Maryjność pobożna i bezbożna

Jakoś tak się stało, ze kwestie maryjne stały się „kością niezgody”. Wiele osób
przyznaje się do takich czy innych wątpliwości w tej kwestii. Przyznam, że i ja nie byłem tu
wyjątkiem.
Gdy jednak wczytałem się w dokumenty papieskie i soborowe definiujące naukę
Kościoła w kwestiach maryjnych, nie posiadałem się ze zdumienia. Okazało się, że Kościół
wcale nie naucza tego, czego myślałem że naucza – więcej nawet, odrzuca poglądy które
brałem za Jego nauczanie!
Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że owe nie-kościelne nauki są bardzo
rozpowszechnione, nierzadko nawet można je usłyszeć z ambony.
Piszę to wszystko aby się wytłumaczyć dlaczego tekst o Maryi jest taki długi. Nie
dlatego by Kościół miał jakieś niezwykle rozbudowane nauczanie na Jej temat – raczej z
powodu tego iż w kwestiach maryjnych najwięcej funkcjonuje stereotypów i mylnych
wyobrażeń. Z tej samej przyczyny będzie on zawierał sporo cytatów z Magisterium Kościoła
– koniecznie chciałbym zapoznać Czytelnika z zarysem zdrowego nauczania maryjnego.
Marek Piotrowski

http://analizy.biz/marek1962/km7.pdf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

CAPTCHA ImageChange Image