7. SZTUCZNA PROKREACJA – ABC BIOETYKI – KS. ARTUR KATOLO

Kilka dat z historii zagadnienia;

  • 1776 – Spallanzani obserwuje rezultaty zamrażania nasienia.
  • 1799 – Hunter dokonuje pierwszego sztucznego zapłodnienia „in vivo” (w organizmie kobiety) nasieniem męża.
  • 1886 – Montegazza proponuje utworzenie „banku nasienia zamrożonego”.
  • 1899 – Dickson praktykuje w Stanach Zjednoczonych sztuczne zapłodnienie „in vivo” heterogeniczne (tzn. jeden z dawców gamet jest spoza małżeństwa)
  • 25.07.1978 – pierwsze dziecko z „probówki” (Louise J. Brown); autorzy przedsięwzięcia- P. Steptoe i R. Edwards (Wielka Brytania).
  • marzec 1984 – pierwszy poród dziecka pochodzącego z komórki jajowej dawczyni (Stany Zjednoczone).
  • 10.04.1984 – narodziny Zoe Leylan, pierwszego dziecka zamrożonego w stadium embrionalnym (Australia)

Ze względu na miejsce zapłodnienia sztuczną prokreację dzielimy na:

  • – „in vivo” – w organizmie kobiety;
  • – „in vitro” – poza organizmem (probówka).

Sztuczne zapłodnienie „in vivo” (IA-inseminazione artificiale)

Technika ta polega na wprowadzeniu nasienia męża (zapłodnienie homogeniczne) lub dawcy (zapłodnienie heterogeniczne), otrzymanego na drodze masturbacji lub pobranego operacyjnie (świeżego bądź zamrożonego) do narządów rodnych kobiety.

Skuteczność tej metody wynosi 30% przy zastosowaniu nasienia zamrożonego. Lepsze wyniki otrzymywane są, gdy do zapłodnienia używa się nasienia świeżego.

W wyniku sztucznego zapłodnienia „in vivo” notuje się 11% poronień samoistnych. Obserwuje się również zwiększone ryzyko chorób prenatalnych związanych z tą metodą.

Sztuczne zapłodnienie „in vitro” (FIVET- fecondazione „in vitro” e trasferimento degli embrioni)

Zapłodnienie dokonywane jest poza organizmem kobiety. Pobrane komórki jajowe umieszcza się w szklanej retorcie, w środowisku o temperaturze ok. 37° C, a następnie wprowadza się plemniki. W momencie stwierdzenia pierwszych podziałów zapłodnionych w ten sposób komórek jajowych, następuje przeniesienie ich do narządów rodnych kobiety.

Skuteczność metody FIVET wynosi 10%; co więcej, z metodą tą związane są następujące problemy:

  1. syndrom nadowulacji wywołany hormonalną stymulacją organizmu kobiety w celu uzyskania większej ilości komórek jajowych (6 – 7 komórek);
  2. krwotoki, uszkodzenia narządów wewnętrznych i zakażenia związane z zastosowaniem laparoskopii w celu pobrania komórek jajowych z organizmu kobiety;
  3. ciąże mnogie; według raportu The Australian In Vitro Collaborative Study, ryzyko to wynosi 40% przypadków ciąż uzyskanych po zastosowaniu metody FIVET.

Kongregacja Nauki Wiary w „Instrukcji o szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania” („Donum Vitae”) z 1987 roku przypomina, że „żaden biolog lub lekarz na mocy swej naukowej kompetencji nie może rościć sobie prawa do decydowania o pochodzeniu i przeznaczeniu człowieka” (DV, wstęp, n. 3), i dalej, iż „(…) nie wszystko to, co jest technicznie możliwe, jest tym samym moralnie dopuszczalne.”(DV, wstęp, n. 4)

Procesy sztucznego zapłodnienia umożliwiają dokonywanie różnych eksperymentów na embrionach; tak poczęte dziecko staje się rzeczą w rękach badaczy. Z techniką FIVET związany jest problem przygotowania „embrionów nadliczbowych”, które następnie są niszczone lub zamrażane. Mogą one stanowić wówczas przedmiot transakcji handlowych np. w celu wykorzystania w eksperymentach naukowych, lub jako „rezerwa materiałów do transplantacji”.

Papież Jan Paweł II w Encyklice „Evangelium Vitae” stwierdza: „Także różne techniki sztucznej reprodukcji, które wydają się służyć życiu i często są stosowane z tą intencją, w rzeczywistości stwarzają możliwość nowych zamachów na życie. Są one nie do przyjęcia z punktu widzenia moralnego, ponieważ oddzielają prokreację od prawdziwie ludzkiego kontekstu aktu małżeńskiego, a ponadto stosujący te techniki do dziś notują wysoki procent niepowodzeń: dotyczy to nie tyle samego momentu zapłodnienia, ile następnej fazy rozwoju embrionu, wystawionego na ryzyko rychłej śmierci.” (EV, n. 14)

Technika FIVET oddzielając prokreację od aktu małżeńskiego, narusza prawo dziecka do poczęcia w łonie matki. Co więcej, FIVET heterogeniczny sprzeciwiając się godności i jedności małżonków, stawia pod znakiem zapytania sens istnienia rodziny, jako instytucji przekazującej i wychowującej nowe życie. Tego rodzaju postępowanie umożliwia zapłodnienie kobiety niezamężnej, pary homoseksualnej lub wdowy. Kilka lat temu, opinia publiczna we Włoszech została poruszona faktem połączenia gamet, wcześniej zamrożonych i zdeponowanych w „banku gamet”, nieżyjących już osób. Dziecko staje się więc „produktem” mniej lub bardziej zaawansowanej technologii, a nie owocem małżeństwa, chcianym dla niego samego.

Sztuczne zapłodnienie homogeniczne „in vivo” jest dopuszczalne, o ile nie zastępuje aktu małżeńskiego, lecz ułatwia i pomaga w osiągnięciu zapłodnienia.

Deklaracja „Prawa nienarodzonego a sztuczne zapłodnienie” ogłoszona przez Centrum Bioetyki i Praw Człowieka Uniwersytetu w Lecce przestrzega:

„To prawda, że człowiek ma swobodę respektowania lub nie respektowania ładu etycznego, ale ciężar naruszania tego ładu, poza nim, spada także i na innych, i na przyszłe pokolenia. Stąd, wynika konieczność ze względu na szacunek dla godności osoby ludzkiej, dominowania nad naturą lecz i pamiętania, że „nie triumfuje się nad naturą inaczej jak przez posłuszeństwo względem niej” (Bacon), w przeciwnym razie natura, gdy jest nadmiernie manipulowana, buntuje się i umierając sprawia, że ludzkość umiera.” (Deklaracja, n. 5)

Kiedy patrzy się na postępowanie współczesnego człowieka, widzi się pewien brak konsekwencji. Liczne pary małżeńskie robią wszystko aby uniknąć potomstwa, stosując antykoncepcję lub aborcję. Kiedy po iluś latach stosowania tego rodzaju praktyk dochodzą do wniosku, że „czas na dziecko”, bywa już często za późno. I wówczas pojawia się niestety sztuczna prokreacja…

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CAPTCHA ImageChange Image