P.) pracujących w Betel. De Wilda poszedł do Knorra i przypomniał mu o zasadzie, którą tak często eksponował i zasugerował, aby ten ustąpił, wobec zaistniałych okoliczności, z funkcji Prezesa. Dodał także, że Knorr dużo mówi o miłości, choć trudno dostrzec ją w jego życiu. Charlie nie czekał długo na konsekwencje swej odważnej postawy. Za karę kazano mu opuścić jego uprzywilejowane miejsce w jadalni i przesiąść się do odległego kąta. Oficjalnym powodem miał być podobno jego ordynarny język. Staruszek poczuł się urażony i nie mogąc odnaleźć się we wspólnocie, wziął swoje skromne, nieliczne rzeczy i poszedł w świat, nie wiedząc właściwie dokąd się udać. Betel był dla niego całym światem, w którym nie tylko pracował, ale także spędzał wszystkie wolne chwile. Początkowo zatrzymał się w domu noclegowym, płacąc 50 centów za noc. Gdy skończyły się mu pieniądze, zaczął prosić pracowników z Betel i innych Świadków Jehowy o datki na jedzenie. Knorr zakazał pracownikom z Betel wspierać Charliego, ponadto poinformował pobliskie zbory, żeby także tego nie czyniły. Chciał w ten sposób zmusić go do powrotu. Niestety, Charles de Wilda zmarł na ławce w parku. Taka była jego nagroda za czterdziestoletnią służbę, a wszystko zaczęło się od Prezesa, który okazał się być bardzo niekonsekwentny w swoich decyzjach.


P R Z Y P I S Y :

1 B. Cetnar, op. cit., s. 73.

24. LITERATURA ODSTĘPCÓW

Świadkowie Jehowy przy każdej sposobności próbują podrzucić zainteresowanym osobom swoje kolorowe broszurki, książeczki. Zwykle są to „Strażnice” i „Przebudźcie się!”. Nieraz brakuje nam argumentów, aby odmówić ich przyjęcia. Częstokroć przyjmujemy je, aby sprawić im trochę radości, czasami robimy to z ciekawości. Jest to jednak igranie z ogniem. Bierzmy przykład od Świadków Jehowy – oni nie przyjmują literatury religijnej od obcych wyznań. Oto co piszą na ten temat:

„Jak się zachowasz, gdy się spotkasz z przewrotna nauką, a więc z przebiegłą argumentacją odstępców twierdzących, że to, w co wierzysz jako Świadek Jehowy, nie jest prawdą? Co na przykład zrobisz, gdy otrzymasz list lub jakieś pisemko i stwierdzisz, że ten materiał pochodzi od odstępcy? Czy ciekawość skłoni cię do przeczytania go, po prostu żeby zobaczyć, co tacy mają do powiedzenia? Może sobie pomyślisz: ‚To mi nie zaszkodzi; przecież mocno stoję w prawdzie. A poza tym jeśli rzeczywiście poznałem prawdę, nie mam się czego bać. Prawda przetrzyma każdą próbę’. Byli już ludzie, którzy tak sądząc nakarmili swoje umysły odstępczym rozumowaniem, wskutek czego uwikłali się beznadziejnie w pytania i wątpliwości.(…) Dzięki serdecznej pomocy troskliwych braci niektórzy zarażeni wątpliwościami posianymi przez odstępców odzyskali równowagę po przykrym okresie wahań i duchowego załamania. Mogli jednak w ogóle uniknąć takich cierpień.” („Strażnica” 1986, nr 15, s. 7, wyd. pol.; podkreślenie dodane)

Wnioski nasuwają się same. Pod żadnym pozorem nie przyjmujmy odstępczej literatury od Świadków Jehowy. Z własnego doświadczenia i z doświadczenia moich przyjaciół pracujących w poradniach religijnych Trójmiasta mogę powiedzieć, że rzeczywiście nieraz wiele miesięcy trudu potrzeba, aby przywrócić do Kościoła tych, którzy nierozważnie nakarmili swoje umysły materiałami nabytymi od Świadków Jehowy i uwikłali się w pytania i wątpliwości. Nie przyjmujmy od nich żadnej literatury. Gdy jakiś Świadek Jehowy będzie próbował wręczyć ci „Strażnicę”, „Przebudźcie się!”, czy inne pisemko wyrecytuj mu (jej) powyższy tekst:

„Jak się zachowasz, gdy się spotkasz z przewrotna nauką, a więc z przebiegłą argumentacją odstępców twierdzących, że to, w co wierzysz jako katolik, nie jest prawdą? Co na przykład zrobisz, gdy otrzymasz list lub jakieś pisemko i stwierdzisz, że ten materiał pochodzi od odstępcy? Czy ciekawość skłoni cię do przeczytania go… itd.

Nie wystarczy? Przeczytaj

Następny tekst (ten z prawej strony, także wzorowany na tekście Strażnicy).

Cytat ze”Strażnicy” 1984, nr 21, s. 28 (wyd. pol.)

Tekst po adaptacji, do przeczytania Świadkowi Jehowy

Świadkowie Jehowy postępowaliby więc nierozważnie, przyjmując literaturę, która ma na celu zwodzić, i traciliby cenny czas na czytanie tego. Nie chcą się znaleźć w takim żałosnym stanie jak Żydzi, o których Paweł napisał, że ‚prawdę Bożą zamienili na kłamstwo’ (Rz 1:25). Ponadto literatura religijna, do której czytania ludzie mogą namawiać Świadków Jehowy, jest niekiedy pisana przez odstępców lub zawiera ich poglądy. Prawdziwym chrześcijanom polecono unikać takich osób (2 Jana 9,11: Tyt 3:10,11)”.

Katolicy postępowaliby więc nierozważnie, przyjmując literaturę, która ma na celu zwodzić, i traciliby cenny czas na czytanie tego. Nie chcą się znaleźć w takim żałosnym stanie jak Żydzi, o których Paweł napisał, że ‚prawdę Bożą zamienili na kłamstwo’ (Rz 1:25). Ponadto literatura religijna, do której czytania Świadkowie Jehowy mogą namawiać katolików, jest niekiedy pisana przez odstępców lub zawiera ich poglądy. Prawdziwym chrześcijanom polecono unikać takich osób (2 Jana 9,11: Tyt 3:10,11)”.

Świadkowie Jehowy nie przyjmują od nikogo obcej, odstępczej literatury. Bierzmy z nich przykład, nie przyjmujmy od nich ich publikacji…

23. LIST UCZONEGO

Wyrywanie wypowiedzi z kontekstu (por. rozdz. "Świadkowie Jehowy ‚cytują’") jest praktyką stosowaną przez Towarzystwo Strażnica nagminnie. W związku z tym wielu uczonych wyraziło swój zdecydowany protest. Przykładem takiego protestu jest list skierowany przez amerykańskiego uczonego Juliusa Mantey’a do Świadków Jehowy. Poniżej przedstawiam jego fragment (podkreślenie dodane):

414 Palmette Road
New Port
Richey, FL 33552

11 lipca 1974 r.

Watchtower Bible ‚Tract Society’
117 Adams St. 
Brooklyn
New York 11201

Szanowni Państwo!

(…)W świetle powyższych faktów, a szczególnie z powodu cytowania mnie bez uwzględnienia kontekstu, żądam, abyście nie powoływali się już więcej na "Manual Grammar of the Greek New Testament", co czyniliście przez 24 lata 1. A także, abyście odtąd nie cytowali tej ani innych moich publikacji w swojej literaturze.

Także, abyście publicznie i niezwłocznie przeprosili mnie w czasopiśmie "Strażnica", gdyż moje wypowiedzi nie mają żadnego związku z nieobecnością przedimka przed słowem "theos" w J 1:1. (…).

Na stronie poprzedzającej Wstęp w mojej gramatyce widnieją następujące słowa: "Wszelkie prawa zastrzeżone – żadna część tej książki nie może być kopiowana w żadnej formie bez pisemnego zezwolenia wydawcy".

Jeśli macie takie zezwolenie, to wyślijcie mi jego kopię.

Jeśli nie dostosujecie się do moich żądań, zostaniecie pociągnięci do odpowiedzialności.

Julius R. Mantey

Pełna jego treść tego listu została opublikowana przez Billa Cetnara w  "Questions for Jehovah’s Witnesses who love the truth" (Pytania do Świadków Jehowy, którzy miłują prawdę). 2


P R Z Y P I S Y :

1 Mantey był m.in. cytowany w następujących wydaniach "Strażnicy": 1974 , 15 czerwca, s. 364; 1962, 1 października, s. 597; 1961, 15 sierpnia, s. 503 (wszystkie wydania ang.).
2 B. Cetnar, op. cit., s. 45-46.

19. NAUKI STAJĄ NA GŁOWIE

Świadkowie Jehowy są znani ze swoich niespełnionych proroctw końca świata. Ich organizacja wiedzie również prym w zmianie swoich poglądów i często są to zmiany o 180 stopni. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy spada w głównej mierze na tzw. "niewolnika wiernego i rozumnego" zwanego także "kanałem" 1 między Bogiem a Świadkami Jehowy, który rozdaje "pokarm na czas słuszny". 2 Poniżej zostały przedstawione ważniejsze zmiany:

Abaddon (z Apokalipsy 9:11)

Abaddon to Szatan. ( Tom 7, s. 188; wyd. pol. 1925 r.)

Abaddon to Jezus. ( "Wspaniały finał Objawienia bliski!", s. 148; wyd. pol. 1993 r.)  

Archanioł Michał (Ap 12:7)

Michał to papież. 3 ( Tom 7, s. 225; wyd. pol. 1925 r.)

Michał to Jezus Chrystus. ( "Wspaniały finał Objawienia bliski!", s. 180-181; wyd. pol. 1993 r.)

Chłopiec z Ap 12:5

Chłopiec to papiestwo. ( Tom 7, s. 224; wyd. pol. 1925 r.)

Chłopiec to Królestwo Boże. ( "Wspaniały finał Objawienia bliski!", s. 180, par. 12; wyd. pol. 1993 r.) 4

Drzewo Nabuchodonozora (4-ty rozdz. Księgi Daniela)

Drzewo wyobraża urząd Lucyfera. ( "Prawda was wyswobodzi", s. 219; wyd. pol. 1946 r.)

Drzewo wyobraża władzę Boga oraz Królestwo Boże. ( "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi", s. 139; wyd. pol. 1989 r.)

Flagi państwowe

"Każdy w Ameryce powinien czerpać przyjemność w rozwijaniu flagi amerykańskiej". ("Strażnica" 5/15/1917, s. 6086; wyd. ang.)

Dom Świadków Jehowy ozdobiony popiersiem Lincolna i dwiema flagami amerykańskimi. ("Strażnica" 5/15/1917, s. 6086; wyd. ang.)

Oddawanie czci flagom równa się bałwochwalstwu. ( "Prowadzenie rozmów na podstawie Pism", s. 196-197; wyd. pol. 1991 r.)

Imię Boga w nazwie organizacji

"Natenczas ludzie zaczęli nazywać się od imienia Pańskiego (…) Dlaczego oni zapragnęli nazwać się od imienia Pańskiego będąc grzesznymi? Odpowiadamy, że taki plan opracował Djabeł (sic!)…" (s.38)." (…) Szatan powziął już myśl adoptowania hipokryzji by się ludzie nazywali od imienia Pańskiego, pomimo, że oni wcale nie reprezentowali Boga" (s.205)."Djabeł (sic!) skorzystał z tego wiele, gdy spowodował ludzi do nazwania się od imienia Pańskiego" (s.206)." (…) oni paradują pod imieniem Chrześcijan, które to roszczenie w świetle faktów tu wykazanych jest absolutnie fałszywym. Oni nazwali siebie od imienia Pańskiego, lecz w prawdzie i fakcie reprezentują Djabła (sic!)" (s.226). ("Wyzwolenie"; wyd. pol. 1926 r., strony podane w nawiasach)

"Pierwotnie byli znani jako badacze. Zgodnie z zamierzeniem Boga, by wybrać z narodów ‚lud dla swego imienia’, w lipcu 1931 rozeszło się echem po całym świecie określenie ‚świadkowie Jehowy’". (Jehowa – błędna forma imienia Boga – przyp. C.P.) ("Strażnica" 1981, nr 24, s. 16, par 18; wyd. pol.)

Krzyż

"Krzyż jest środkową prawdą planu Bożego, z którego wszelka nadzieja dla ludzkości promieniuje". ( "Harfa Boża", s. 142; wyd. pol.)

Krzyż wyobraża męskie narządy rozrodcze. ( "Prowadzenie rozmów na podstawie Pism", s. 155; wyd. pol. 1991 r.)

Małżeństwo

"Jeśli, słuchając Bożego polecenia, klasa Jonadabów* lub Wielka Rzesza* będą wstępować w związki małżeńskie i rodzić dzieci po Armagedonie to, czy nie byłoby biblijnie słuszne dla nich czynić podobnie przed Armagedonem? I czy powinno się teraz zachęcać Jonadabów do zawierania małżeństw i rodzenia dzieci? Nie, brzmi odpowiedź, potwierdzona przez Pismo Św." ("Strażnica" 11/1/1938, s. 323; wyd. ang.)

* – określenia Świadków Jehowy

"Ci, którzy zabraniają małżeństwa odstąpili od wiary". ("Strażnica" 9/15/1979, s. 31, wyd. ang.; "Strażnica" 1981, nr 4, s. 5, wyd. pol.)

Miejsce zamieszkania Boga

"Gwiazda Alcyon (środkowa gwiazda w Plejadach) "’północnym tronem’ (…), z którego to miejsca Wszechmocny Bóg rządzi wszechświatem". ( Tom 3, s. 371, wyd. pol. – 1923 r.)

"Byłoby rzeczą niemądrą próbować umiejscawiać tron Boga w jakimś szczególnym miejscu we wszechświecie" ("Strażnica" 11/15/1953, s. 703, wyd. ang.)

Piramida w Gizie

"Bóg zaprojektował zarówno piramidę jak i plan". ("Strażnica" 6/15/1922, s. 187, wyd. ang.)

"Wielka Piramida Egiptu, stojąca jako cichy i nieożywiony świadek Pana, jest posłańcem i jej świadectwo przemawia z dużą wymową odnośnie boskiego planu". ("Strażnica" 5/15/1925, s. 148, wyd. ang.)

"Rozsądną rzeczą jest uważać, że wielka piramida z Gizy, jak również inne piramidy … zostały zbudowane pod kierunkiem Szatana" ("Strażnica" 11/15/1928, s. 344, wyd. ang.)

Przeszczepy

Przeszczepy to ludożerstwo. ("Strażnica" 1968, nr 14, s. 13, wyd. pol.)

W Biblii nie ma zakazu przyjmowania cudzych tkanek ludzkich. ("Strażnica" 3/15/1980, s. 31, wyd. ang.; "Strażnica" 1982, nr 2, s. 24, wyd. pol.)

Siewca gorczycy (Mt 13:31-32)

Szatan siewcą ziarnka gorczycy. ( Man’s Salvation (Zbawienie człowieka), wyd. ang. 1975 r., s. 208, par. 8)

Jezus siewcą ziarnka gorczycy. ("Strażnica" 10/1/1975, s. 600, wyd. ang.; "Strażnica" 1976, nr 15, s. 13, par. 22, wyd. pol.)

"Książka Man’s Salvation (strona 208, akapit Nr 8) i Strażnica z 1.10.1975 r. przedstawiają różne wytłumaczenia odnośnie tego, kto był siewcą ziarnka gorczycy (Mt 13:31-32). Które wyjaśnienie jest właściwe? (…) Tekst będzie poprawiony w przyszłych wydaniach Man’s Salvation, aby harmonizował z tym punktem widzenia". ( NSK 11/75, s. 4, wyd. ang.)

Święta Bożego Narodzenia

" …łączcie się ze światem w świętowaniu Bożego Narodzenia". ("Strażnica" 1 grudnia 1904, s. 3468, wyd. ang. – reprinty)

"Ani Święta Bożego Narodzenia, ani związana z nim muzyka nie pochodzą od Jehowy (…) Boże Narodzenie narzędziem Szatana". ("Strażnica" 1984, nr 22, s. 11, wyd. pol.)

Wojsko, służba wojskowa

"Nie ma żadnego przykazania w Piśmie Św. przeciwko służbie wojskowej". ("Strażnica" 8/1/1898, s. 2345, wyd. ang.)

"Nic przeciwko naszym sumieniom, aby pójść do wojska". ("Strażnica" 4/15/1903, s. 3108, wyd. ang.)

"Czy powinieneś się bronić? Właściciel domu ma prawo do zadawania ciosów. Apostołowie Jezusa mieli przynajmniej 2 miecze". ("Przebudźcie się!" 9/8/1975, s. 27-28, wyd. ang.)

"Zgodnie ze sumieniem Świadkowie Jehowy odmawiają służby wojskowej". ("Strażnica" 2/1/1951, s. 73, wyd. ang.)

Na podstawie powyższego materiału śmiało można wysunąć tezę, że jeśli wspomniana na początku rozdziału grupa ludzi jest jakimś "kanałem", to na pewno odbiera ona sygnały na złej częstotliwości i jeśli, to co głosi jest jakimś pokarmem, to jest to pokarm raczej ciężko strawny. Żaden rozsądnie myślący chrześcijanin nie mógłby pomyśleć nawet przez chwilę, że ktoś, głoszący tak przeciwstawne tezy, ma cokolwiek wspólnego z Bogiem i prawdą. Nauki Świadków Jehowy częstokroć zmieniają się o 180 stopni.


P R Z Y P I S Y :

1 Niewolnik wierny i rozumny" – zob. "Słownik (dla niewtajemniczonych)", "kanał" – inne określenie "niewolnika wiernego i rozumnego".
2 Tym pokarmem mają być nauki serwowane przez"niewolnika wiernego i rozumnego".
3 Let Papież dla Świadków Jehowy zawsze był i jest postacią negatywną.
4 Por. "Strażnica" 1981, nr 24, s. 16, par. 17, wyd. pol.) Por. "Strażnica" 1981, nr 24, s. 16, par. 17, wyd. pol.)

18. ROK 1914 – ROKIEM KRYTYCZNYM1

Gdy w 1914 roku nie nastąpiło, zapowiedziane przez Świadków Jehowy,"kompletne obalenie ówczesnych systemów" i zastąpienie ich przez Królestwo Boże (por. rozdział "Fałszywe proroctwa – materiał dowodowy" pod rokiem 1914), zaczęli oni nadawać tej dacie nowe znaczenie (normalna praktyka u fałszywych proroków). Na tym jednak nie poprzestali. Na poparcie swoich nowych poglądów posłużyli się jak zwykle wypowiedziami historyków, dziennikarzy i polityków (por. rozdział "Znaki końca świata"). Spośród tysięcy takich wypowiedzi wyszukali takie, które pasowały do ich twierdzeń o wyjątkowym znaczeniu roku 1914 2. W "Strażnicy" 1981, nr 17, s. 4 (wyd. pol.) wypowiadają się następująco:

"Wielu historyków słusznie uważa, iż rok ten miał dla ludzkości przełomowe znaczenie".

W swojej publikacji "Let Your Kingdom Come" (Niech nadejdzie Twe Królestwo) 3 Świadkowie powołują się na książkę historyka Barbary Tuchman, cytując wypowiedź:

"Pierwsza Wojna Światowa była jednym z wielu wstrząsów w historii" 4.

Cytat ten został jednak trochę okrojony. W rzeczywistości brzmiał on następująco:

"Podobnie jak Rewolucja Francuska, Pierwsza Wojna Światowa była jednym z wielu wstrząsów w historii".

Dlaczego Świadkowie pominęli część zdania: "Podobnie jak Rewolucja Francuska"? Oczywiście dlatego, że słowa te osłabiłyby wyjątkowość Pierwszej Wojny Światowej.

Na tej samej stronie "Let Your …" Świadkowie powołują się na magazyn "The Economist" z 4 sierpnia 1979 r.:

"W 1914 r. świat stracił spójność, której nie zdołał odzyskać…"

Ale ukryto przed czytelnikami, że redaktor w tym samym artykule porównuje okres po 1914 r. z okresem od 1789 do 1848 r., który był równie niestały, wypełniony wojnami, nieporządkiem i przemocą jak nasze czasy i sugeruje, że historia przyjmuje rytmiczny wzór -"dwa pokolenia wstrząsów i przemocy, dwa pokolenia zjednoczenia i spokoju i ponownie następują dwa pokolenia wstrząsów".

Spróbujmy obecnie zastosować metodę Świadków Jehowy i "udowodnić", że nie 1914 rok, lecz inne daty i wydarzenia były przełomowymi w historii:

  1. Upadek Imperium Rzymskiego (V w.)

    "Okres ten był jednym z wielkich punktów zwrotnych w historii świata." 5

     

  2. Rewolucja Przemysłowa (lata 80-te XVIII w.)

    "Jakkolwiek nie patrzeć było to prawdopodobnie najważniejsze wydarzenie w historii świata" 6

     

  3. Rewolucja Francuska (1789-1799)

    "Rewolucja Francuska jest najważniejszym wydarzeniem w życiu współczesnej Europy. Zasługuje, aby traktować ją na równi z Reformacją i powstaniem chrześcijaństwa, ponieważ, podobnie jak te wydarzenia, zburzyła stare punkty orientacyjne świata (…)" 7

    "Rewolucja Francuska była wielkim punktem zwrotnym współczesnej cywilizacji." 8

     

  4. Wojna Rosyjsko-Japońska

    "Japońskie zwycięstwo w wojnie, psychologicznie i politycznie, wyznaczyło punkt zwrotny w historii świata" 9

     

  5. Zrzucenie pierwszej bomby atomowej (1945)

    "Nowa era w prowadzeniu wojny i nowa era w historii zaświtała w ostatnich dniach tego okresu: wiek nuklearny, rozpoczęty przez zrzucenie pierwszej bomby atomowej na Hiroszimę 6 sierpnia 1945 r." 10

Jak widać z powyższych przykładów w historii świata było wiele punktów zwrotnych. Jednym z wielu takich zdarzeń była na pewno Pierwsza Wojna Światowa. Ciało Kierownicze Świadków Jehowy, zdając sobie sprawę z faktu istnienia wielu wypowiedzi i poglądów, tak je dobiera, aby pasowały do ich doktryny.


P R Z Y P I S Y :

1 Rozdział ten został opracowany na podstawie książki Jonssona i Herbsta "The ‚Sign’ …", s. 128-131.
2 Por. Rok 1914 punktem zwrotnym w: "Przebudźcie się!" lata 1970-1979, nr 1, s. 4-5.
3 Let Your Kingdom Come, Watchtower 1981 r., s. 115, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 129.
4 B. Tuchman, The Guns of August – August 1914, wyd. czwarte, 1964 – 1965, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 129.
5 R. E. Dupuy i T. N. Dupuy, op. cit., s. 166, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 130.
6 E. J. Hobsbawn, The Age of Revolution, Londyn 1962, s. 29, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 130.
7 Cambridge Modern History, Cambridge University Press 1904, t. 8, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 130.
8 Wypowiedź znanego historyka R. R. Palmera w przedmowie do publikacji George’a Lefebvre’a "The Coming of the French Revolution", Nowy Jork, Vintage 1947, s. V, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 130.
9 Dupuy, Dupuy, op. cit., s. 926, 1014, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 130.
10 Ibidem, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 129.

17. POKOLENIE ROKU 1914

Jedną z wielu dat, jaką przepowiadali Świadkowie Jehowy, był rok 1914. Rok ten według ich początkowych obliczeń miał być graniczną datą dla panowania pogan, datą końca świata (por. rozdz. „Fałszywe proroctwa – materiał dowodowy„). Koniec świata nie nastąpił, ale za to w tym roku wybuchła I Wojna Światowa. Świadkowie Jehowy w swojej ponad stuletniej historii przepowiadali wiele dat, które po niespełnieniu się szybko znikały z ich publikacji, aby zginąć w mrokach niepamięci. Tylko ta jedna data – rok 1914 – została zachowana dla potomnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Oni na ten rok przewidywali Armagedon – wojnę Boga ze złem, a wybuchła inna wojna – światowa. Czyż to taka duża pomyłka? Skoro wybuchła wojna światowa, to tam u góry, w niebie, coś jednak musiało się wydarzyć – twierdzą obecnie. W 1943 roku 1 „odkryli” (z opóźnieniem), że jednym z takich niewidzialnych dla świata wydarzeń, które miało miejsce w 1914 roku, było przyjście Jezusa. Jeśli więc od 1914 roku datuje się niewidzialna obecność Jezusa, a rozdział 24-ty według Ewangelii św. Mateusza mówi o powtórnym przyjściu Syna Bożego, o znakach związanych z tym przyjściem („powstanie naród przeciw narodowi” – werset 7), to stąd już niedaleka droga do następującego rozumowania: „pokolenie, które nie przeminie, aż się to wszystko stanie” to pokolenie, które pamięta rok 1914, tj. rok przyjścia Jezusa. Zanim to pokolenie wymrze nastąpi Armagedon – koniec świata. Można powiedzieć, że było to proroctwo z „opóźnionym zapłonem”. Nie wskazywano już na konkretną datę, lecz na pewien proces trwający w czasie. Na początku centrala Świadków Jehowy czuła się bezpiecznie z tak zdefiniowanym proroctwem. Ludzie pamiętający rok 1914 byli jeszcze stosunkowo młodzi, ale czas płynął …

W „Przebudźcie się!” nr 1, lata 1970 – 1979, s. 13 podano, że pokolenie roku 1914 to ci, którzy w 1914 roku mieli około 15 lat (więc w 1970 r. około 70 lat).

Czas płynął …

Aby co nieco odwlec godzinę „0” w „Strażnicy” 1981, nr 17, s. 27 stwierdzono, że „określone zdarzenie pozostawia trwały ślad w pamięci dziecka co najmniej od wieku 10 lat„. Zdanie to zacytowano właśnie w związku z pytaniem czytelnika. Dotyczyło ono pokolenia roku 1914. Pokolenie roku 1914 w 1981 roku miało więc około 77 lat.

Czas płynął …

W „Strażnicy” 1989, nr 16, s. 14 dowiadujemy się, że pokolenie roku 1914 to ci, którzy żyją od 1914 roku (w 1989 mieli około 75 lat).

Manipulując wiekiem „pokolenia roku 1914” Towarzystwo Strażnica zyskało 15 lat. W 1995 roku pokolenie to miało 81 lat ale Armagedon nie nadchodził. W międzyczasie, jak to relacjonuje jeden z byłych członków Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy 2, rozważano możliwość liczenia wieku pokolenia nie od roku 1914 lecz od 1957, kiedy to wystrzelono pierwszego satelitę, co miało być nawiązaniem do wersetu Łk 21:11″… ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie”. Wniosek ten jednak nie przeszedł, a ileż to lat można było zyskać na wieku pokolenia.

Czytając literaturę Świadków Jehowy można się było przekonać, że takie rozumienie pokolenia z Mt 24:34 nie było tylko interpretacją Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy, ale także samego Stwórcy (sic!). Począwszy od nr 7 z 1988 r. przez 88 kolejnych miesięcy (do października 1995) w każdym numerze miesięcznika 3 „Przebudźcie się!” (wyd. pol.) w stopce redakcyjnej na s. 4 można było przeczytać następujące zapewnienie:

„Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo”. (podkreślenia dodane)

Listopad 1995 – Stwórca wycofuje się ze swojej obietnicy!

W „Strażnicy” 1995, nr 21, s. 17 (z 1 listopada) Towarzystwo Strażnica zamieściło artykuł pt. „Pora zachowywać czujność”, w którym to wycofało się z dotychczasowej interpretacji słowa „pokolenie”, zawartego w Mt 24,34. Czytamy tam między innymi:

„Niektórzy słudzy Jehowy tak usilnie pragną ujrzeć koniec złego systemu, że czasami spekulują, kiedy wybuchnie ‚wielki ucisk’, a nawet próbują to ustalić na podstawie długości życia pokolenia, które pamięta rok 1914. Jeżeli jednak chcemy ‚posiąść mądre serce’ to ‚liczmy nasze dni’, radośnie wychwalając Jehowę, zamiast snuć domysły, ile lat lub dni trwa jakieś pokolenie„. (podkreślenie dodane)

 

Tak więc kolejne proroctwo związane z 1914 rokiem odeszło do lamusa, ale nie oznacza to całkowitego wyrzeczenia się przez Strażnicę roku 1914. Nadal uważa ona, że w tym roku niewidzialnie przyszedł Jezus. Można Świadkom Jehowy udowodnić, że w 1914 roku nie było końca świata, że już praktycznie wymarło pokolenie żyjące od 1914 roku, ale czy można im udowodnić, że Pan Jezus nie przyszedł niewidzialnie w tym roku? Świadkowie Jehowy mogą spać spokojnie. Tego im nikt nie udowodni.

I jeszcze jedno. Począwszy od listopada 1995 roku, w stopce redakcyjnej na s. 4 czasopisma „Przebudźcie się!” widnieje tekst, w którym obietnica Stwórcy została nieco zmodyfikowana:

„Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do obietnicy naszego Stwórcy, że obecny niegodziwy i pełen bezprawia system rzeczy zostanie zastąpiony przez nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo”.


P R Z Y P I S Y :

1 Por. „Strażnica” 1975, nr 21, s. 16 (wyd. pol.)
2 R. Franz, op. cit., s. 218 – 222.
3 Od 1996 r. dwutygodnik.

16. ZNAKI DNI OSTATNICH

Świadkowie Jehowy wyznaczając daty końca świata zwykle starali się poprzeć każdą datę jakimiś faktami czy cytatami zaczerpniętymi z życia codziennego, z literatury, z polityki itp. Gdy w latach 20 – tych obecnego stulecia nauczali o obecności Jezusa od 1874 r., powoływali się na Księgę Daniela:

„Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę, aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało, by pomnożyła się wiedza.” (Dn 12:4)

Łącząc przyjście Jezusa z czasami ostatecznymi, Świadkowie Jehowy zaczęli „udowadniać”, że od 1874 r. wiedza zaczęła gwałtownie się mnożyć:

„Dopiero w r. 1874, przyjścia naszego Pana, zorganizowano pierwszą organizacyę robotniczą. Od tego czasu światło wiedzy znacznie się powiększyło w dziedzinie wynalazków, których jest za wiele, aby je tu wyliczyć. Wymieniamy tylko te z główniejszych, które odkryto po roku 1874, w dalszy dowód obecności naszego Pana. Główniejsze wynalazki są: maszynki do dodawania, latawce, glin, antyseptyczna chirurgia, sztuczne farby, samochody, kolczasty drut, rowery, karborundum, ogniotrwałe kasy, celuloid, korespondencyjne szkoły, centryfugi do oddzielania śmietany…” ( „Harfa Boża”, s. 243, wyd. pol.)

Znaki te okazały się jednak niewypałem. W 1943 r. Strażnica skorygowała swoje poglądy co do daty przyjścia Jezusa. Od tego roku zaczęli nauczać, że przyjście Jezusa datuje się nie od 1874, lecz od 1914 roku. 1

Pod koniec lat 60-tych i na początku 70-tych Towarzystwo Strażnica nauczało  o mającym nadejść Armagedonie w 1975 roku. I tym razem znalazły się „dowody”  wskazujące na ten rok 2

Cytowali polityków:

„Również Dean Acheson, były amerykański sekretarz stanu, oświadczył – jak o tym doniosła prasa w roku 1960 – że żyjemy w ‚okresie bezprzykładnej niepewności, bezprzykładnego stosowania przemocy’. Acheson ostrzegł: ‚Jestem na tyle poinformowany o tym, co się dzieje, że za 15 lat obecny świat stanie się zbyt niebezpieczny, aby można było na nim żyć’.” 3 ( „Prawda, która prowadzi do życia wiecznego”, s. 9, wyd. ang. sprzed 1975 r., podkreślenia dodane)

Cytowali ekspertów:

„W książce pt. Famine – 1975! (Głód – 1975!) eksperci do spraw wyżywienia W. i P. Paddockowie piszą:
‚Do roku 1975 świat stanie wobec niesłychanej katastrofy. W krajach gospodarczo zacofanych będzie grasował głód, jakiego jeszcze nie było’.
‚Przepowiadam określoną datę: rok 1975; w tym roku będziemy przeżywać nowy kryzys w całym jego straszliwym znaczeniu’.
‚Do roku 1975 w wielu głodujących krajach na porządku dziennym będzie bezprawie, anarchia, dyktatura wojskowa, narastająca inflacja, chaos i niepokoje'”.
(„Przebudźcie się!” nr 1, lata 1970-1979, s. 14, wyd. pol.)

Armagedon jednak nie nadszedł.

Jednakże najbardziej spektakularne „dowody” Świadkowie Jehowy przedstawiają w swoich publikacjach odnośnie „czasu końca”, który podobno rozpoczął się po 1914 roku. Rok ten według Świadków Jehowy wyznacza pewną granicę w historii ludzkości 4, a pokolenie żyjące od tego roku doświadczyło niespotykanych na tak wielką skalę znaków.

W Ewangelii wg św. Mateusza rozdz. 24, werset 3 uczniowie pytają się Jezusa, jaki będzie znak Jego przyjścia i końca świata. On im odpowiada:

„Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór a miejscami trzęsienia ziemi.” (Mt 24:7)

Świadkowie Jehowy nauczają, że Jezus jest obecny (niewidzialnie) od 1914 r. Twierdzą również, że od tego roku muszą się datować znaki, o których mówił Chrystus. W związku z tym, w publikacjach Strażnicy znajduje się wiele wypowiedzi „potwierdzających” eskalację wojen, głodów, zarazy, trzęsień ziemi od tego roku.

Tymczasem Ewangelista Mateusz podaje, że znaki te nie będą miały miejsca „po” lecz „przed” przyjściem Naszego Pana:

„Tak więc, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie że blisko jest (Syn Człowieczy – przyp. aut.) tuż u drzwi.” (Mt 24:33)

Z drugiej strony, czy rzeczywiście od 1914 roku ludzie byli doświadczani różnymi kataklizmami w większym stopniu niż w okresie poprzedzającym ten rok? Sprawę tę zbadali bardzo szczegółowo Carl Olof Jonsson i Wolfgang Herbst. Opublikowali oni 272-stronicowe dzieło pt. „The ‚Sign’ of the Last Days – When?” 5 („Znak” dni ostatnich – kiedy?). Książka ta zawiera bardzo szczegółowe dane statystyczne, globalne i z poszczególnych krajów, dotyczące wojen, zarazy, głodów, trzęsień ziemi i innych kwestii. Autorzy udowodnili, że twierdzenia Świadków Jehowy o jakiejś eskalacji znaków od 1914 r. to zwykła fikcja, nie wytrzymująca krytyki wobec przedstawionych faktów. W dalszej części tego rozdziału zostaną przedstawione argumenty Jonssona i Herbsta, ustosunkowujących się kolejno do poszczególnych znaków.

A) Głód

Wystarczający dowód na to, że największy głód na ziemi nie miał miejsca po 1914 r., lecz wcześniej, przytaczają Świadkowie Jehowy:

„I faktycznie historia donosi o wielu klęskach głodu, począwszy od czasów Abrahama i Józefa, a skończywszy na największym znanym w dziejach głodzie, który nawiedził Chiny w latach1878 i 1879 (Rodz. 12:10; 41:54). Według danych szacunkowych zmarło wówczas od 9 do 13 milionów Chińczyków.” („Strażnica” 1983, nr 23, s. 2, wyd. pol.)

Jonsson i Herbst przytoczyli także wypowiedzi znanych uczonych, porównujących głód w dobie obecnej z tym z przeszłości.

CO UZNANE AUTORYTETY MÓWIĄ O GŁODZIE DZISIAJ W PORÓWNANIU Z PRZESZŁOŚCIĄ 6

„Po raz pierwszy możliwe jest istnienie społeczeństwa bez biedy, niedoli i głodu. Wytępienie głodu nie jest już utopijnym planem, jest możliwe do zrealizowania, staje się obiektywną wartością”. – Josué de Castro w „The Geopolitics of Hunger” (Nowy Jork, 1977), s. 447, 448.

„W każdym wieku, na każdym obszarze ludzie głodowali… lecz wydaje się, że człowiek, biorąc pod uwagę przeciętne dane, stopniowo odżywia się coraz lepiej… z pewnością ludzie dzisiaj (mówiąc o danych średnich) są lepiej odżywiani niż 100 lat temu”. – The Biology of Human Starvation” – A. Keys, J. Bozek, A. Henschel, O. Michelsen i H. Longstreet Taylor (St. Paul, 1950), s. 3, 12.

„Klęski głodu poprzez stulecia były częstym zjawiskiem i zwykle traktowane były jako mniej lub więcej normalna niedola… Ale wszystko wskazuje na to, że zasięg głodu (we wcześniejszych czasach) był znacznie większy niż jest dzisiaj w prawie we wszystkich zamieszkałych miejscach na świecie”. – Bruce F. Johnston w swoim artykule na temat „głodu” w Colliers Encyklopedia, Editorial Director William D. Halsey, cz. 9 (Nowy Jork, 1979), s. 552, 553.

B) Trzęsienia ziemi

Świadkowie Jehowy próbowali różnych sposobów w celu udowodnienia eskalacji trzęsień ziemi od 1914 r. Jednym z nich było manipulowanie statystyką. W poniższej tabeli zostały zestawione dane ukazujące średnią liczbę ofiar trzęsień ziemi przed 1914 rokiem według ich publikacji.

Tabela nr 1

„Przebudźcie się!” 22 lutego 1961, s. 7 (wyd. ang.) „Strażnica” z 1 lutego 1974 r.,
s. 73 (wyd. ang.) 7
Książka „Happiness how to find it?” z 1980 r., s.149 (wyd.ang.)8
5000 ofiar 3000 ofiar 1800 ofiar

Przy zachowaniu takiego trendu w publikacjach Strażnicy w zaniżaniu liczby ofiar trzęsień ziemi przed 1914 r. można się spodziewać, że niedługo okaże się, że liczba ta spadnie do zera.

Aby postawić na swoim Świadkowie Jehowy gotowi są nawet powoływać się na pseudosejsmologów. W „Strażnicy” z 15 maja 1983 r., s. 6 wyd. ang. ( = 1984 r., nr 1, s. 6, wyd. pol.) powołali się na niejakiego Geo Malagoliego, który wypowiedział się na łamach czasopisma „Il Piccolo” z dnia 8 października 1978 r.

„Nasze pokolenie, jak wykazują statystyki, żyje w niebezpiecznym okresie wysokiej aktywności sejsmicznej. Z wiarygodnych źródeł wynika, że w ciągu 1059 lat (od roku 856 do 1914) nastąpiły tylko 24 większe trzęsienia ziemi, które pociągnęły za sobą 1.973.000 ofiar śmiertelnych. Tymczasem w ostatnich katastrofach, jakie się wydarzyły od 1915 do 1978 roku, czyli w ciągu zaledwie 63 lat, zginęło podczas 43 trzęsień ziemi 1.600.000 ludzi. Ten dramatyczny wzrost jeszcze bardziej uwydatnia znaną skądinąd prawdę, że nasze pokolenie pod wieloma względami jest pechowe.”

Stwierdzając, że powyższe liczby świadczą o „okresie wysokiej aktywności sejsmicznej” Malagoli daje nam poznać, że nie jest żadnym sejsmologiem. Częste trzęsienia ziemi o wysokiej sile w miejscach odludnych nie spowodują ofiar w ludziach, gdy tymczasem jedno trzęsienie o małej mocy w miejscu przeludnionym może spowodować śmierć setek tysięcy. Sejsmolodzy nie mierzą aktywności sejsmicznej liczbą ofiar, lecz przy pomocy przyrządów. Malagoli, choć nie jest sejsmologiem, to na pewno jest czytelnikiem publikacji wydawanych przez Świadków Jehowy. Okazuje się bowiem, że wypowiedź Malagoliego jest prawie dosłownym cytatem z „Przebudźcie się!” z 22 lutego 1977 roku, s. 11 (wyd. ang.) Malagoli zaokrąglił tylko liczby.

Tabela nr 2

Liczby ofiar trzęsień ziemi zamieszczone w „Przebudźcie się!” (1977 rok) Liczby ofiar trzęsień wg „sejsmologa” Malagoliego w „Il Piccolo” (1978 rok)
1.972.952 1.973.000
1.579.209 1.600.000

Poza zaokrągleniem liczb pozostałe detale obu artykułów są prawie identyczne. Od tego momentu Malagoli jest wielokrotnie cytowany przez Strażnicę jako jedyne źródło potwierdzające wzrost aktywności sejsmicznej od roku 1914. Oto tylko niektóre miejsca, gdzie ten czytelnik”Przebudźcie się!” jest cytowany w roli autorytetu:

  • „Strażnica” 1979, 15 czerwca, s. 11, wyd. ang.

  • „Happiness How to Find It” (Szczęście – jak je znaleźć) s. 148, wyd. ang. 1980 r.

  • „Przebudźcie się!” 8 października 1980, s. 20-21, wyd. ang.

  • „Let Your Kingdom Come” (Przyjdź Królestwo Twoje, s. 113, wyd. ang. 1981 r.

  • „Przebudźcie się!” 8 kwietnia 1982, s. 13, wyd. ang.

  • „Strażnica” 1982, 15 kwietnia, s. 9, wyd. ang.

  • „You Can Live Forever in Paradise on Earth” (Będziesz mógł żyć w raju na ziemi) s.151, wyd. ang. 1982 r. 9

Wyjaśnienia wymagają liczby trzęsień ziemi podawane w publikacjach Strażnicy:

  • 24 – przed 1914

  • 43 – w latach 1915 – 1976 (por. wypowiedź Malagoliego)

Jest to kolejna manipulacja. Świadkowie Jehowy postąpili bardzo tendencyjnie. Z okresu sprzed 1914 roku wybrali 24 większe trzęsienia ziemi, natomiast z okresu 1915-1976 policzyli wszystkie (wśród nich były takie, które pochłonęły 52, 65, 115, 131 ofiar) 10 Kłamstwem była także informacja zawarta w „Przebudźcie się!” z 8 lipca 1982, s. 16 (wyd. ang):

„od czasu, gdy Jezus dał swoją przepowiednię aż do 1914 roku historyczne zapisy podają pięć trzęsień ziemi, które pochłonęły 100.000 ofiar lub więcej. Podczas gdy w okresie od roku 1914 zdarzyło się przynajmniej o cztery więcej takich super trzęsień ziemi”.

Czy rzeczywiście do 1914 roku było tylko 5 takich super trzęsień ziemi? Przyjrzyjmy się poniższej tabeli, aby przekonać się, że Świadkowie Jehowy naginają fakty do swoich celów.

Tabela nr 3 [11

Rok Miejscowość Ilość ofiar
532 Syria 130.000
678 Syria 170.000
856 Iran: Qumis Damghan 200.000
893 Indie: Daipul 180.000
893 Iran Ardabil 150.000
1138 Egipt, Syria 230.000
1139 Iran: Gansana 100.000
1201 Górny Egipt, Syria 1.100.000
1290 Chiny, Chihli 100.000
1556 Chiny 830.000
1641 Iran: Dehkwargan, Tabriz 300.000
1662 Chiny 300.000
1669 Sycylia (wybuch Etny) 100.000
1693 Sycylia: Catania i Naples 100.000
1703 Japonia (tsunami) * 100.000
1721 Iran: Tabriz 100.000
1730 Chiny: Chihli 137.000
1730 Japonia: Hokkaido 100.000
1731 Chiny: Pekin 100.000
1737 Indie: Kalkuta 300.000
1780 Iran: Tabriz 100.000
1850 Chiny 300.000 – 400.000
1876 Zatoka Bengalu (tsunami) 215.000
1908 Włochy: Messina/Reggio 110.000

* – tsunami = ogromne fale spowodowane podwodną erupcją

Bardzo przekonywująco brzmi wypowiedź „ekspertów” z Brooklynu zamieszczona w „Przebudźcie się!” z 8 maja 1974, s. 19 (wyd. ang.) :

„Ogółem ponad 900.000 osób zginęło w trzęsieniach ziemi od roku 1914! Czy jakiekolwiek pojedyncze ‚pokolenie’ może równać się z tą straszną liczbą? Przepowiednia Jezusa o trzęsieniach ziemi spełnia się teraz.”

Jonsson i Herbst podjęli wyzwanie, a wyniki przedstawili w poniższej tabeli.

Tabela nr 4

Porównanie ofiar trzęsień ziemi
„pokolenie”
lat
1715-1783
Rok Miejsce Ilość ofiar
1715 Algieria 20.000
1717 Algieria 20.000
1718 Chiny 43.000
1719 Azja Mniejsza 1.000
1721 Iran 100.000
1724 Peru (tsunami) 18.000
1725 Peru 1.500
1725 Chiny 556
1726 Włochy 6.000
1727 Iran 77.000
1730 Włochy 200
1730 Chiny 100.000
1730 Japonia 137.000
1731 Chiny 100.000
1732 Włochy 1.940
1736 Chiny 260
1737 Indie 300.000
1739 Chiny 50.000
1746 Peru 4.800
1749 Hiszpania 5.000
1750 Grecja 2.000
1751 Japonia 2.000
1751 Chiny 900
1752 Syria 20.000
1754 Egipt 40.000
1755 Chiny 270
1755 Iran 1.200
1755 Portugalia 60.000
1755 Maroko 12.000
1757 Włochy 10.000
1759 Syria 30.000
1763 Chiny 1.000
1972 Nikaragua 6.000
1765 Chiny 1.189
1766 Japonia 1.335
1771 Japonia (tsunami) 11.700
1773 Gwatemala 20.000
1774 Nowa Funlandia 300
1778 Iran (Kaszan) 8.000
1780 Iran (Tabriz) 100.000
1780 Iran (Khurasan) 3.000
1783 Włochy (Calabria) 60.000
1783 Włochy (Palmi) 1.504
1783 Włochy (Monteleone) 1.191
ogółem lata 1715-17831.373.845
średnia roczna19.911
 
„pokolenie” lat 1915-1983
(por. „Przebudźcie się!”
z 22 lutego 1977)
Rok Miejsce Ilość ofiar
1915 Włochy 29.970
1920 Chiny 180.000
1923 Japonia 143.000
1927 Chiny 200.000
1932 Chiny 70.000
1933 USA 115
1935 Indie 60.000
1939 Turcja 23.000
1939 Chile 30.000
1946 Turcja 1.300
1946 Japonia 2.000
1948 Japonia 5.131
1949 Ekwador 6.000
1950 Indie 1.500
1953 Turcja 1.200
1953 Grecja 424
1954 Algeria 1.657
1956 Afganistan 2.000
1957 Iran Płn. 2.500
1957 Iran Zach. 2.000
1960 Chile 5.700
1960 Maroko 12.000
1962 Iran 10.000
1963 Jugosławia 1.100
1964 Alaska 131
1966 Turcja 2.529
1968 Iran 11.588
1970 Turcja 1.086
1970 Peru 66.794
1971 USA 65
1972 Iran 5.057
1973 Meksyk Zach. 52
1973 Meksyk Centr. 700
1974 Pakistan 5.200
1975 Chiny 200
1975 Turcja 2.312
1976 Gwatemala 23.000
1976 Włochy 900
1976 Bali 600
1976 Chiny 242.000 12
1976 Filipiny 3.373
1976 Turcja 3.790
1977-
1983 13
  44.623
ogółem lata 1915-19831.210.597
średnia roczna17.545
 

Tak więc”pokolenie” lat 1715-1783 legitymuje się większą ilością ofiar trzęsień ziemi niż”pokolenie” lat 1915-1983.

Jako podsumowanie tego tematu niech posłużą nam wypowiedzi znanych sejsmologów. 14

CO CZOŁOWI SEJSMOLODZY MÓWIĄ NA TEMAT DZISIEJSZYCH I PRZESZŁYCH TRZĘSIEŃ ZIEMI   

„Nie ma żadnych wskaźników, że aktywność sejsmiczna wzrosła lub zmalała znacząco w dziejach świata” – sejsmolodzy J. Milne i A. W. Lee, „Earthquakes and Other Earth Movements”, wyd. siódme, Londyn 1939, s. 155.

 

„Pewne ugrupowania religijne wskazują na dość niefortunny czas rzekomego wzrostu ilości trzęsień ziemi. Po części są oni wprowadzani w błąd przez zwiększoną ilość małych trzęsień ziemi, które są katalogowane i wykazywane przez nowsze, bardziej czułe stacje rozsiane po całym świecie. Warto wspomnieć, że ilość wielkich trzęsień ziemi od 1896 do 1906 r. była większa niż kiedykolwiek w innym okresie dziesięciu lat”. – prof. Charles Richter w „National History”, grudzień 1969, s. 44.

 

C) Zarazy

W książce wydanej przez Towarzystwo Strażnica „Będziesz mógł żyć w raju na ziemi” (wyd. pol. 1989 r., s. 151) czytamy:

„Zaraz po pierwszej wojnie więcej ludzi zmarło na hiszpankę niż na jakąkolwiek inną chorobę epidemiczną w dziejach ludzkości. Pochłonęła ona około 21 milionów ofiar.”

Czy rzeczywiście choroba ta pochłonęła najwięcej ofiar? Przypatrzmy się następującym danym:

  • w pladze Justyniana (VI wiek n.e.) umarło 100 milionów osób

  • dżuma z XIV w. n. e. pochłonęła 62 miliony w ciągu 3 lat 15

  • ponad 30 milionów straciło życie w epidemii ospy w latach 20-tych XVI w.

  • w wieku XIX cholera pochłonęła około 100 milionów istnień w pięciu pandemiach.

CO WYBITNE AUTORYTETY MÓWIĄ O ZARAZACH DZISIEJSZYCH I PRZESZŁYCH

„Stworzenie… ‚powszechnego targowiska’ mikrobów przeszło szczególnie intensywną, szybką, dramatyczną czy nawet można powiedzieć apokaliptyczną fazę w okresie 1300 – 1600 r.. Poświęcenie ludzkich istnień spowodowane ogólnym rozprzestrzenianiem się chorobotwórczych drobnoustrojów w ciągu tych wieków nie ma analogicznego porównania ani przedtem, ani potem”. – historyk francuski Le Roy Ladurie, „The Mind and Method of the Historian”, Brighton, Sussex, Anglia 1981 r., s. 30.

„Choroby zakaźne, które uformowały w ciągu zaledwie jednego lub dwóch pokoleń dużą grupę w naszej statystyce dotyczącej podatności na chorobę i śmiertelność, zostały opanowane dzięki rozwojowi medycyny” – prof. Folke Henschen, „The History of Deseases”, Londyn 1966, s. 1.

„Ci, którzy walczą z zarazami osiągnęli największe zwycięstwo, które kiedykolwiek zdobyto w ciągu sześciu tysięcy lat w światowej historii: zwycięstwo nad przedwczesną śmiercią” – Herbert L. Schrader, „Und dennoch siegte das Leben”, Stuttgart 1954, s. 278.

„Osiągnięciem najbardziej godnym uwagi w dwudziestym wieku może być wytępienie wielkich pandemii, które niegdyś rozciągały się na całe narody i kontynenty okaleczając, paraliżując, raniąc i zabijając miliony” – James Cornell, „The International Disaster Book”, Nowy Jork 1979, s. 182.

 

Jak widać z powyższych danych zarazy dokonały największego żniwa nie po 1914 r. lecz w poprzednich wiekach.

D) Wojny

Jednym z największych przekłamań Towarzystwa Strażnica jest informacja zawarta w „Strażnicy” 1962, nr 5, s. 10-11 (wyd. pol.):

„pierwsza wojna światowa była siedem razy większa niż ogółem 901 ważniejszych wojen, które stoczono w ciągu 2.400 lat przed rokiem 1914.”

Aby móc polemizować z tym stwierdzeniem musimy najpierw ustalić ile osób zginęło w I Wojnie Światowej. Świadkowie Jehowy w tej materii podawali różne liczby.

Tabela nr 5

   
Liczba ofiar I Wojny Światowej wg publikacji Świadków Jehowy
„Przebudźcie się!”
22 lutego 1961,
s. 6-7 (wyd. ang.)
„Przebudźcie się!”
8 października 1971,
s. 16 (wyd. ang.)
„Przebudźcie się!”
8 października 1983,
s. 12 (wyd. ang.)
37.508.686 14 milionów 21 milionów
 

Wiarygodne źródła mówią jednak o 8-8,5 milionach zabitych. 16 Jeśli nawet przyjęlibyśmy za prawdziwą liczbę 37 milionów zabitych, to z wyliczeń Strażnicy wynikałoby, że do 1914, w 901 wojnach, przez 2.400 lat zginęło łącznie 1/7 tej liczby, czyli około 5,5 miliona osób. Przedstawienie danych z 901 wojen byłoby dość żmudnym zajęciem. Ograniczmy się do przedstawienia tylko siedmiu z nich.

Tabela nr 6

Konflikt Szacunkowa liczba ofiar
Wojna Trzydziestoletnia (1618-1648) 9-11 milionów
Wojna Chińsko – Mandżurska (1644) 25 milionów
Wojna o dziedzictwo Hiszpanii (1701-1714) około 1 miliona
Wojna Siedmioletnia (1756-1763) 1-2 miliony
Wojny Napoleońskie (1792-1763) 5-6 milionów
Rebelia Chińska (1850-1864) 20-40 milionów
Wojna Lopez (1864-1870) 2 miliony
Łącznie 63-87 milionów

Śmiertelność w tych siedmiu wojnach przekroczyła 60 milionów. We wszystkich wojnach do 1914 roku zginęły setki milionów ludzi. Jest to  „trochę” więcej niż 5,5 miliona, o których mówią Świadkowie Jehowy. Najwyraźniej muszą zweryfikować źródła, na które się powołują. Na podstawie tabeli można również zauważyć, że były wojny, które pochłonęły więcej ofiar niż I Wojna Światowa, a więc nie była ona żadnym przełomowym znakiem w historii dziejów.

Świadkowie Jehowy, oprócz manipulacji związanych z liczbą ofiar w wojnach do 1914 roku, próbują także wykazywać, że po 1914 roku liczba konfliktów wojennych znacznie wzrosła. W „Strażnicy” z 1983 r., nr 22, s. 1-2 (wyd. pol) stwierdzają:

„Nasze stulecie, zwłaszcza po pierwszej wojnie światowej z roku 1914, zostało nazwane ‚erą przemocy’.”

Następnie cytują niejakiego Jamesa Rentona, który tak wypowiada się o XX wieku:

„Jest to najbardziej krwawe stulecie w historii rodu ludzkiego. Nawiedziło je 59 wojen między narodami, w których padło ponad 29 milionów ludzi, oraz 64 wojny domowe prawie z sześcioma milionami ofiar śmiertelnych.”

Jonsson i Herbst poddali głębokiej analizie to twierdzenie Świadków Jehowy o eskalacji wojen w XX wieku. Warto w tym miejscu przytoczyć większy fragment dotyczący tego zagadnienia:

„Aby umożliwić rozsądne porównanie pomiędzy wojnami dzisiaj i w przeszłości badacze problemu wojny podali kilka rodzajów definicji wojny. Quincy Wright zdefiniował wojnę jako konflikt, w którym uczestniczy przynajmniej 50.000 wojskowych. Stwierdził on, że przynajmniej 284 wojny tego typu odbyły się od 1480 do 1964 lub około 60 wojen każdego wieku, licząc średnio. Jednak, co interesujące, tylko 30 wojen tego rodzaju miało miejsce w XX wieku, do roku 1964. Zgodnie z podaną definicją z pewnością nie miało miejsca zwiększenie ilości wojen w naszym wieku w porównaniu z wiekami wcześniejszymi. Istnieją pewne przesłanki, aby mówić o zmniejszeniu tej liczby.

Wright wskazuje także na to, że pomimo zwiększenia mocy niszczycielskiej wojen w naszym wieku, zmalała nie tylko ich liczba, ale także długość ich trwania.

Inny badacz wojen potwierdza tę tendencję. Singer i Small, którzy ograniczyli swoje dociekania do wojen międzynarodowych (to znaczy do wojen pomiędzy narodami, w przeciwieństwie do wojen domowych), definiują taką wojnę jako konflikt, w którym przynajmniej jeden z uczestniczących narodów musi być narodem niepodległym, i któremu przypisuje się przynajmniej 1.000 ofiar śmiertelnych w czasie bitew. W ciągu 150 lat od 1816 do 1965 r. Singer i Small naliczyli 93 takie międzynarodowe wojny. Z wojen tych 35 miało miejsce w ciągu okresu pierwszych 50 lat (1816-1864), 33 w ciągu drugiego (1864-1913) i 25 w ciągu trzeciego okresu 50 lat (1914-1965). I ponownie spotykamy tendencję spadkową! Ta tendencja spadkowa częstotliwości występowania wojen szczególnie widoczna jest w Europie, gdzie zdarzyło się dwa razy mniej wojen w wieku XIX i XX niż we wcześniejszych wiekach.” 17

CO HISTORYCY MÓWIĄ O WOJNACH DZISIEJSZYCH I PRZESZŁYCH   

„Wojna Światowa, 1914-1918, jest uważana przez wielu za wojnę, która przyniosła nową jakość, jeśli chodzi o klęski i nieszczęścia na tych terenach Europy, gdzie się odbywała. Ale wojny tego okresu (mowa tutaj o wieku XVI i XVII) były nawet bardziej niszczycielskie – prawdopodobnie żadna z nich nie była tak okropna jak Wojna Trzydziestoletnia w Niemczech (1618 – 1648)” – Leo Huberman, „Man’s Worldly Goods”, Nowy Jork i Londyn 1968, s. 100.

„Wojna 1914-1918 była zasadniczo wojną europejską. Dopiero później nazwano ją ‚wojną światową’, ponieważ wojskowi z wielu części Imperium Brytyjskiego służyli w Europie oraz dlatego, że Stany Zjednoczone przyłączyły się do sił Entanty w 1917 r. Ale w rzeczywistości, jako że rola sił morskich była przeważnie pasywna, wojna ta była mniej ‚wojną światową’ niż inne poprzednie konflikty takie jak Wojna Siedmioletnia” – Marszałek V. Montgomery z Alamein, „A History of Warfare”, Londyn 1968, s. 470.

„Czy ilość wojen wzrasta, jak wielu naukowców i laików naszego pokolenia sądzi? Odpowiedź wydaje się być jednoznacznie negatywna. Czy spojrzymy na liczbę wojen, ich powagę czy moc, nie odnajdziemy żadnej tendencji ani zwyżkowej, ani zniżkowej w okresie minionych 150 lat” – J. David Singer i Melvin Small, „The Wages of War 1816 – 1965”. Statistical Handbook, Nowy Jork, Londyn, Sydney, Toronto 1972, s. 201.

  

Mając na uwadze powyższe studium możemy śmiało stwierdzić, że XX wiek nie jest jakimś wyjątkowym okresem w stosunku do wieków poprzednich. Towarzystwo Strażnica odpowiednio zniekształcając fakty, powołując się na mało wiarygodne źródła, próbuje uczynić wiek XX wiekiem wyjątkowych znaków, ale dzięki takim autorom jak Jonsson i Herbst możemy poznać prawdę.


P R Z Y P I S Y :

1 Por. „Strażnica” 1975, nr 21, s.16 (wyd. pol.).
2 Por. rozdział”Fałszywe proroctwa – materiał dowodowy”.
3 Cyt. za: D. Reed, op. cit., s. 107.
4 Por. rozdz. „1914 – rok krytyczny?”
5 C. O. Jonsson, W. Herbst, The”Sign” of the Last Days – When? („Znak” dni ostatnich – kiedy?), Atlanta 1987.
6 Jonsson, Herbst, op. cit., s. 44.
7 Por. 1976, nr 4, s. 20 (wyd. pol.)
8 Por. Jak znaleźć prawdziwe szczęście, Brooklyn 1984, s. 149 (wyd. pol.).
9 Por. Jonsson i Herbst, op. cit., s. 70-72.
10 Ibidem, s. 62.
11 Ibidem, s. 80 (na tej stronie autorzy podają także szczegółowe źródła, na których oparli się przedstawiając dane zamieszczone w tabeli nr 3. Autorzy czynią tak w przypadku wszystkich danych, które podają).
12 Por. „Przebudźcie się!” 8 lipca 1982, s. 13 (wyd. ang.).
13 Dane w „Przebudźcie się!” kończą się na 1976 roku. Autorzy uaktualnili liczby z lat 1977-1983 z innych źródeł.
14 Jonsson, Herbst, op. cit., s. 86.
15 Dane liczbowe dotyczące plagi Justyniana i dżumy w XIV w. potwierdza „Strażnica” 1978, nr 12, s. 23 (wyd. pol.).
16 R. Ernest Dupuy i Trevor N. Dupuy, The Encyclopedia of Military History, Nowy Jork 1970, s. 990, cyt. za: Jonsson, Herbst, op. cit., s. 143.
17 Jonsson, Herbst, op. cit., s. 150-151.

15. FAŁSZYWI PROROCY TŁUMACZĄ SIĘ

Zdefiniować fałszywego proroka nie jest rzeczą trudną. Jest nim każdy, kogo przepowiednie się nie wypełniają. Jest to definicja ogólna. Pismo Św. wielokrotnie wspomina o fałszywych prorokach i podaje kryteria ich rozpoznawania.

W Księdze Powtórzonego Prawa odnajdujemy test na fałszywego proroka Boga:

„Wszakże prorok, który ośmieli się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić, albo który będzie przemawiał w imieniu innych bogów, taki prorok poniesie śmierć. A jeśli powiesz w swoim sercu: Po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział? Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział, lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok; więc nie bój się go”. (Pwt 18:20-22)

Test ten dotyczy fałszywych proroków działających w imieniu czy powołujących się na imię Boga. Nie oznacza to jednak, że jeśli ktoś się na to imię nie powołuje, a przepowiada coś, co się nie spełnia nie zasługuje na miano fałszywego proroka. Ktoś taki jest zawsze fałszywym prorokiem z definicji ogólnej. A jakie definicje fałszywych proroków przedstawiają Świadkowie Jehowy? Oto niektóre z nich:

„Jeśli te proroctwa się nie spełniły i jeśli wszelka możliwość spełnienia się minęła, to tym prorokom można dowieść, że są fałszywi.” 1 („Prophecy” (Proroctwo), s. 22, wyd. ang. 1929 r.)

„Lecz można zapytać: Skąd mamy wiedzieć, czy ktoś jest prawdziwym czy fałszywym prorokiem? (…) Jeśli jest on prawdziwym prorokiem, jego przesłanie wypełni się, dokładnie jak to było przepowiadane. Jeśli jest fałszywym prorokiem jego proroctwo nie spełni się.” („Strażnica” 1930, 15 maja, s. 154, wyd. ang.)

„Różnica między prawdziwym a fałszywym prorokiem jest taka, że pierwszy wypowiada słowo Pana a drugi swoje własne urojenia i domysły.” („Strażnica” 1930, 15 maja, s. 155, wyd. ang.)

„Ich proroctwa nie wypełniły się. Dlatego są oni fałszywymi prorokami; a ludzie nie powinni już im dłużej ufać jako swym przewodnikom.” („Strażnica” 1930, 15 maja, s. 156, wyd. ang.)

„To prawda, że w przeszłości pewni ludzie przepowiadali ‚koniec świata’, podając nawet dokładne daty. (…) Nic się jednak nie działo. ‚Koniec’ nie nastąpił. Ludzie ci okazali się fałszywymi prorokami.” („Przebudźcie się!” nr 1, lata 1970-79, s. 22, wyd. pol.)

Zwróćmy uwagę jak trafnie opisali fałszywych proroków. Wszystkie te definicje można bez żadnych wątpliwości zastosować do Świadków Jehowy (zob. poprzedni rozdział). Ileż tam dat i zapowiedzi, które się nie spełniły. Czy jednak Świadkowie Jehowy są fałszywymi prorokami tylko z definicji ogólnej? Bynajmniej.

Najpierw jednak musimy zwrócić uwagę na fakt, że w swojej literaturze przyznają się do swych proroctw. Oto niektóre przykłady:

„Wierni ludzie Boga na ziemi podkreślali znaczenie takich dat jak 1914, 1918, 1925. Mieli wiele do powiedzenia na temat tych dat i tego, co miało nastąpić, ale wszystko, co głosili nie spełniło się.” 2 („Vindication” (Usprawiedliwienie) [3 t. 1, s. 146, wyd. ang.)

„Pilnie wyczekując drugiego przyjścia Jezusa, Świadkowie Jehowy podawali przypuszczalne daty, które później okazały się błędne. Z tego powodu niektórzy nazywają ich fałszywymi prorokami. Świadkowie nigdy jednak nie twierdzili, że wygłaszają te zapowiedzi w ‚imieniu Jahwe’. Nigdy nie mówili: ‚To są słowa Jehowy'” („Przebudźcie się!” 1993, nr 4, s.4, wyd. pol., podkreślenia dodane)

„Niekiedy od określonej daty oczekiwaliśmy więcej niż Pismo nas do tego upoważniało.” („Strażnica” 1994, nr 9, s.25, wyd. pol.)

„Świadkowie Jehowy nie mówią, że są natchnionymi prorokami. Popełniali błędy. Tak jak Apostołowie Jezusa Chrystusa niekiedy żywią błędne oczekiwania (…). Wprawdzie popełniali omyłki pod względem zrozumienia, co się miało wydarzyć przy końcu niektórych czasów, ale nie dopuścili się utraty wiary”. („Prowadzenie rozmów na podstawie Pism”, s. 106, wyd. pol. 1991 r., podkreślenia dodane)

„Na przykład w różnych okresach współczesnej historii Świadków Jehowy ich gorące pragnienie usprawiedliwienia zwierzchnictwa Jehowy prowadziło do przedwczesnych wniosków dotyczących tego, kiedy nastąpi koniec niegodziwego systemu rzeczy”. („Świadkowie Jehowy głosiciele Królestwa Bożego”, s. 709, wyd. pol. 1995 r.)

Jak widać, przyznają się, ale przy okazji próbują się usprawiedliwiać. Zapominają o ogólnej definicji fałszywego proroka. Przyjrzyjmy się ich argumentom.

1. „Nie jesteśmy natchnionymi prorokami.”

Nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby ktoś natchniony przez Boga mógł być fałszywym prorokiem. Nikt też nie uważa, że fałszywy prorok musi twierdzić, że jest natchniony przez Boga, aby można go było usprawiedliwić, gdy przepowiada jakieś „mrzonki”. Argument ten należy zdecydowanie odrzucić. Inna sprawa, że niektóre wypowiedzi Świadków Jehowy wydają się wskazywać na ich przekonanie o niebiańskiej inspiracji:

„Nie ma powodu, aby zmieniać liczby; to są Boże daty, nie nasze; 1914 nie jest datą początku lecz końca.” („Strażnica” 1894, 15 lipca, s. 226, wyd. ang., podkreślenie dodane)

„Odbiło się we mnie głębokie przekonanie, pisze ‚starszy’ J. A. Bohnet, ‚że żadne ludzkie stworzenie nie jest autorem ‚Światła’, że żaden człowiek nie mógł napisać tej książki i nikt jej nie napisał… Bracie, byłeś jedynie użyty za narzędzie do sporządzenia ‚Światła’. Jehowa jest autorem tegoż pisma”. (Fragment listu do Rutherforda, art.”Listy z pola pracy” zamieszczony w „Strażnicy” z 1931 roku, s. 208) 4

„To wskazywałoby na to, że Świadkowie Jehowy obecnie głoszą dobrą nowinę o Królestwie pod kierownictwem i wsparciem aniołów (Obj. 14:6-7; Mat. 25:31-32). A ponieważ żadne słowo czy dzieło Jehowy nie może zawieść, narody zobaczą spełnienie się tego, co ci świadkowie głoszą, kierowani z niebios.” („Strażnica” 1972, 1 kwietnia, s. 200, wyd. ang., podkr. dodane)

„Pod kierownictwem aniołów” (Taki tekst umieszczono pod rysunkiem znajdującym się w „Strażnicy” z 1983 r, nr 6, s. 18, wyd. pol.) Ma on potwierdzać, że Świadkowie Jehowy głoszą „dobrą nowinę” pod kierownictwem aniołów).

„Za pośrednictwem teokratycznej służby kaznodziejskiej oraz innych zebrań zborowych i kursów uczy ich głosić Słowo, dzięki czemu potrafią dobitnie przemawiać ‚językiem ludzi uczonych’. Wkłada w ich usta swoje słowa i rozsyła, by oznajmiali Jego wyroki”publicznie i od domu do domu.” („Wspaniały finał Objawienia bliski”, s. 153, wyd. pol., podkr. dodane)

2. „Nie prorokowaliśmy w imię Boże.”

Świadkowie Jehowy, twierdząc, że nie wypowiadali swych proroctw w imieniu Bożym, po prostu kłamią. Oto teksty, gdzie wyraźnie stwierdzali, że swoje nauki głoszą w imieniu Boga:

„Prorokują oni gdyż występują w imieniu Boga” [Świadkowie Jehowy o sobie – przyp. C. P.] („Strażnica” 1972, nr 8, s.24, wyd. pol., podkreślenie dodane)

„Rzecz zrozumiała, iż na wydawców i zwolenników Strażnicy oraz związanych z nią innych publikacji takie występowanie i przemawianie w imieniu Boga proroka Jeremiasza od roku 1879 nakładało pewien obowiązek.” („Strażnica” 1978, nr 7, s. 6, wyd. pol.. podkr. dodane)

Tekst ten ukazał się w 1978 roku. Wynika z niego, że przynajmniej od 1879 do 1978 r. Towarzystwo Strażnica przemawiało w imieniu Boga. W okresie tym wypowiedziano praktycznie wszystkie większe proroctwa dotyczące końca świata, powtórnego przyjścia Jezusa i zmartwychwstania patriarchów Starego Testamentu.

„Ten ‚prorok’ nie był jednym człowiekiem, lecz był grupą mężczyzn i kobiet. (…) Dzisiaj są oni znani jako chrześcijańscy Świadkowie Jehowy. (…) Oczywiście, łatwo jest powiedzieć, że ta grupa działa jako ‚prorok’ Boga. Inną rzeczą jest to udowodnić. (…). A dokładniej, czy była inna grupa, której Jehowa chciałby dać polecenie przemawiania jako ‚prorok’ w Jego imieniu.” („Strażnica” 1972, 1 kwietnia, s. 197, wyd. ang., podkr. dodane) 5

3. Prorocy i Apostołowie fałszywymi prorokami?

Jednym z najbardziej bulwersujących argumentów jakiego próbują używać Świadkowie Jehowy na obronę swoich fałszywych proroctw jest powoływanie się na Biblię.

„Prawda, że pewne oczekiwane wydarzenia nie rozegrały się w spodziewanym czasie, chociaż zdawały się mieć oparcie w chronologii biblijnej. czy jednak nie jest o wiele lepiej popełnić jakieś omyłki wskutek zbyt niecierpliwego oczekiwania na urzeczywistnienie się zamierzeń Bożych niż przespać spełnienie się proroctwa biblijnego?” („Strażnica” 1985, nr 12, s. 15, wyd. pol., podkr. dodane)

Tak więc to, co wszyscy nazywają fałszywym prorokowaniem, Świadkowie Jehowy określają mianem wzmagania czujności. Świadkowie Jehowy, chcąc usprawiedliwić swoje nieudane przepowiednie, powołują się m.in. na następujące fragmenty Pisma Św.:

     
  1. ” … a oni myśleli, że Królestwo Boże zaraz się zjawi”. (Łk 19:11) 6

  2. „Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za mną. Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: Jeśli ja chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego?” (J 21:22-23)

  3. „Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile…” (Dz 1:6-7)

  4. „Gdy Dawid zamieszkał w swoim domu, rzekł do proroka Natana: Oto ja mieszkam w pałacu cedrowym, Arka zaś Przymierza Jahwe pod zasłonami namiotu! Natan powiedział do Dawida: Uczyń wszystko, co zamierzasz w sercu, gdyż Bóg jest z tobą. Lecz tejże samej nocy Bóg skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze Dawidowi: To mówi Jahwe: Nie ty zbudujesz mi dom na mieszkanie”. (1 Krn 17:1-4)

  5. „A posłaniec, który poszedł, aby przywołać Micheasza, rzekł do niego tak: Oto wszystkie wypowiedzi proroków są jednakowo pomyślne dla króla; oby i twoje słowo było jak słowo każdego z nich; przepowiadaj dobrze! A Micheasz odpowiedział: Jako żyje Pan, będę mówił tylko to, co powie mój Bóg. A gdy przyszedł do króla, rzekł król do niego: Micheaszu, czy mamy ruszyć przeciwko Ramot Gileadzkiemu na wojnę, czy mamy tego zaniechać? A on odpowiedział: Wyruszcie, a poszczęści się wam i zostaną wydani w wasze ręce! Wtedy król rzekł do niego: Ileż razy mam cię zaklinać, abyś mi nie mówił nic innego, jak tylko prawdę w imieniu Pana? Wtedy rzekł: Widziałem całego Izraela rozproszonego po górach jak owce, które nie mają pasterza. Pan zaś rzekł: Ci nie mają (2 Krn 18:12-16)

  6. „A Jonasz rozpoczął wędrówkę do miasta, odbywając drogę jednego dnia, wołał tak: Jeszcze czterdzieści dni pozostaje do zburzenia Niniwy. Wtedy obywatele Niniwy uwierzyli w Boga, ogłosili post i oblekli się we włosiennice, wielcy i mali(…) A gdy bóg widział ich postępowanie, że zawrócili ze swojej złej drogi, wtedy użalił się Bóg nieszczęścia, które postanowił zesłać na nich, i nie uczynił tego”. (Mi 3:4-5,10)

Tych fragmentów jest jeszcze więcej, ale żaden z nich, nawet w najmniejszym stopniu, nie przypomina niespełnionych proroctw końca świata serwowanych przez Świadków Jehowy.

To, że uczniowie Jezusa myśleli, pytali, niewłaściwie rozumieli słowa Jezusa w żadnym wypadku nie przypomina wszystkich tych dat, z którymi Świadkowie Jehowy żywili jakieś nadzieje. Wypowiedzi uczniów w przytoczonych przez Świadków Jehowy fragmentach (1-3) jak i w pozostałych nie przytoczonych tutaj, a stosowanych przez nich, miały charakter osobisty. Uczniowie np. nie nauczali innych, że „Królestwo Boże zaraz się zjawi”, chociaż sami mogli tak myśleć. 7 Zupełnie inaczej miała się sprawa z zapowiedziami końca świata, czy nadejścia Armagedonu w literaturze Towarzystwa Strażnica. Ciało Kierownicze Świadków Jehowy przepowiadając różne daty, bezwzględnie wymagało od szeregowych wyznawców, aby w te daty wierzyli. W przeciwnym wypadku groziło im wykluczenie z organizacji.

Jeśli chodzi o wypowiedź proroka Natana (fragment 4), to zwróćmy uwagę, że jego wypowiedź skierowana do Dawida: „Uczyń wszystko, co zamierzasz w sercu, gdyż Bóg jest z tobą” nie była słowem od Boga, lecz słowem, które Natan wypowiedział od siebie. Dalej dowiadujemy się, że Bóg kieruje do proroka słowa, które nie są zgodne z tym, co sam prorok Natan przekazał Dawidowi. Jest tu wyraźnie zaznaczona różnica między słowem proroka a słowem Boga. W literaturze Świadków Jehowy takiej różnicy próżno by szukać. Wszystko, co głoszą, głoszą w imieniu Boga (zob. wyżej).

Prorok Micheasz (fragment 5) przepowiadając pomyślność wyprawie króla Achaba, po prostu, ironizował i mówił to, co król chciał usłyszeć. A że była to ironia, świadczy o tym reakcja króla Achaba: „Ileż razy mam cię zaklinać, abyś mi nie mówił nic innego, jak tylko prawdę w imieniu Pana?” Następnie prorok wypowiedział to, co faktycznie Bóg miał do powiedzenia królowi. Używanie tego fragmentu przez Świadków Jehowy na poparcie swoich fałszywych proroctw nie znajduje w tym fragmencie żadnych podstaw.

Godne zauważenia w przepowiedniach proroków Natana i Micheasza jest to, że ich słowa zostały skorygowane przez słowo Boga zanim nastąpiło zdarzenie, o którym mówili. Świadkowie Jehowy natomiast nie odwoływali swych proroctw, lecz co najwyżej po fakcie na nowo je interpretowali.

Prorok Jonasz (fragment 6) przepowiadał zburzenie Niniwy. Niniwa się nawróciła. Bóg odwołał to, co głosił Jonasz. Czy świadczy to o tym, że Jonasz był fałszywym prorokiem? Żadną miarą. Pismo Święte trzeba czytać całościowo, uwzględniając szerszy kontekst poszczególnych wypowiedzi. Zwróćmy uwagę na słowa proroka Jeremiasza:

„Raz grożę narodowi i królestwu, że je wykorzenię, wywrócę i zniszczę, Lecz jeżeli się ów naród odwróci od swojej złości, z powodu której mu groziłem, to pożałuję tego zła, które zamierzałem mu uczynić.” (Jr 18:7-8)

Niniwa spełniła warunki, aby słowa proroka Jonasza mogły być odwołane. Czy Świadkowie Jehowy mają prawo do tego, aby powoływać się na ten fragment? Najpierw musieliby wykazać, że przepowiadane przez nich daty: 1914, 1925, 1975 i wiele innych nie spełniły się, gdyż miało miejsce wielkie nawrócenie świata i dlatego Bóg odwołał swe wyroki. Niestety, nic takiego nie miało miejsca.

Podsumowując powyższe teksty, musimy mieć na uwadze jeszcze jeden element. Gdyby Pismo Święte zawierało w sobie jakiś fragment, który mógłby posłużyć do usprawiedliwienia jakiś fałszywych proroctw, czy wypowiedzi, to wówczas każdy fałszywy prorok, nie tylko Świadkowie Jehowy, mógłby się na ten fragment powoływać i oczyszczać z zarzutu fałszywego prorokowania. Podobnie to, gdy Piotr zaparł się Jezusa i skłamał, że Go nie zna (Mt 26:69 -75), nie oznacza, że możemy tolerować kłamstwo… Nie możemy powoływać się na zachowanie św. Pawła, który biernie przypatrywał się jak kamienowano Szczepana (Dz 7:59) ani na zachowanie uczniów Jezusa, którzy odpędzali dzieci od Niego (Mt 19:13 -15). Tylko hipokryta może szukać na kartach Pisma Św. usprawiedliwienia dla swoich czynów.


P R Z Y P I S Y :

1 Cyt. za: D. Reed, op. cit., s. 80.
2 Cyt. za: D. Reed, op. cit., s. 80.
3 Publikacja wydana w 1931 r.
4 Por. Ks. Ufniarski, op. cit., s. 27; książka „Light” (Światło) została wydana w j. ang. w 1930 roku.
5 Por. D. Magnani, The Watchtower Files: Dialogue with a Jehovah’s Witness, (Z archiwum Strażnicy: dialog ze Świadkiem Jehowy), Minneapolis 1985, s. 68.
6 Por. Prowadzenie rozmów.., s. 104.
7 W tym czasie wielu Żydów spodziewało się, że Mesjasz, zapowiadany od wieków przez proroków, miał przywrócić świetność Izraela. Były to oczekiwania polityczne. Także uczniowie Jezusa nie byli wolni od takich przypuszczeń.